Jacek Krawiec: Dzień dobry panu. Dzień dobry państwu.
CS: Czy w obliczu tego co dzieje się na Białorusi, a chodzi o przykręcenie kurka z gazem, przez Rosję potencjalne złoża gazu łupkowego w Polsce nabierają większego znaczenia, pana zdaniem?
JK: Z dzisiejszych komunikatów rządu wynika, że nie ma zagrożenia tym co się dzieje na Białorusi, również Gaz - System poinformował, że gaz płynie bez przeszkód i w takiej ilości,
w jakiej jest zakontraktowany, natomiast gaz łupkowy oczywiście jest wielką szansą dla Polski, tak jak pokazuje przykład Stanów Zjednoczonych może zmienić sytuacje w danym kraju diametralnie.
CS: U nas myśli pan będzie podobnie? Bo są dosyć duże oczekiwania, ale z drugiej strony rodzi się pytanie czy rzeczywiście jest się czym, przepraszam za słowo podniecać?
JK: Struktura geologiczna naszych pokładów jest bardzo zbliżona do struktury amerykańskiej, stąd te bardzo optymistyczne szacunki, jeżeli chodzi o potencjalną ilość występowania gazu łupkowego w Polsce. W Stanach Zjednoczonych wydobywa się obecnie dziesięć procent gazu z łupków, w całej strukturze gazu zużywanego w Stanach Zjednoczonych, to jest czterdzieści miliardów metrów sześciennych, u nas zużycie roczne to jest szesnaście miliardów metrów sześciennych. Oczywiście jest to wielka szansa dla Polski, ale myślę, że najpierw musimy określić precyzyjnie wielkość i wartość tych zasobów.
CS: No właśnie, kiedy pierwszy odwiert Orlenu na złoża?
JK: W tej chwili prowadzimy na naszych złożach, na pięciu koncesjach, które posiadamy na południu Polski prowadzimy prace geofizyczne, pierwszy odwierty planowane są w przyszłym roku.
CS: Myśli pan, że się dowiercicie?
JK: Mam taką nadzieję.
CS: A jeżeli tak, to co wtedy?
JK: Jeżeli tak, to oznacza wzmocnienie Orlenu, diametralne wejście w nowy obszar działalności, czyli wydobywanie gazu. My w naszej strategii przyjętej w 2008 roku mówiliśmy o planach ekspansji w Abstrimie, zarówno w ropie jak i gazie, więc byłoby to zbieżne z naszą strategią, aczkolwiek w sposób nadmiarowy dodałoby wartości Orlenowi.
CS: To skoro jesteśmy przy strategii i przy dalszych planach, wysyłacie właśnie memorandum dotyczące budowy elektrowni we Włocławku. Do kogo?
JK: Tak, podjęliśmy decyzje o budowie kosztem sześciuset milionów euro bloku gazowo
- parowego energetycznego o mocy do pięciuset megawatów, w związku z tym, w tym tygodniu wysyłamy wstępne zapytania o zainteresowanie takim projektem, przystąpienie do joint venture, w pierwszej kolejności do potentatów zagranicznych, ale także do firm polskich.
CS: A dlaczego w pierwszej kolejności do zagranicznych?
JK: Dlatego, że firmy polskie, firmy energetyczne nie mają bogatego doświadczenia
w budowaniu elektrowni gazowo - parowych.
CS: Ile potrzebujecie pieniędzy?
JK: To będzie koszt około sześciuset milionów euro, natomiast tego typu projekty, przeważnie są realizowane w oparciu o projekt finance, czyli o dług. Tutaj struktura jeszcze nie jest określona, wiemy natomiast, że chcielibyśmy w takim joint venture posiadać kontrolę, czyli pięćdziesiąt jeden procent.
CS: Bardziej jest wam potrzebny partner finansowy, czy partner technologiczny?
JK: Myślę, że w pierwszej kolejności będziemy pytać partnerów technologicznych, tych, którzy posiadają już doświadczenie w budowaniu i w operowaniu tego typu bloków energetycznych na świecie.
CS: A po co Orlenowi elektrownia?
JK: Tak jak mówiliśmy w naszej strategii z 2008 roku, z listopada, chcemy rozwijać Orlen
w kierunki koncernu multi - utility. Uważamy, że to jest wartość dodana. Tak zrobili nasi regionalni konkurenci MOV w wyniki czego dzisiaj są warci około dwa razy więcej niż Orlen, a dziesięć lat temu te trzy firmy były warte bardzo porównywalne kwoty.
CS: To co elektrownia we Włocławku pomoże wam dogonić konkurentów?
JK: Trzeba nadgonić ten stracony czas i pójść tropem sprawdzonym, takim jakim poszły firmy rafineryjne, firmy paliwowe na całym świecie, czyli budowania drugiej nogi, a tą drugą nogą
w naszym przypadku będzie wytwórczość energii elektrycznej.
CS: Niemal przy każdej potencjalnej inwestycji energetycznej w Polsce od kilku miesięcy pojawia się nazwisko Jana Kulczyka. Czy również na tej liście firm do której będziecie wysycał memorandum jest nazwisko Kulczyka?
JK: Tak, wśród potencjalnych partnerów do których skierujemy czy skierowaliśmy takie zapytanie jest również firma pana Kulczyka.
