W opublikowanym w piątek dorocznym raporcie dyplomatycznym Japonia obniżyła rangę relacji z Chinami. Błękitna Księga Dyplomacji na rok 2026 przestała określać te więzi jako jedne z najważniejszych, wskazując na napięcia – podała agencja Kyodo.


Dokument zaprezentowany przez szefa MSZ Toshimitsu Motegiego nazywa obecnie Chiny „ważnym krajem sąsiedzkim”. To wyraźna zmiana wobec edycji z 2025 roku, która opisywała je jako „jedne z najważniejszych relacji dwustronnych”.
Autorzy publikacji zwracają uwagę na eskalację „jednostronnej krytyki oraz stosowanie środków przymusu” przez Pekin. Jako bezpośrednie przykłady działań uderzających w bezpieczeństwo Japonii wymieniono incydenty namierzania japońskich jednostek przez radary chińskich myśliwców oraz wprowadzenie restrykcyjnych ograniczeń w eksporcie towarów podwójnego zastosowania.
Ochłodzenie to efekt wypowiedzi premier Sanae Takaichi z ubiegłego roku. Szefowa rządu oświadczyła wtedy, że ewentualny atak Chin na Tajwan stanowiłby „zagrożenie dla egzystencji” Japonii, co mogłoby wywołać reakcję militarną ze strony Tokio.
Chiny niezmiennie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za zbuntowaną prowincję i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nim władzy.

Mimo narastających sporów Japonia zadeklarowała chęć podtrzymania otwartego dialogu.
W raporcie odnotowano też konieczność pilnej deeskalacji wojny USA i Izraela z Iranem, podkreślając znaczenie stabilności energetycznej, a także potępiono północnokoreański program rakietowy i zacieśniającą się współpracę wojskową między Moskwą a Pjongjangiem, która budzi ogromny niepokój w całym regionie Indo-Pacyfiku.
Tokio zapowiedziało dalsze pogłębianie ścisłej współpracy sojuszniczej ze Stanami Zjednoczonymi.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ sp/































































