Najczęściej dzieje się tak przy okazji zakupów żywności, choć chętnie sięgamy treż po polskie leki i kosmetyki. Polskie produkty spożywcze uważamy za zdrowsze i bardziej ekologiczne.
"Rzeczpospolita" dodaje, że nie możemy się jednak równać z Francuzami, którzy w przekonaniu o doskonałości swoich win, serów czy kosmetyków są już bliscy szowinizmu. Pod względem "patriotyzmu zakupowego" przewyższamy natomiast Niemców, Czechów i Węgrów.
Eksperci twierdzą, że jest to oznaką wzrostu zamożności, gdyż w społeczeństwach biednych liczy się wyłącznie cena.
Więcej szczegółów na ten temat - w "Rzeczpospolitej".
"Rzeczpospolita"/kry/pul
Źródło:IAR




























































