Przygotowane przez prezydenta i resort finansów projekty ustaw o rynku kryptoaktywów mają na celu uregulowanie tego rynku, różnią się jednak w niektórych aspektach. W prezydenckiej propozycji KNF ma np. mniejsze uprawnienia. MF z kolei chce dotkliwiej karać za oszustwa na rynku krypoaktywów.


W środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany kolejny projekt ustawy o rynku kryptoaktywów, przygotowany przez Ministerstwo Finansów. Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki skierował własną propozycję zmiany przepisów do marszałka Sejmu.
Dwa projekty na stole. Kto ma rację w sporze o krypto?
Oba projekty są do siebie zbliżone. Różnice dotyczą przede wszystkim kwestii blokowania rachunków kryptoaktywów na żądane Komisji Nadzoru Finansowego, a także wysokości kar za łamanie przepisów. Projekt rządowy jest krótszy - ma 168 artykułów i 106 stron, a prezydencki - 170 artykułów i 108 stron.
Blokada kont na żądanie KNF. Prezydent chce „bezpiecznika”
Ministerstwo Finansów w swoim projekcie proponuje, aby Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego miał możliwość „wystąpienia do dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów, z pisemnym żądaniem dokonania blokady rachunku kryptoaktywów lub rachunku pieniężnego (...) na okres nie dłuższy niż 96 godzin od momentu otrzymania żądania, w przypadku uzasadnionego podejrzenia naruszenia” niektórych przepisów rozporządzenia MiCA.
Projekt daje też Przewodniczącemu KNF możliwość przedłużenia blokady rachunku pieniężnego lub kryptoaktywów lub wstrzymanie określonej transakcji na czas oznaczony, nie dłuższy niż 6 miesięcy, jeśli „będzie to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa obrotu na platformie obrotu kryptoaktywami lub będzie zagrożony interes posiadaczy kryptoaktywów”.

W prezydenckim projekcie uprawnienie szefa KNF do wystąpienia o blokadę rachunku na 96 godzin zostało zachowane, ale skrócono czas, do którego może zostać wydłużona blokada (do 3 miesięcy). Zaznaczono jednocześnie, że wystąpienie przez Przewodniczącego Komisji z żądaniem przedłużenia blokady lub żądaniem wstrzymania określonej transakcji „wymaga uprzedniej zgody sądu administracyjnego”.
„Wprowadzane rozwiązania przewidują również istotne zmodyfikowanie zasad przedłużania blokady lub wstrzymania określonej transakcji, które dotychczas były uchwalane przez parlament. Po pierwsze, przewidują skrócenie terminu wydłużenia blokady lub wstrzymania określonej transakcji z 6 do 3 miesięcy. Dotychczasowy 6-miesięczny termin wydłużenia blokady dla instytucji, będącej w istocie formą zabezpieczenia na czas postępowania administracyjnego, należy uznać za zbyt długi. Okres 3 miesięcy należy uznać za maksymalny” - wskazano w uzasadnieniu prezydenckiego projektu.
Dodano, że proponowane przez prezydenta wprowadzenie dodatkowej kontroli sądowej „wzmocni prawidłowość podejmowanych aktów administracyjnych przez organ administracyjny”. Zaznaczono, że odpowiedni wniosek do sądu Przewodniczący KNF będzie musiał złożyć niezwłocznie, a najpóźniej 48 godzin przed upływem terminu blokady.
Rekordowe kary za manipulacje. Rząd „dokręca śrubę”
Ponadto w projekcie prezydenta wskazano inną wysokość kar za dla osób, które popełnią oszustwa na rynku kryptoaktywów. W projekcie resortu finansów podniesiono karę (z 20 mln zł do 25 mln zł), którą KNF będzie mogła nałożyć za utrudnianie lub uniemożliwianie kontroli. W prezydenckim projekcie określono jej wysokość na poziomie 20 mln zł.
Również kara za wykorzystanie informacji poufnych czy manipulację na rynku została podniesiona w propozycji MF do 30 mln zł (z niespełna 22,3 mln zł wcześniej) w przypadku osoby fizycznej oraz do 75 mln zł (z prawie 66,9 mln zł poprzednio) w przypadku firmy. W propozycji prezydenta określono kary na poziomie 22 mln 284 tys. zł dla osób fizycznych, a dla osób prawnych - 66 mln 852 tys. zł lub równowartość 15 proc. całkowitego rocznego przychodu podmiotu, który dopuścił się naruszenia.
Ministerstwo Finansów zmieniło też kary w razie niewykonania albo nienależytego wykonania określonych w ustawie obowiązków powiązanych ze środkami nadzoru. Na kontrolowany podmiot będzie można nałożyć karę w wysokości do 7 mln zł, a na osobę fizyczną – do 4 mln zł. W poprzedniej ustawie kara ta wynosiła do 5 mln zł dla instytucji oraz do 2,5 mln zł dla osoby fizycznej.
Prezydent proponuje te same kwoty, które pojawiły się w poprzedniej wersji rządowej ustawy. Również kary pozbawienia wolności za niektóre czyny w prezydenckim projekcie są zbieżne z poprzednią propozycją rządu. Chodzi tu m.in. o karę za przeprowadzenie oferty publicznej bez wymaganego zgłoszenia do KNF lub bez publikacji dokumentu informacyjnego. W nowej wersji projektu MF - poza grzywną – grozi za to kara do lat 3 pozbawienia wolności. Wcześniej w rządowej ustawie (zawetowanej) i tak samo prezydenckim projekcie, jest to kara do 2 lat.
Oszustwa na 350 mln zł w tle. Dlaczego pośpiech jest wskazany?
Oba projekty przewidują, że nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia poza jednym z artykułów, który dotyczy blokowania stron internetowych wpisanych do specjalnego rejestru KNF. Miałby on zacząć obowiązywać po upływie 4 miesięcy od ogłoszenia ustawy.
Domański: Prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywach rozwadnia ochronę klientów
Prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywach rozwadnia ochronę klientów giełd kryptowalut; jest gorszy od zawetowanych wcześniej rządowych ustaw regulujących ten rynek - ocenił w środę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
- Pan Prezydent skarżył się, ze nasza ustawa jest rzekomo bardzo długa, przeregulowana (...) i po pięciu miesiącach przedstawił swój projekt, który jest dłuższy od naszej ustawy i gorszy - powiedział na antenie TVN24 Domański, pytany o opublikowany w środę prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywach.
Dodał, że między ustawami rządowymi, a prezydenckim projektem widać „pewną różnicę w filozofii myślenia o rynku kryptoaktywów i o tym, co jest priorytetem”.
Domański mówił, że priorytetem ustaw rządowych o rynku kryptoaktywów była ochrona Polaków i „roztoczenie prawdziwego parasola bezpieczeństwa”, jaki funkcjonuje na każdym innym rynku finansowym w Polsce.
- U pana prezydenta bardziej wybija się rozwodnienie ochrony klienta - ocenił minister. Jako przykład wymienił kwestię zasad blokowania nieuczciwych stron internetowych, na których oferowane są kryptoaktywa.
- W projekcie prezydenta można zablokować taką stronę tylko, jeśli podmiot działa bez odpowiedniej zgody. W zawetowanej ustawie napisaliśmy, że można to zrobić również, kiedy zagrożony jest interes inwestorów danej giełdy - powiedział Domański.
Jego zdaniem znacząca część projektu prezydenta to przeniesienie rozwiązań ustawy rządowej.
Historia poprzednich projektów
Sejm po raz pierwszy uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów pod koniec września ub. r. Zakłada ona m.in., że nadzór nad tym rynkiem sprawować będzie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Przewidywała również kary za m.in z nielegalną emisją tokenów. Ustawa miała też na celu wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA. Prezydent zawetował ustawę 1 grudnia 2025 r. w uzasadnieniu wskazał na „nadregulację” oraz ryzyko dla wolności obywatelskich, szczególnie w kontekście przepisów pozwalających na szybkie blokowanie stron internetowych podmiotów krypto.
Sejm ponownie uchwalił ustawę o kryptoaktywach, w niemal niezmienionym brzmieniu, 18 grudnia ub.r. Ta ustawa została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego 12 lutego 2026 r. Weta nie udało się odrzucić Sejmowi 17 kwietnia br. Strona prezydencka argumentując weto przekonywała m.in., że proponowane rozwiązania są nadmiarowe i nie uwzględniono w nich proponowanych w czasie prac legislacyjnych niezbędnych poprawek. Według przedstawicieli rządu i partii koalicyjnych, brak ustawy tworzy luki prawne i nie pozwala na odpowiednią ochronę konsumentów.
W środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany trzeci projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Różni się od poprzednich głównie ostrzejszymi karami dla osób, które popełniają oszustwa na rynku kryptoaktywów. Przykładowo – w nowej wersji projektu kara, którą KNF będzie mogła nałożyć, jeśli dojdzie do utrudniania lub uniemożliwiania kontroli, została podniesiona do 25 mln zł z 20 mln zł.
W środę został również opublikowany prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywch, który został skierowany do marszałka Sejmu. Szef KPRP Zbigniew Bogucki tłumaczył, że prezydencki projekt zasadza się na trzech zasadniczych filarach. Pierwszy to ochrona konsumentów i inwestorów. Jako drugi wymienił kwestię realnego i skutecznego nadzoru państwa, a trzeci filar dotyczy zabezpieczenia konstytucyjnych praw przedsiębiorców, którzy działają w ramach rynku kryptoaktywów. Projekt ogranicza możliwość długotrwałego blokowania środków przez urzędników; przewidziano w nim prawo do odszkodowania za działania organów niezgodne z prawem. (PAP)
































































