We wtorek wygaśnie specustawa zwana „lex deweloper”, która pozwoliła budować mieszkania na terenach nieprzewidzianych do tego w planach zagospodarowania przestrzennego. Według Polskiego Związku Firm Deweloperskich na podstawie tej ustawy wydano decyzje pozwalające zbudować 100 tys. lokali.


Poniedziałek będzie ostatnim dniem obowiązywania specustawy mieszkaniowej (tzw. lex deweloper). Ustawa weszła w życie w sierpniu 2018 roku i zawierała przepisy, które przy spełnieniu określonych warunków i uzyskaniu zgody rady gminy, pozwalały budować mieszkania i realizować inwestycje towarzyszące na terenach, które nie były do tego przeznaczone w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.
W ocenie Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) w wielu przypadkach pozwoliła ona zagospodarować tereny poprzemysłowe, biurowe czy wcześniej niewykorzystywane zgodnie z potrzebami rozwijających się miast. Samorząd mógł ocenić konkretny projekt i zdecydować, czy jest on zgodny z potrzebami danej części miasta. Jak wskazano w komunikacie związku, mieszkańcy mogli zgłaszać uwagi do planowanych inwestycji, a w wielu przypadkach ich głos przekładał się na konkretne zmiany.
„Dobrze zaplanowana inwestycja nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat liczby mieszkań, które powstaną. Liczy się także to, co wnosi do całej dzielnicy. To szczególnie ważne w miejscach, które przechodzą dużą zmianę, jak dawne tereny przemysłowe czy biurowe. Jeśli dzięki inwestycji takie miejsca zaczynają normalnie funkcjonować jako część miasta, korzystają na tym nie tylko nowi mieszkańcy, ale także ci, którzy mieszkają w okolicy od lat” – zaznaczył Bartosz Guss, dyrektor generalny PZFD.
Według informacji związku, liczba zbudowanych na podstawie specustawy mieszkań może osiągnąć 100 tys. „To liczba porównywalna z niemal całoroczną produkcją mieszkań przez deweloperów, którzy w ostatnich latach rozpoczynali budowę około 120–130 tys. lokali rocznie. Można więc powiedzieć, że projekty przygotowane w trybie lex deweloper stworzyły potencjał odpowiadający niemal rocznej skali działalności deweloperskiej” – zauważył Patryk Kozierkiewicz, radca prawny PZFD.
Kozierkiewicz zwrócił uwagę, że wygaśnięcie specustawy nie oznacza, że wszystkie prowadzone na jej podstawie postępowania zostaną przerwane. „Przepisy przejściowe pozwalają na dalsze prowadzenie postępowań wszczętych przed 1 września 2026 r. Uchwała o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej może zatem zostać podjęta również po 31 sierpnia, jeżeli postępowanie zostało wszczęte wcześniej” – zaznaczył.

Z przepisów przejściowych wynika również, że zasad prowadzenia rozpoczętych postępowań nie zmieni również późniejsze uchwalenie przez gminę planu ogólnego. Jednak od 1 września nowe inwestycje nie będą mogły być rozpoczynane w trybie specustawy.
Przedstawiciele PZFD zaznaczyli, że Zintegrowane Plany Inwestycyjne - jedno z nowych narzędzi wprowadzonych podczas reformy planowania przestrzennego, również zakładają współpracę inwestora z samorządem.
„Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest to, co ostatecznie dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Dobrze zaplanowana inwestycja powinna odpowiadać na potrzeby konkretnego miejsca. Dlatego dobrze, by w nowych procedurach nadal było miejsce na rozmowę samorządu, inwestora i mieszkańców oraz na szukanie rozwiązań, które są dobre dla całej dzielnicy” – podsumował Bartosz Guss. (PAP)
gkc/ drag/

































































