REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kto straci po zmianach w uldze na dziecko

Łukasz Piechowiak2012-07-03 10:56główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-07-03 10:56
Rząd zwiększył ulgę na dzieci, podnosząc jednocześnie limit zarobków, który uprawnia do otrzymywania ulgi na jedno dziecko. Miało być strasznie, a resort finansów miał zyskać prawie 150 mln zł rocznie kosztem przeciętnie zamożnych rodziców z jednym dzieckiem. Projekt trafił do poprawki i są tego efekty. Pytanie tylko, po co cokolwiek zmieniać?

ulga na dziecko
Źródło: Lite Productions/Thinkstock

Obecnie ulga wynosi 92,67 zł miesięcznie na każde dziecko, czyli 1112,04 zł rocznie. Podatnik może odliczyć tę kwotę niezależnie od uzyskiwanego dochodu. Dotyczy to obojga rodziców lub opiekunów prawnych, którzy mogą odliczyć tę kwotę w częściach równych lub w dowolnej przez nich ustalonej proporcji.

Projekt przed złagodzeniem, zakładał, że prawo do ulgi stracą tylko ci rodzice, których łączny dochód roczny przekroczył 85,5 tys. zł oraz posiadali tylko jedno dziecko. Rodzice, którzy posiadają dwoje dzieci zachowają prawo do ulgi na dotychczasowych zasadach niezależnie od dochodu.

 »Rząd zdecydował - będzie wyższa ulgi na dzieci 


Zyskaliby ci, którzy posiadają więcej niż dwoje dzieci. Na każde kolejne dziecko ulga zwiększałaby się do kwoty 139,01 zł miesięcznie, czyli 1668, 12 zł rocznie. W tym wypadku nie będzie miała znaczenia wysokość łącznego rocznego dochodu rodziców - nawet jeżeli przekroczą 85,5 tys. zł, zachowają prawo do podwyższonej ulgi. Na proponowanej zmianie prawo do ulgi straciłoby ok. 300 tys. rodzin a na nie miałaby ona wpływu na prawie 3,5 mln.

Nowy projekt jest łatwiejszy do zaakceptowania


Teoretycznie budżet zyskałby na tym ok. 150 mln zł. Jednak nie o to chodzi, by odbierać rodzicom pieniądze na dzieci. Zresztą z projektu wynikało, że zmiany objęłyby nie najbogatszych Polaków, ale rodziny o przeciętnych dochodach, gdzie matka i ojciec zarabiają średnią krajową.

 »Ile wydajemy na wychowanie jednego dziecka? 

Złagodzenie restrykcyjnego pomysłu było zatem oczywiste. Teraz prawo do ulgi zachowają rodzice lub opiekunowie prawni, których łączny dochód nie przekroczy 112 tys. zł rocznie. Innymi słowy, stracą tylko ci rodzice jednego dziecka, gdzie każdy współmałżonek zarabia więcej niż 4,6 tys. zł brutto miesięcznie. Z kolei ulga dla rodziców, którzy posiadają troje lub więcej dzieci, dla których ulga wzrośnie o 50%. Projekt w tym kształcie jest neutralny dla budżetu, czyli nie spowoduje wzrostu lub spadku dochodów.

Po co mieszać w uldze na dziecko?


Rząd chce promować wielodzietne rodziny, ale nie ma przy tym najmniejszego zamiaru zwiększać wydatków z budżetu państwa. Jest to możliwe pod warunkiem, że komuś odbierze się przywileje. Najłatwiej zrobić to teoretycznie uderzając w najbogatszych obywateli, czyli tych, których ulga w wysokości nieco ponad tysiąca złotych, jest praktycznie niezauważalna. Problem polega na tym, że początkowy projekt uderzał w przeciętne rodziny, dla których wspomniany tysiąc złotych wcale nie jest taką małą kwotą pieniędzy.

Ponadto rząd karze za brak dzieci. Wyższy podatek zapłacą ci, którzy zajmują się karierą lub zwyczajnie nie mogą mieć dzieci. Osoby, które mają ich więcej maja być promowane przez fiskusa wyższymi ulgami. Niemniej nie da się ukryć, że kwoty ulgi nie są zbyt wysokie i trudno je uznać za motywację do rodzenia i wychowywania potomka. „Złagodzenie” zaproponowane przez resort finansów jest akceptowalne. Nie uderzy w przeciętnych, ale za to nieco więcej zyskają rodziny wielodzietne.

 »Wszystko o uldze prorodzinnej - jeszcze na starych zasadach 

Czy jest to pomoc, jaką oczekuje się od państwa? Trzeba pamiętać, że rząd najpierw musi komuś zabrać pieniądze, w postaci wyższych podatków i rozdziela je dopiero potem, niestety z dużą stratą spożytkowaną na wynagrodzenie poborcy. W przypadku ulgi na dzieci jest podobnie. Wyższe limity spowodują ubytek w dochodach do budżetu, a państwo rzadko kiedy tnie inne wydatki po to, by przesuwać większe strumienie pieniędzy na inne cele. Stąd prosty wniosek, że jeśli chcemy większe ulgi, to musimy przygotować się na wyższe podatki. Na takich zmianach najwięcej tracą biedne wielodzietne rodziny.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~Voytek
Co z tych zmian. Od 3 lat nie zmienia się wielkość, czyli spada, brak waloryzacji. Wieksza czesc Tych co maja 3-4-5 dzieci nie maja z czego odliczyć. Czy to rewolucja czy PR-szajs.
Mam 2 maluchów i odliczenia tego nie zmienią. Wolałbym zamiast becikowego i tych odliczeń, troche więcej urlopu dla siebie i żony na dzieci. No i może
Co z tych zmian. Od 3 lat nie zmienia się wielkość, czyli spada, brak waloryzacji. Wieksza czesc Tych co maja 3-4-5 dzieci nie maja z czego odliczyć. Czy to rewolucja czy PR-szajs.
Mam 2 maluchów i odliczenia tego nie zmienią. Wolałbym zamiast becikowego i tych odliczeń, troche więcej urlopu dla siebie i żony na dzieci. No i może nie gberanie w VAT na produkty dla dzieci do 3 lat co najmniej. Niech ktos przeliczy becikowe na urlopy i da wybór (becikowe lub urlop macierzyński). Czy w tych ministerstwach pracuja debile. No im nie brakuje ale 80 % ludzi nie ma z czego odliczać, a Ci co ich stac już dawno mają to w d..e.
Te zmiany nic nie dadza.
Rostowski mówi że rodziny zyskają i jednocześnie budżet zyska 400 mln. Coś mi tu nie pasuje. Z matmy wcale nie bylem taki zły i myślę że ktoś ściemnia.

