REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec „prezentów dla najbogatszych”. Adrian Zandberg uderza w liberałów

2026-05-01 15:31, akt.2026-05-01 19:51
publikacja
2026-05-01 15:31
aktualizacja
2026-05-01 19:51

Na gruzach robotniczej Solidarności zbudowano system skrajnie nieprzyjazny dla pracowników – powiedział w piątek w Gdańsku lider partii Razem Adrian Zandberg, wskazując na rosnące nierówności i problemy rynku pracy. Polityk apelował też o większą aktywność społeczną i związkową.

Koniec „prezentów dla najbogatszych”. Adrian Zandberg uderza w liberałów
Koniec „prezentów dla najbogatszych”. Adrian Zandberg uderza w liberałów
fot. Klaudia Radecka / / FORUM

W Święto Pracy działacze partii Razem zorganizowali wiec przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej, podczas którego podkreślali konieczność wzmocnienia praw pracowniczych oraz walki z nierównościami społecznymi.

Posłanka Marcelina Zawisza oceniła, że polityka rządu prowadzi do systemowego osłabiania ochrony zdrowia. Wskazała na - jej zdaniem - poważne niedofinansowanie systemu i podkreśliła, że skutki kryzysu w ochronie zdrowia odczuwają pacjenci. – Kiedy mówiliśmy, że budżet ochrony zdrowia, w którym brakuje 23 miliardów, spowoduje, że koszty zostaną przeniesione na pracowników, na mieszkańców naszego kraju, to mówili, że przesadzamy. I co teraz robią? Ograniczają dostęp do diagnostyki. Zwijane są kolejne oddziały, znikają porodówki, pediatria, interna – wskazywała. Jej zdaniem prowadzi to do prywatyzacji i przerzucania kosztów leczenia na pacjentów.

Lider ugrupowania Adrian Zandberg nawiązał do tradycji ruchu robotniczego i znaczenia solidarności społecznej. - Tutaj w Gdańsku bije źródło Polski solidarnej. Dokładnie w tym miejscu, w którym dziś stoimy, pół wieku temu rozpoczął się robotniczy bunt. Bunt o chleb i wolność – mówił Zandberg.

Dodał jednak, że choć Gdańsk jest kolebką Solidarności, to stał się również miejscem narodzin „gdańskich liberałów”, dla których – według niego – „chciwość jest ważniejsza niż solidarność”, a „egoizm jest cnotą”.

Wakacje na giełdzie

- To ludzie, którzy chcieli Polskę sprywatyzować; którzy chcieli, żeby Polska stała się krajem nierówności. I trzeba powiedzieć sobie otwarcie, że oni w dużym stopniu wygrali. I wszystkie te problemy, z którymi się borykamy na rynku pracy, w ochronie zdrowia, w edukacji, gdzie eksplodowały nierówności, to konsekwencje tamtego sposobu myślenia - mówił.

Na gruzach robotniczej Solidarności, masowego ruchu pracowniczego zbudowano system skrajnie nieprzyjazny dla pracowników – ocenił lider Razem i dodał, że w efekcie zmian ustrojowych „miliony robotników i pracowników zostały odarte z godności i poczucia bezpieczeństwa”.

Polityk przekonywał, że mimo wzrostu gospodarczego i rozwoju kraju, sytuacja pracowników nie uległa zasadniczej poprawie. – Cały czas normą jest śmieciowe zatrudnienie na rynku pracy. Nadal normą jest wyzysk. Cały czas normą jest to, że igra się ludzkim życiem, igra się ludzkim zdrowiem, żeby tylko podkręcić wskaźniki, żeby tylko zysk był wyższy – mówił.

Lider partii Razem zarzucił też kolejnym rządom wspieranie najbogatszych kosztem pracujących. - Nie tak miała wyglądać wolna Polska, że rządy rok po roku wręczają kolejne wielomiliardowe prezenty tym, którzy i tak mają bardzo dużo kosztem pracującej większości – powiedział.

Zandberg zapowiedział walkę jego ugrupowania z wyzyskiem i patologiami na rynku pracy, niesprawiedliwością systemu podatkowego, obronę publicznych usług społecznych, w tym systemu ochrony zdrowia, a także likwidację „złodziejskich agencji pracy tymczasowej” oraz ograniczenie wpływów deweloperów i uruchomienie programu budownictwa społecznego.

Dodał, że, celem partii Razem jest też doprowadzenie do sytuacji, w której edukacja w państwowych szkołach będzie na najwyższym poziomie.

Polityk zachęcał też do aktywności i wstępowania do organizacji społecznych i związków zawodowych. (PAP)

anm/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
iandrew
socjaliści i komuniści zapominają ciągle, że pracę zwykłym ludziom dają właśnie ci bogaci. Sorry, ale nikt ze średnia krajową nie wybuduje zakładu pracy i nie zatrudni 200 osob. Do tego trzeba się wzbogacić a lewica robi wszystko, żeby bogatych nie bylo. Więc pogorszą życie zwykłych ludzi.
Politycy miejsc pracy nie tworzą. Potrafią
socjaliści i komuniści zapominają ciągle, że pracę zwykłym ludziom dają właśnie ci bogaci. Sorry, ale nikt ze średnia krajową nie wybuduje zakładu pracy i nie zatrudni 200 osob. Do tego trzeba się wzbogacić a lewica robi wszystko, żeby bogatych nie bylo. Więc pogorszą życie zwykłych ludzi.
Politycy miejsc pracy nie tworzą. Potrafią tylko podatki ściągać z ludzi.
salad77
a jaki on ma majątek i skąd go wziął?
a_niedomagalczyk
Neolib ma tak dobrze obcykany temat propagandy, że nawet robole wzdrygają się przed "realnym" komunizmem, który mimo swoich deficytów zapewnił im podmiotowość i godność.
lukkiee
To dorzuć te 23 miliardy z własnej kieszeni. Każdy uczciwy populista by tak postąpił w czasach rekordowego deficytu.

Czekamy...
a_niedomagalczyk
Zyski kapitalistów osiągane na terytorium b0landii to ok. 1.5 biliona cebulionu rocznie. 24 mld to jest gra o waciki.
a_niedomagalczyk
Niestety nie. To tylko reformista, którego ambicją jest leczyć zaawansowane stadium kapitalizmu, a nie upodmiotowić ludzi pracy.
barysza51 odpowiada a_niedomagalczyk
To jest utopista. On nie dopuszcza żadnych reform. Reformy to robi Lewica, krok po kroku.
nad_niemnem_bez
Zandberg - najbardziej zaufany i wierny towarzysz milionerów i banksterów dobrej zmiany .

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki