Rząd zdecydował o powrocie uczniów klas V-VIII szkół podstawowych oraz uczniów szkół średnich do nauki stacjonarnej od 21 lutego, czyli o tydzień wcześniej, niż pierwotnie zakładano - powiedział na konferencji prasowej minister edukacji Przemysław Czarnek.


"Podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu powrotu do nauki stacjonarnej w klasach V-VIII i szkołach ponadpodstawowych, o tydzień. A zatem nauka zdalna nie będzie trwała do końca lutego, do końca ferii, tylko wszystkie te szkoły, które w drugiej połowie lutego nie będą już na feriach, wrócą do nauki stacjonarnej 21 lutego. Tydzień wcześniej niż zakładaliśmy" - powiedział Czarnek.
Zgodnie z decyzją rządu, w związku z rozwojem pandemii koronawirusa pod koniec stycznia uczniowie klas V-VIII podstawówek i uczniowie szkół ponadpodstawowych wszystkich klas przeszli na naukę zdalną. Pierwotnie decyzja ta miała obowiązywać do końca ferii zimowych, czyli do 27 lutego.
Przeczytaj także
Czarnek oświadczył, że "priorytetem dla rządu, dla Ministerstwa Edukacji, dla Ministerstwa Zdrowia (...) jest utrzymanie, kontynuowanie nauki stacjonarnej". "Czekaliśmy z nauką zdalną do momentu, kiedy to było absolutnie konieczne" - dodał.
Stwierdził, że decyzja sprzed kilkunastu dni o nauce stacjonarnej była bardzo dobra. "Mogła przyczynić się do tego, że ta fala piąta rzeczywiście nie była tak rozpędzona, czy nie rozpędziła się aż tak, gdyby nie ta decyzja" - stwierdził szef MEiN.

"Zawsze dbaliśmy o to, żeby kontynuować naukę stacjonarną do momentu, kiedy jest to możliwe i wprowadzać elementy nauki zdalnej, bo też nie całkowicie, tylko wtedy, kiedy jest to konieczne" - podkreślał minister. Dziś - dodał - "pojawia się możliwość przyspieszenia powrotu do pełnej nauki stacjonarnej dla wszystkich roczników" dlatego zapadła decyzja o powrocie do tej formy nauki od 21 lutego.
Przeczytaj także
"Nie przewidujemy na ten moment żadnych perturbacji. Gdyby się zdarzyły, jeżeli mamy jakiś nowy wariant, jakąś nową odmianę, jakąś nową falę - zawsze to mówiliśmy, że będziemy zawsze brać pod uwagę sytuację pandemiczną przy podejmowaniu decyzji z priorytetem nauki stacjonarnej" - powiedział szef MEiN.
Minister zdrowia zaznaczył, że "pandemia wiele razy nas zaskakiwała". "Tym najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest w zasadzie definitywny powrót do nauki stacjonarnej. Musiałoby się zdarzyć wiele złego, żebyśmy musieli tę decyzję odwracać" - powiedział Niedzielski.
Podkreślał, że "decyzja o nauce zdalnej ma swoje koszty, swoje koszty dla zdrowia psychicznego młodzieży". "Cały czas staramy się poprzez szpitale psychiatryczne czy ośrodki opieki środowiskowej obserwować, jakie są skutki przechodzenia na naukę niestacjonarną i one, niestety, objawiają się w większej liczbie chociażby prób samobójczych czy innych takich kryzysów psychiatrycznych związanych przede wszystkim z tym, że następuje pewien proces ponownej readaptacji do nauki" - powiedział szef MZ.
Niedzielski dodał, że takie kryzysy readaptacyjne miały miejsce. Podkreślił, że wraz z ministrem edukacji są zdeterminowani, by "nauka stacjonarna była absolutnie standardem".
Grzegorz Bruszewski, Katarzyna Herbut
























































