REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyty hipoteczne: bez oszczędności i na ponad 30 lat

Hanna Hylińska2012-05-25 09:37
publikacja
2012-05-25 09:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Większość klientów, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny w I kwartale br. nie miała oszczędności lub ich wkład własny był niewielki – wynika z najnowszego raportu ZBP i AMRON-SARFiN. Oprócz wysokiego LtV, niepokojąca jest także liczba lat, przez które kredyt będzie spłacany.


W pierwszych miesiącach 2012 roku blisko 51 proc. kupujących nieruchomość kredytobiorców dysponowało niewielkim lub żadnym wkładem własnym. Umowy kredytowe podpisywano najczęściej (62,07 proc.) na okres od 25 do 35 lat.

Kredyt pod hasłem „Idź na całość”

Wkład własny jest coraz częściej pożądany przez banki. W niektórych bankach wniesienie oszczędności w zakup domu czy mieszkania jest drogą dla lepszych warunków kredytowych. W innych rozłożenie kwoty zakupu nieruchomości między klientem i bankiem to po prostu konieczność. Kredytowanie na 100 proc. wartości nieruchomości nie jest możliwe w Alior Banku, Citi Handlowym, ING Banku Śląskim, Banku BPH, Nordea Banku, BNP Paribas i Credit Agricole.

Wciąż jednak większość kredytobiorców (prawie 51 proc.) nie może sobie pozwolić na wniesienie wkładu własnego lub posiada go na niskim poziomie. Ewentualne oszczędności przeznaczane są często na wykończenie lub remont zakupionej nieruchomości.

Zadłużenie wciąż na długie lata

Z najnowszego raportu Związku Banków Polskich wynika, że w przypadku ponad 62 proc. wszystkich kredytów udzielonych w I kwartale 2012 roku, okres zadłużenia to 25-35 lat. Na jeszcze dłuższy czas spłaty zobowiązania – powyżej 35 lat - zdecydowało się niecałe 7 proc. kredytobiorców.

Warto pamiętać, że wydłużenie czasu spłaty kredytu nie wpłynie już na podniesienie zdolności kredytowej - zdolność finansowa każdej osoby ubiegającej się o kredyt będzie liczona dla zobowiązania na 25 lat. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo terminowej spłaty comiesięcznego zobowiązania przy założeniu nieco wyższej raty kredytu i ograniczyć ryzyko nadmiernego zadłużenia gospodarstw domowych

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~prosek
Ale teraz np. PKO ma ciekawą ofertę - do 15 czerwca nie biorą prowizji ani opłaty za wycenę, z marży też zeszli. Tak, że całkowitej posuchy nie ma.
~Trojbeck
Są też oferty spłaty rat bezpośrednio u deweloperów i to jest lepsza opcja, bo z bankami to wiadomo jak jest, nawet jak dadzą to na takich warunkach, że... A deweloperowi zależy, żeby sprzedać, więc łatwiej się dogadać. Tu macie parę takich ofert:
http://www.sand-city.pl/index.php?page=oferta
~andziks
W jakim banku mogę otrzymać kredyt na taki magazyn:
http://hale.jartom.com/nieruchomosci/Atrakcyjny-zaklad-produkcyjny-z-biurem-Zyrardow-1844amcs,61,hale,hp,w,0,,,1844
Oczywiście wkład własny jest - 40%. Zarobki pięciocyfrowe.
~mario
na te rudery nie dostaniesz kredytu w żadnym banku
~blake
Przy tej wartości nieruchomości warto już szukać hipoteki z zerową marżą. Poszukaj wśród banków ktore takie mahą
~Setu
Czyli jak spowolnienie przyciśnie to będą bankructwa 'golasów'
~Lukasz
Kolego, masz chyba problem z czytaniem.
Ja mam duzo oszczednosci, ale gdybym mial brac kredyt chcialbym wogole nie uzywac swoich pieniedzy (to bardzo komfortowa sytuacja).
Innymi slowy, sytuacja "nie przycisnie" kredytobiorcow, lecz cos najwyzej banki.
Rozumiesz o co chodzi? To, ze ktos nie mial wkladu wlasnego,
Kolego, masz chyba problem z czytaniem.
Ja mam duzo oszczednosci, ale gdybym mial brac kredyt chcialbym wogole nie uzywac swoich pieniedzy (to bardzo komfortowa sytuacja).
Innymi slowy, sytuacja "nie przycisnie" kredytobiorcow, lecz cos najwyzej banki.
Rozumiesz o co chodzi? To, ze ktos nie mial wkladu wlasnego, nie oznacza, ze nie ma oszczednosci.
~obywatel
Trzeba jeszcze tylko dodać do tego co napisałeś, że Twoim rówieśnikom bardzo często pomagano w przeszacowywaniu swoich zdolności kredytowych. Jak ktoś miał wątpliwości to wystarczyło się udać do "doradcy" i on już tak doradził, żeby wszystkim (z wyjątkiem kredytobiorcy) było dobrze. Oczywiście, ich wina, wiedzieli co podpisują.Trzeba jeszcze tylko dodać do tego co napisałeś, że Twoim rówieśnikom bardzo często pomagano w przeszacowywaniu swoich zdolności kredytowych. Jak ktoś miał wątpliwości to wystarczyło się udać do "doradcy" i on już tak doradził, żeby wszystkim (z wyjątkiem kredytobiorcy) było dobrze. Oczywiście, ich wina, wiedzieli co podpisują. Ale już z lewej i prawej starano im się pomóc jak tylko się dało w podjęciu odpowiedniej decyzji...
~30latek
Okres splaty powyzej 20 lat jest bardzo korzystny ale tylko dla banku. Przy rownych ratach przez pierwsze 10 lat nie splacimy nawet 25% kredytu. Dlatego zdecydowalismy sie z zona na mniejszy kredyt. Mamy kredyt na 15 lat na 170 tys. pln (miszkanie 45 mkw pod Krakowem z 20% wkladem wlasnym). Mamy zamiar splacic go w 6-8 lat i w ten Okres splaty powyzej 20 lat jest bardzo korzystny ale tylko dla banku. Przy rownych ratach przez pierwsze 10 lat nie splacimy nawet 25% kredytu. Dlatego zdecydowalismy sie z zona na mniejszy kredyt. Mamy kredyt na 15 lat na 170 tys. pln (miszkanie 45 mkw pod Krakowem z 20% wkladem wlasnym). Mamy zamiar splacic go w 6-8 lat i w ten sposob koszty obslugi kredytu nie powinny przekroczyc 50 tys. pln. Po splaceniu kredytu sprzedamy to mieszkanie a pieniadze przeznacze na zakup wiekszego mieszkania lub domu. W ten sposob bedziemy mial co najmniej 50% wkladu wlasnego na nastepne lokum. Wtedy znowu zaciagnemy kredyt na 15 lat i podobnie jak teraz bedziemy starac sie go splacic przed czasem (powiedzmy 6-8 lat). W ten sposob po ok 15 latach bedziemy w stanie zapewnic rodzinie przyzwoite lokum nie stajac sie przy tym niewolnikami bankow. Moi rowiesnicy ktorzy juz teraz mieszkaja w 'docelowych' mieszkaniach 3 pokojowych lub wiekszych nie sa w stanie oszczedzic nawet kilkaset pln miesiecznie poniewaz duzy kredyt drenuje ich kieszenie (2500-3000 pln/mies). W ten sposob ciezko im bedzie splacic wczesniej chociaz czesc kredytu a w razie problemow finansowych bardzo szybko straca plynnosc. Moim zdaniem nie stac mnie na duze mieszkanie na tym etapie zycia. Wiadomo gdzies mieszkac trzeba ale przy tak drogich mieszkaniach i niepewnej sytuacji gospodarczej zaciaganie kredytu po uszy jest szalenstwem. Uwazam ze wielu ludzi przeliczylo sie jesli chodzi o swoje mozliwosci i teraz stresuja sie miesiac w miesiac. I tak przez 30 lat. Mysle ze zbyt wiele osob koncentruje sie na tym zeby uzyskac jak najwiekszy kredyt zamiast na oszacowaniu co jest dla nich najkorzystniejsze. Po prostu interesy bankow nie pokrywaja sie z interesami klientow. Nalezy o tym pamietac.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki