Kurs euro do złotego ustabilizował się blisko najniższych poziomów od blisko 4 lat. Rynki walutowe wyczekują na grudniowe decyzje najważniejszych banków centralnych: EBC, Fedu, SNB i Banku Anglii.


We wtorek o 9:51 kurs euro wynosił 4,3335 zł, utrzymując się bez istotnych zmian względem poniedziałkowego wieczoru. Zresztą stabilizacja na parze euro-złoty trwa już od dwóch tygodni. Od końcówki listopada kurs EUR/PLN porusza się w przedziale 4,31-4,36 zł. Czyli blisko najniższych poziomów od marca 2020 roku.
Sytuacja ta może się zmienić w drugiej części tygodnia, gdy rynek uwzględni w cenach postanowienia najważniejszych banków centralnych Zachodu. W środę wieczorem decyzję ogłosi amerykańska Rezerwa Federalna. W czwartek nadejdą komunikaty z Szwajcarskiego Banku Narodowego, Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego. Wszędzie tam stopy procentowe mają pozostać bez zmian, na najwyższych poziomach od kilkunastu lub nawet przeszło 20 lat.
Póki co jednak na głównych parach walutowych globu panuje spokój. Kurs EUR/USD ostrożnie usiłuje podnosić się po grudniowych spadkach. Warto przy tym odnotować, że trwające od końcówki listopada umocnienie dolara względem euro w żaden sposób nie zaszkodziło polskiemu złotemu. Niemniej jednak za dolara wciąż płacimy ponad 4 złote. We wtorek rano było to 4,0195 zł.

Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5822 zł, choć nad ranem notowania pary frank-zloty ponownie zbliżyły się do linii 4,60 zł. Czyli najwyższego poziomu od ponad miesiąca. Przypomnijmy, że jeszcze dwa tygodnie temu helwecka waluta kosztowała nawet 4,46 zł. Funt brytyjski warty był 5,0436 zł.
KK





























































