Korekta w trakcie sesji nie oznacza zmiany trendu
Znowu bardzo ciekawa sesja. Już otwarcie było mocne: oknem hossy. Obroty były olbrzymie, a bohaterowie wczorajszej sesji nadal rośli. Nastroje w Europie były bardzo dobre po wynikach Dell’a. Wymiany akcji były olbrzymie, a rynek był wprost euforyczny. Szybko doszliśmy do 1400 pkt.Około 11.30 rozpoczęła się korekta, która przybrała postać stabilizacji wokół 1400 pkt. taniał Elektrim. Jednak już o 12.30 do góry znowu ruszyła TPSA i PKN i można było o korekcie zapomnieć. Dołączyło się Pekao i szalona hossa trwała nadal. Relatywnie słabiej zachowywała się Agora. Ten ruch był bardzo krótki i znowu zapanował względny spokój tyle, że piętro wyżej (1410). Taka sytuacja trwała dosyć krótko i już koło 13.30 podaż znowu nacisnęła doprowadzając do poziomu poprzedniej stabilizacji na 1400 pkt. Po chwili okazało się, że to właśnie zaczęła się korekta. Rynek osuwał się bardzo spokojnie, ale nieustannie.
Po dojściu do krytycznego poziomu 1380 pkt. nastąpiło uspokojenie, a potem indeks zawrócił i znowu prowadziła TPSA. Jednak to było tylko drgnięcie i właściwie do końca sesji trzymaliśmy się nieco powyżej 1380 pkt.
Wykres nie wygląda najlepiej, ale ja bym na razie się tym nie przejmował. Wzrosty były olbrzymie i jakiś oddech rynkowi się należy. Dopóki na WIG-20 nie zostanie zamknięte okno hossy (1368) to akcje należy trzymać. Więcej w „Subiektywnej ocenie sytuacji” w niedzielę wieczorem.




























































