Nowa Prawica zgromadziła kilkaset osób. Partia przedstawiła swoich kandydatów oraz plan wyborczy. Punktem kulminacyjnym było jednak jak zwykle ostre wystąpienie szefa partii Janusza Korwin-Mikkego.
Wypowiedź Janusza Korwin-Mikkego była gwoździem programu i tak naprawdę jedyną lokomotywą ciągnącą cały wiec. Szef Nowej Prawicy w prawie półgodzinnym przemówieniu przedstawił wiele kontrowersyjnych tez dotyczących Unii Europejskiej, obecnego ustroju społecznego czy choćby samych rządzących – których bez ogródek nazwał złodziejami i zapowiedział, że gdy dojdzie do władzy wszystkich pozamyka.
Wachlarz tematów, które poruszył Korwin-Mikke był ogromny – od kwestii wychowania dzieci,
przez stan obecny i przyszłość kultury „białego człowieka”, aż po dług publiczny Polski i bankructwa
krajów Unii Europejskiej. Nowa Prawica mówi jasno – oni nie walczą o zmianę rządu, tylko o zmianę
ustroju, których ich zdaniem tworzy z nas niewolników.
Nie można natomiast odmówić Nowej Prawicy braku chęci do dyskusji. Po swoim przemówieniu Janusz Korwin-Mikke cierpliwie odpowiadał na pytania zebranych osób. Pytano m.in. o koszty obecności polskich wojsk w Afganistanie czy kwestię kary śmierci.
/ MŚ































































