Początek roku szkolnego to czas mnóstwa szkolnych i przedszkolnych zbiórek. Wielu rodziców preferuje rozliczenia ze skarbnikiem klasowym w formie bezgotówkowej. Udostępnianie do wpłat własnego konta nie zawsze jest dobrym pomysłem. Wpłaty bowiem... mogą zainteresować skarbówkę, mieszają się wydatki prywatne i klasowe, a ROR w skrajnych przypadkach może zająć komornik. Banki nie mają oferty dla skarbników, ale specjalne konta klasowe udostępniają fintechy.


Czasy się zmieniają. Do niedawna rodzic pełniący funkcję skarbnika klasowego musiał prowadzić zeszyt, w którym spisywał wszystkie wpłaty od rodziców i dzieci. Zazwyczaj prowadzone były one w formie gotówkowej – skarbnik zbierał pieniądze do woreczka, notował w zeszycie wpłatę i kolekcjonował paragony, by rozliczyć się z rodzicami z wydanych pieniędzy. Dziś coraz więcej osób preferuje wpłaty bezgotówkowe na rachunek bankowy. Wygodniej jest puścić przelew z telefonu, niż biegać z gotówką za skarbnikiem. Z punktu widzenia organizatora zbiórki jest to też bezpieczniejsze rozwiązanie, bo nie musi nosić ze sobą pieniędzy po zebraniach klasowych. Ale na klasowe pieniądze mogą tu czyhać niebezpieczeństwa!
Konto dla skarbnika klasowego
Zapytaliśmy banki, czy mają ofertę dla osób pełniących funkcję skarbnika klasowego. I okazuje się, że... nie ma osobnych rachunków dla tej grupy klientów. Takie osoby mogą założyć standardowe konto z oferty banku, bądź udostępnić własny rachunek dla wpłat. Niestety udostępnianie własnego konta, nie jest wygodnym rozwiązaniem. I nie zawsze bezpiecznym.
Po pierwsze – wpłaty od rodziców mieszają się wówczas z finansami właściciela konta. Trudno jest w takiej sytuacji przedstawić osobom postronnym wyciąg z rachunku i udokumentować rozliczenia.
Po drugie – dysponować takimi środkami może tylko właściciel konta.

Po trzecie – rodzi to ryzyka np. w sytuacji, gdy na rachunek wejdzie komornik i zablokuje środki.
Po czwarte – wpłatami na konto może się zainteresować urząd skarbowy.
Wszystkie te opisane przypadki nie są naszym wymysłem, wydarzyły sie nie raz, nie dwa i informacje o tym dotarły do naszej redakcji. Jak można takich wpadek uniknąć?
Nawet 1500 zł na miesiąc – tyle kosztuje "darmowa" edukacja w Polsce
Ryza papieru do przedszkola, 50 zł co tydzień na korepetycje z matematyki i kolejne na zajęcia dodatkowe z j. angielskiego, 100 zł na komitet rodzicielski we wrześniu, 15 zł dziennie na obiad dla przedszkolaka czy 100 zł rocznie na ognisko muzyczne – tak wygląda w praktyce darmowa edukacja w Polsce. Wydatki sięgają często nawet kilkuset złotych miesięcznie. „Do wszystkiego trzeba dopłacać” – jednogłośnie stwierdzają rodzice.
Zbiórki dla skarbników klasowych
Z pomocą rodzicom przychodzą fintechy, czyli firmy działające w branży płatniczej. Na rynku dostępnych jest kilka rozwiązań, które umożliwiają gromadzenie środków w formie zrzutek czy zbiórek (np. SzkolnaKasa.pl czy Klasomat.pl). Działają one na zasadzie portmonetek, które należy zasilić przelewem bankowym. Założyciel zbiórki, czyli skarbnik klasowy, może zarządzać pieniędzmi, dodawać użytkowników, którzy mają pełny wgląd w finanse klasowe i organizować nowe zbiórki (np. na Dzień Nauczyciela, wyjście do kina czy wyjazd na wycieczkę).
Najpierw trzeba sprawdzić firmę
Czy takie rozwiązanie jest bezpieczne? Tak, jeśli firma podlega pod nadzór Komisji Nadzoru Finansowego, czyli w praktyce jest tzw. Krajową Instytucją Płatniczą (KIP). Działalność krajowych instytucji płatniczych jest działalnością koncesjonowaną, co oznacza, że wymaga uprzedniego uzyskania zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego oraz wpisu do prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego rejestru dostawcy usług płatniczych.
Nawet w przypadku upadłości takiego podmiotu, środki klientów znajdujące się na rachunkach płatniczych podlegają wyłączeniu z masy upadłości. Przed założeniem konta rodzice powinni więc sprawdzić, czy na stronie znajdują się odpowiednie informacje na ten temat oraz czy rejestr KNF rzeczywiście zawiera wpis danej firmy.
Należy także uważnie przeczytać regulamin takiej usługi i sprawdzić, do kogo po wpłacie należą pieniądze. „Składki wpłacone na rachunek pomocniczy lub na zbiórkę klasową należą do rodzica, który dokonał wpłaty. Właścicielami rachunków klasowych są zatem wszyscy rodzice w stopniu określonym przez własne wpłaty, a skarbnik występuje w roli powiernika a nie beneficjenta zbiórek klasowych.” – informuje na przykład SzkolnaKasa.pl
Skarbnik z własną kartą płatniczą
Po założeniu konta w tego typu serwisie szkolny skarbnik może zacząć przyjmować wpłaty i tworzyć zbiórki. Rodzice mogą dostawać powiadomienia o nowych zbiórkach w formie SMS lub mailowej. Dostęp do portalu jest możliwy z poziomu internetowego panelu, ale dany podmiot może też udostępniać aplikacje mobilną na telefon. Taką usługę oferuje na przykład Klasomat.pl. Co więcej, w Klasomacie skarbnik może sobie wyrobić kartę do konta (tradycyjną lub wirtualną) i za jej pomocą dokonywać klasowych zakupów. Karty wydaje w tym przypadki IgoriaTrade, będąca krajową instytucją płatniczą.































