Wojtek
~KGKKFF
Poczytajcie sobie to : Reklamy Google, portal finansowy, poczytny, jak najbardziej :)

Jestes Polakiem ?
Bez historii kredytowej?
My mozemy Ci pomoc! Do £600 405.3%APR representative (var)

Pozyczka oprocentowana 405.3 % rocznie, To ' jestes Polakiem ? w tytule brzmi troche ironicznie :) podobnie
Poczytajcie sobie to : Reklamy Google, portal finansowy, poczytny, jak najbardziej :)

Jestes Polakiem ?
Bez historii kredytowej?
My mozemy Ci pomoc! Do £600 405.3%APR representative (var)

Pozyczka oprocentowana 405.3 % rocznie, To ' jestes Polakiem ? w tytule brzmi troche ironicznie :) podobnie jak ' My mozemy ci pomoc ' heheh
~An
A co z partnerskimi związkami gdzie jedno musi utrzymać drugie bo są małe dzieci, nie ma prawa do przedszkola, żłobka , ubezpieczenia nie pracującego rodzica bo przecież rodzic nie samotny. Nie widzę tu sprawiedliwości. Ja proponuję znieść rozliczanie się z małżonkami niech promują dzieci nie małżeństwa. A jak ktoś nie pracuje to A co z partnerskimi związkami gdzie jedno musi utrzymać drugie bo są małe dzieci, nie ma prawa do przedszkola, żłobka , ubezpieczenia nie pracującego rodzica bo przecież rodzic nie samotny. Nie widzę tu sprawiedliwości. Ja proponuję znieść rozliczanie się z małżonkami niech promują dzieci nie małżeństwa. A jak ktoś nie pracuje to jego sprawa rodzinna.
~dell79
Wolałabym nie mieć ulg i mieć dostęp do państwowych żłobków. Prawie dwa lata mija jak moje dziecko czeka na miejsce w takiej placówce. Dodam, że zapisałam je będąc w ciąży.
Pozdrawiam.
~stasiek
Jak sie nie ma pieniedzy to sie nie robi 4-5 dzieciakow, skonczcie placze ze wqielodzietne rodziny nie moga skorzystac z ulgi. Sa w Polsce ludzie bogaci i niech oni maja wiecej dzieci przynajmniej wychowaja je w duchu pracy bo w jakis sposob sami doszli do tego co maja. Wbrew ludowej madrosci komuna nikomu nic nie dala
~wdyr35
durnowata wypowiedź. przecież nie od dziś wiadomo, że bogactwem biedaków są dzieci. ( z wyjatkiem cesarzowej Austrii która miała 16 dzieci ).
~wdyr35 odpowiada ~wdyr35
oczywiście była to Maria Teresa. doprowadziła ona m.in. do rozbioru Polski.
~jagger
bRONKU ,, dONKU ,, wALDKU , kOPACZ -kowa , pALIkOTKU, , DRWICIE Z LUDZI , CIEKAWE W KTÓRYM MOMENCIE KTOŚ NIE WYTRZYMA , nowa prezes NFZ śpiewa tak samo jak Donek , szlag was w końcu trafi !!
~wdyr35
wielodzietne rodziny nie tylko nie zyskają. one również nie stracą. dlaczego?
to proste. przy dochodzie nawet rzędu 50 tys. rocznie, TO DUŻO W WIELODZIETNEJ RODZINIE, PODATEK DO ODLICZENIA JEST TAK NISKI ŻE WYSTARCZA W ZASADZIE W PEŁNI NA JEDNO DZIECKO. TO ŻADNA POMOC. POMOC BYŁABY TYLKO WTEDY GDYBY ZASIŁEK RODZINNY BYŁ W PORZĄDNEJ
wielodzietne rodziny nie tylko nie zyskają. one również nie stracą. dlaczego?
to proste. przy dochodzie nawet rzędu 50 tys. rocznie, TO DUŻO W WIELODZIETNEJ RODZINIE, PODATEK DO ODLICZENIA JEST TAK NISKI ŻE WYSTARCZA W ZASADZIE W PEŁNI NA JEDNO DZIECKO. TO ŻADNA POMOC. POMOC BYŁABY TYLKO WTEDY GDYBY ZASIŁEK RODZINNY BYŁ W PORZĄDNEJ WYSOKOŚCI. TAK JEST W PAŃSTWACH UE. ZASIŁEK NA TRÓJKĘDZIECI W ANGLII WYSTARCZA NA GODNE ŻYCIE PRZY JEDNYM RODZICU PRACUJĄCYM.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki