mBank spodziewa się, że koszty ryzyka kredytowego w 2026 roku wyniosą 55-60 pb - poinformował PAP Biznes wiceprezes ds. ryzyka w mBanku Marek Lusztyn.


"Spodziewamy się, że w drugiej połowie roku koszty ryzyka w dalszym ciągu będą poniżej naszego celu. Myślę, że na poziomie +normalnych+ kosztów ryzyka korporacji, jakie widzieliśmy w poprzednich kwartałach, to powinno dać pewnie gdzieś trochę poniżej 60 pb, przedział 55-60 pb w całym 2026 roku. Druga połowa będzie bliżej poziomów, które widzieliśmy w poprzednich kwartałach" - powiedział PAP Biznes Lusztyn.
Koszty ryzyka w I połowie 2026 roku wyniosły 34 pb.
"Jeżeli chodzi o jakość aktywów to pierwsze półrocze tego roku też było rekordowe, bo pomimo bardzo szybkiego wzrostu kredytów w praktycznie każdej kategorii klientowskiej i produktowej, odpisy netto z tytułu zmiany wartości kredytów były rekordowo niskie" - powiedział na konferencji Lusztyn.
Bank w strategii na lata 2026-2030 informował, że celem są koszty ryzyka na poziomie około 0,8 proc.

mBank podał, że pod koniec II kwartału 2026 roku przeciwko bankowi toczyło się 1.399 postępowań sądowych dotyczących sankcji kredytu darmowego o łącznej wartości przedmiotów sporu wynoszącej 44 mln zł. Dotychczasowe orzecznictwo jest w przeważającej mierze korzystne dla banku - prawomocnie zakończyło się 239 takich spraw, a w 197 sprawach zapadły wyroki korzystne dla banku.
Przedstawiciele banku poinformowali w środę, że bank od pewnego czasu nie pobiera już prowizji od udzielanych kredytów, więc spodziewa się, że jego udział w odpisach na rynku powinien być istotnie niższy niż udział banku w tych produktach.
mBank podał w środę, że wynik prowizyjny w II kwartale był wyższy o początkowy przychód z tytułu nowych umów podpisanych z UNIQA w wysokości 43 mln zł. Z kolei pozostałe przychody w tym okresie obejmowały także dywidendę ze spółki Polski Standard Płatności (operatora systemu BLIK) w wysokości 40 mln zł. (PAP Biznes)
seb/ ana/
































































