Na rynkach finansowych wciąż nerwowo. Inwestorzy szacują wpływ pakietów pomocowych rządów i banków centralnych na gospodarkę.
![Koronawirus a sytuacja na GPW i światowych giełdach [19 marca 2020]](https://galeria.bankier.pl/p/a/8/1743cdab71ccc0-945-560-279-63-1494-896.jpg)
![Koronawirus a sytuacja na GPW i światowych giełdach [19 marca 2020]](https://galeria.bankier.pl/p/a/8/1743cdab71ccc0-945-560-279-63-1494-896.jpg)
Sytuację na światowych rynkach finansowych można nazwać już krachem. Główne indeksy straciły po kilkadziesiąt procent i zakończyły wieloletnią globalną hossę. W Bankier.pl relacjonujemy wydarzenia na rynkach dzień po dniu.
Poniższy artykuł będzie sukcesywnie aktualizowany. Sytuacja na giełdach wciąż jest niezwykle dynamiczna. Jej pełny obraz znaleźć można w tabelach notowań: indeksów GPW, akcji GPW oraz indeksów światowych, walut i surowców.
Po 14.30 WIG20 zyskiwał 2,3 proc., choć wcześniej tracił 0,5 proc. mWIG40 w górę o 1,7 proc., a sWIG80 2,2 proc.

Wśród dużych spółek największymi spadkami początkowo charakteryzowały się akcje LPP (- 7 proc.), które po epizodzie wzrostowym po południu powróciły pod kreskę (-2,2 proc.). Najmocniej w górę szły PGE (9 proc.) i CCC (12 proc.). Wczoraj obuwnicza spółka poinformowała o emisji akcji, której część objąć chce założyciel Dariusz Miłek. Taniejąca miedź nie przeszkadza dziś akcjom KGHM (7 proc.).
Więcej negatywnych historii znajdziemy wśród mniejszych spółek. Notowania Elektrobudowy runęły z 5,3 zł do 1,8 zł po tym, jak spółka poinformowała o planach złożenia wniosku o upadłość. Z kolei wstrzymanie produkcji przez Forte odbiło się na spadku cen akcji o 9 proc.
Przypomnijmy, że wczoraj na GPW wróciła czerwień, a WIG20 spadł o blisko 2 proc. Dla porównania, niemiecki DAX zyskał 0,7 proc. Dziś rano również Europa Zachodnia wróciła do silniejszych wzrostów - DAX szedł w góre o blisko 2 proc., które po kilkudziesięciu minutach zamieniły się jednak w spadki rzędu -1 proc.
Sytuacja na świecie
W czwartkowy poranek tematem numer jeden na światowych rynkach są kolejne działania banków centralnych. Dalsze antykryzysowe kroki podjęły Rezerwa Federalna oraz Europejski Bank Centralny. Od skuteczności ich interwencji zależy to czy i w jakim stopniu sytuacja na giełdach się uspokoi.
Jako pierwsze na wczorajsze silne spadki na Wall Street zareagowały giełdy azjatyckie. Panikę dało się zaobserwować na Tajwanie (-5,8 proc.), w Korei Południowej (-8,39 proc.) czy na Filipinach (-13,34 proc.). Nieco lepiej wypadły giełdy w Japonii (-1,04 proc.) cz Chinach (-1 proc.).
Na czerwone otwarcie wskazywały także kontrakty na amerykańskie indeksy. W czwartek rano spadały one jednak o 0,5 proc., a więc znacznie mniej niż w ostatnich dniach, gdy ze względu na osiągany limit ruchu w dół ich notowania bywały zawieszane aż do początku sesji na Wall Street. Tak też się stało: S&P zaczął dzień od spadku o 1,7 proc., a Dow Jones o 2,1 proc.
Wciąż sporo dzieje się także na rynku surowców. Antybohaterem dnia jest miedź, która rano taniała nawet poniżej 4500 dolarów za tonę. Względem wczorajszych minimów nieco odbiły ceny ropy naftowej, lecz 26 dolarów za baryłkę to i tak o ok. 60 proc. mniej niż na początku roku. Ceny złota również ulegają wahaniom, tym razem w dół do 1477 dolara za uncję.
Planujemy kontynuację tematu



























































