Czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna" publikuje - w nawiązaniu do planowanego wzmocnienia uprawnień kuratorów oświaty - raport dotyczący kontroli prowadzonych w szkołach. Wynika z niego, że ostatnie lata nie przyniosły wzmożonych kuratoryjnych doraźnych kontroli.


"Nowe przepisy oświatowe (prezydent 15 grudnia zawetował tę ustawę) wzmacniają rolę kuratorów w zakresie kontroli szkół i obsadzania stanowisk dyrektorskich. Samorządy alarmują, że to droga do ich ubezwłasnowolnienia. Z naszej kwerendy nie wynika jednak, by w ostatnich latach kuratoria nadmiernie sprawdzały, co się dzieje w szkołach" - donosi czwartkowy "DGP".
Redakcja podkreśla, że z nadesłanych danych płynie generalny wniosek, że ostatnie lata nie przyniosły wzmożonych kuratoryjnych doraźnych kontroli. Zarazem w zaleceniach pokontrolnych pojawiają się te dotyczące pracy dyrektora szkoły, zwłaszcza w kontekście jego relacji z rodzicami i zapewniania bezpiecznych, higienicznych warunków do nauki. Inicjatorami kontroli są dziś przede wszystkim rodzice (udział tych wniosków rośnie), następnie same kuratoria oświaty, nauczyciele, uczniowie i RPD.
Jako przykład gazeta podaje dane z kuratorium w Gorzowie Wielkopolskim, które przedstawiło liczbę kontroli od 2011 r., czyli czasów, gdy krajem rządziła koalicja PO-PSL. I tak w roku szkolnym 2011/2012 przeprowadziło 112 kontroli doraźnych. W ostatnim roku szkolnym odbyło się 86 kontroli w trybie działań doraźnych. Wśród zgłaszanych nieprawidłowości dominowały: niewłaściwa współpraca dyrektora z nauczycielami, rodzicami, przemoc fizyczna i słowna w szkole, brak kompleksowej organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej.(PAP)
Autor: Luiza Łuniewska

lui/ mark/



























































