mBank szacuje, że koszty ryzyka banku będą w 2021 roku niewiele niższe niż w ubiegłym roku, ze względu na utrzymujące się skutki pandemii - poinformował wiceprezes Marek Lusztyn. Bank notuje stabilizację wyniku odsetkowego. Nie spodziewa się utrzymania wskaźnika kosztów do dochodów na poziomie z I kw.


"Jeżeli chodzi o koszty ryzyka w mBanku, te 60 pb, które widzieliśmy w I kw., uznajemy za poziom niski, nie jest on prognostykiem wyników kosztów ryzyka całego roku. Spodziewamy się, że w roku 2021 będziemy widzieli jeszcze skutki pandemii i w związku z tym będą one (koszty ryzyka - PAP) niewiele niższe niż w 2020 roku, a od 2022 roku oczekujemy ich normalizacji" - powiedział Lusztyn podczas konferencji prasowej.
"To, co widzimy w tej chwili w zakresie kosztów ryzyka, zarówno w mBanku jak i całym sektorze, nie do końca odzwierciedla jeszcze - naszym zdaniem - sytuację kredytobiorców, szczególnie korporacyjnych, z uwagi na to, że możliwe upadłości są odroczone przez akcje wsparcia ze strony administracji rządowej" - dodał.
Wskaźnik kosztów ryzyka grupy w I kw. spadł do 59 pb z 97 pb w IV kw. 2020. W 2020 roku wskaźnik sięgnął 119 pb.
Prezes mBanku, Cezary Stypułkowski poinformował w czwartek, że wynik odsetkowy banku stabilizuje się na obecnym obecnie, który wynosi ok. 1 mld zł kwartalnie. Wynik w I kwartale wyniósł 946,9 mln zł i był 2 proc. poniżej oczekiwań analityków. Wynik spadł 11 proc. rok do roku i był o 3 proc. niższy niż w IV kw.

Stypułkowski nie spodziewa się utrzymania w kolejnych kwartałach wskaźnika kosztów do dochodów na poziomie 36,8 proc., zanotowanego w I kw.
"Będzie on na pewno wyższy" - powiedział. (PAP Biznes)
kuc/ asa/


























































