Czwartkowy poranek przyniósł dalsze osłabienie złotego. Kurs euro zbliżył się do poziomu 4,72 zł i powoli opuszcza kanał krótkoterminowego trendu spadkowego. Blisko najwyższych poziomach od sierpnia znalazły się notowania franka szwajcarskiego.


O 9:30 kurs euro kształtował się na poziomie 4,7185 zł i był o niespełna grosz wyższy niż w środę wieczorem. Rosnące notowani euro obserwujemy od początku tygodnia, po tym jak kursowi EUR/PLN nie udało się przełamać strefy wsparcia na poziomie 4,68-4,70 zł.
Krótkoterminowo złotemu zaszkodziło pogorszenie sentymentu na rynkach światowych będące pokłosiem rozczarowująco wysokich statystyk inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Patrząc w długim terminie, polskiej walucie szkodzi przede wszystkim bardzo wysoka inflacja połączona z głęboko ujemnymi realnymi stopami procentowymi.
Tymczasem globalnie wciąż mamy do czynienia z bardzo mocnym dolarem, który na parze z euro notowany jest blisko najmocniejszych poziomów od 20 lat. To przekłada się na kurs USD/PLN na poziomie 4,7280 zł, czyli o blisko grosz wyższy niż dzień wcześniej. Amerykańska waluta w Polsce notowana jest w bliskim zasięgu historycznego rekordu z połowy lipca (4,8452 zł).

Mocny jest też frank szwajcarski, który na parze z euro wyceniany jest na podobnym poziomie jak pod koniec sierpnia, gdy euro ustanowiło nowy rekord słabości względem CHF. W rezultacie helwecka waluta na polskim rynku w czwartek rano była wyceniana na 4,9128 zł, a więc o 1,2 grosza wyżej niż dzień wcześniej i blisko najwyższych poziomów w tym miesiącu.
KK






























































