Na parze euro-złoty trwa korekcyjne odbicie, które doprowadziło notowania euro w pobliże poziomu 4,25 zł. Zdaniem analityków, jeśli nie dojdzie do zaognienia sytuacji w Cieśninie Ormuz, to złoty w najbliższym czasie już nie powinien się istotnie osłabiać.


Od początku tygodnia na polskim rynku walutowym widzimy tendencję do osłabienia złotego. Kurs euro w środę rano wynosił 4,2518 zł i był o 0,3 grosza niższy od wtorkowego kursu odniesienia. Wczoraj euro podrożało o ponad grosz, a w poniedziałek o 0,7 grosza.
Przeciwko złotemu przemawiają obecnie dwa czynniki. Pierwszym jest dyplomatyczny impas na linii Teheran-Waszyngton, co oddala perspektywy na otwarcie Cieśniny Ormuz i zakończenie kryzysu naftowego. Konsekwencją jest dalszy wzrost notowań ropy naftowej, która kosztuje ok. 107 USD za baryłkę (Brent). Od początku marca kurs EUR/PLN dość wiernie podąża za notowaniami ropy.
Drugą kwestią jest rosnąca presja inflacyjna na świecie, która w pewnym momencie może skłonić bankierów centralnych do zaostrzenia polityki monetarnej. Kwietnia inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych przyspieszyła do 3,8% i była najwyższa od 3 lat. To w zasadzie zdejmuje ze stołu opcję jakichkolwiek obniżek stóp procentowych, a stawia na nim kwestię podwyżek. Obecnie rynek terminowy wyżej wycenia prawdopodobieństwo wzrostu aniżeli spadku stopy funduszy federalnych w perspektywie 2026 roku.
A to wzmacnia dolara i szkodzi notowaniom walut z rynków wschodzących, do których zaliczany jest polski złoty. W efekcie dolar amerykański w czwartek rano drożał o 0,6 grosza i był wyceniany na prawie 3,63 zł. Nadal jednak kurs USD/PLN utrzymuje się w wąskim lokalnym trendzie bocznym o zakresie 3,60-3,65 zł.

- Sądzimy, że inwestorzy będą wyczekiwać na efekty spotkania prezydentów USA i Chin, licząc, że nada ono pozytywny impuls procesowi pokojowemu na Bliskim Wschodzie. W takim otoczeniu zakładamy, że w środę kursy EURPLN i USDPLN będą konsolidować się odpowiednio wokół 4,25 i 3,63, z odchyleniem +/-1 gr – tak sytuację ocenili analitycy PKO BP.
Od miesiąca niewiele dzieje się na rynku franka szwajcarskiego. Kurs CHF/PLN o poranku wynosił 4,6443 zł i pozostawał bez większych zmian. Po ustanowieniu w połowie kwietnia kilkumiesięcznych minimów notowania helweckiej waluty poruszają się w przedziale 4,60-4,65 zł. Niedawne straty usiłuje odrabiać za to funt brytyjski, notowany po 4,9096 zł.
KK


























