CS: Kiedy pan wreszcie sprzeda Możejki?
JK: Co do Możejek to oczywiście naszym priorytetem jest uzyskanie lepszej rentowności tej firmy, bez strony litewskiej jest to niemożliwe. Przypomnę, że dzisiaj cały czas nierozwiązana jest kwestia naszego dostępu do terminala w Kłajpedzie, niższych stawek przeładunkowych, jak też rozebranych kolei do naszej rafinerii. Cały czas czekamy, na ostatnim spotkaniu,
w marcu padły pewne deklaracje ze strony litewskiej, czekamy na ich realizację.
CS: To co się jeszcze w takim razie musi stać, co Litwini i jakie kłody muszą rzucić wam pod nogi byście wreszcie powiedzieli: Dosyć, stop, sprzedajemy.
JK: My cały czas jesteśmy optymistami, że strona litewska zrozumie, że to jest największy płatnik podatków, największy pracodawca na Litwie, my jesteśmy największym inwestorem zagranicznym na Litwie i we wspólnym interesie jest to, żeby rafineria zaczęła zarabiać takie pieniądze jak przy zainwestowaniu 3,5 miliarda dolarów, bo tyle to Orlen kosztowało, zarabiać powinna.
CS: No właśnie a do tej pory nie zarabia, więc?
JK: Do tej pory nie zarabia.
CS: Więc?
JK: Więc czekamy na zrozumienie tej sytuacji ze strony władz litewskich.
CS: Mówi pan o władzach litewskich, a może w takim razie w całość powinny się również włączyć władze polskie, tak jak się włączyły wtedy gdy Możejki były kupowane?
JK: Dziewiętnastego marca, na tym spotkanku o którym przed chwilą wspominałem był obecny przedstawiciel polskiego rządu, natomiast ja uważam, że wszelkie decyzje dotyczące przyszłości Możejek powinny być podejmowane wyłącznie na gruncie biznesowym. My mamy status spółki publicznej i innego rozwoju wypadków sobie nie wyobrażam. Po prostu my
w Orlenie polityką się nie zajmujemy.
CS: To skoro jesteśmy przy transakcjach i potencjalnych sprzedażach, na stole leżą dwie, Polkomtel i Anvil. Anvil się nie udał.
JK: Różnie można do tego podejść, ja uważam, że się udał, bo nie sprzedaliśmy za cenę, której nie uważaliśmy za atrakcyjną.
CS: A jaka jest cena, którą uważacie za atrakcyjną?
JK: Wyższa niż ta, którą nam zaoferowali potencjalni kupcy.
CS: Czyli co, ponad miliard złotych rozumiem? Panie prezesie ponad miliard złotych?
JK: Myślę, że znacznie ponad miliard złotych, to jest kwota znacznie przewyższająca miliard złotych i my przerwaliśmy ten proces i w chwili obecnej czekamy, bo wierzymy w to, że polepszą się warunki makroekonomiczne dla sektora petrochemicznego na świecie, jak również w Polsce. Rozważamy również podział Anvilu na dwie części, na część nawozową
i PCW. Nie musimy tego szybko sprzedawać, bo sytuacja Orlenu w ostatnim roku diametralnie się zmieniła na korzyść, jeżeli chodzi o poziom zadłużenia i płynność finansową Orlen dzisiaj jest w znacznie lepszej sytuacji finansowej.
CS: Ciśnienia z Anvilem nie ma, a ciśnienie z Polkomtelem jest?
JK: Ciśnienia z Polkomtelem nie ma, są dobre rokowania, myślę, że chyba najlepsze od kiedy zaczęto mówić o sprzedaży Polkomtela, na przestrzeni ostatnich lat, dlatego, że doszło do porozumienia wszystkich polskich udziałowców. Mamy w tej chwili do zaoferowania 75,5% akcji. Niewykluczone, że do tego procesu sprzedaży dołączy się również VODAFONE, więc wtedy będzie 100%. To jest pakiet dający pełną władzę w spółce. Obserwujemy duże zainteresowanie ze strony zarówno podmiotów strategicznych jak i finansowych. Oczekuję, że zaczniemy sprzedawać Polkomtel pod koniec tego roku i transakcja zostanie sfinalizowana
w pierwszej połowie przyszłego roku.
CS: A do Orlenu wtedy wpłynie ile?
JK: Wpłynie kwota, która ktoś za nasz pakiet zapłaci, mogę powiedzieć, jeżeli pan redaktor oczekuje jakiś cyfr, że ostatnią cyfrą, ostatnią ceną zapłaconą za udziały w Polkomtelu była cena za jaką wykupiono udziałowca duńskiego TDC w grudniu 2008 roku. Ta cena dawała wartość za całą spółkę około szesnastu miliardów złotych.
CS: I to jest rozumiem benchmark?
JK: Jest to wartość ostatniej transakcji na udziałach Polkomtela.
CS: Jacek Krawiec - prezes PKN Orlen. Dziękuję bardzo.
JK: Dziękuję bardzo.



























































