Na polskim rynku walutowym panuje flauta i brak większych ruchów kursów euro, dolara czy franka. Najciekawiej wygląda notowanie pary euro-złoty, gdzie w grze jest cały czas wyłamanie dołem z trendu bocznego i spadek w kierunku rocznych minimów. Być może o powodzeniu tego tańca na linie zadecyduje grudniowe posiedzenie RPP, choć spodziewaną decyzją jest kolejne cięcie stóp.


Chociaż poniedziałkowy poranek przyniósł lekkie umocnienie złotego po paczce dobrych danych z polskiej gospodarki, które pchnęły kurs do poziomu 4,2275 zł, to później nastąpiło odreagowanie i jak zwykle przy próbie flirtowania kursu euro z dolnym ograniczeniem (4,2250 zł) wielomiesięcznego trendu bocznego, korekta nie pozwoliła na dalsze umocnienie polskiej waluty.
We wtorek kurs EUR/PLN o godzinie 9.37 wynosił 4,2354 zł i zyskiwał około 0,4 grosza lub 0,09 proc. od poniedziałkowego zamknięcia. Przez dwa poprzednie tygodnie kurs euro atakował strefę wsparcia leżącą w przedziale 4,22-4,23 zł. Po jej przełamaniu można by się spodziewać spadku notowań euro nawet w okolice 4,12-4,14 zł – czyli wieloletniego minimum wyznaczonego pod koniec lutego.
Ważna decyzja RPP i rozmowy ws. pokoju
Kluczowa w rozgrywce bieżącego tygodnia będzie decyzja RPP, z tym że rynkowy konsensusu zakłada kolejne cięcie stóp, a więc presję na osłabienie złotego, choć zapewne już uwzględnioną w wycenach. Zwyczajem jest jednak brak zmian poziomu kosztów pieniądza na grudniowym posiedzeniu, co mogłoby być zaskoczeniem i wzmocnić złotego. Z drugiej strony dotychczasowe obniżki nie przeszkadzały złotemu utrzymywać się w dolnym ograniczeniu trendu bocznego.
"Na otwarciu kursy EUR/USD i EUR/PLN są w pobliżu wczorajszego zamknięcia ok. 1,16 i 4,23 zgodnie z naszym założeniem stabilizacji na rynkach FX w tym tygodniu" - napisali w porannym raporcie analitycy Banku Millennium. Z kolei analitycy Santandera w swoim raporcie wskazali, że w dalszej części tygodnia także oczekują stabilizacji EUR/PLN w okolicach 4,23-4,24 z potencjałem do spadku w przypadku pozytywnych doniesień nt. rozmów pokojowych dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie.

Kurs dolara, franka i funta
Także niewiele się działo na kursie USD/PLN, gdzie wtorkowe poranne notowania pokazywały 3,6486 zł, jakie trzeba było płacić za amerykańską walutę. Wszystko to przy stabilizacji eurodolara, którego kurs wynosił 1,1613 o godzinie 9.46 i utrzymywał się na poziomie z poniedziałkowego zamkniecia.
Frank szwajcarski kosztował 4,5331 zł, a więc zaledwie jedną trzecią grosza więcej niż dzień wcześniej na zamknięciu. Od tygodnia obserwowana jest stabilizacja na poziomie powyżej 4,53 zł, a średni kurs z tego okresy wyniósł 4,5355 zł. Funt brytyjski był o ponad 0,5 grosza droższy i jego kurs rósł o 0,15 proc. względem poniedziałku. Za szterlinga płacono o poranku 4,8225 zł.
MKu



























































