Komu zależy na CPK? Na pewno nie Chopinowi

W Europie Środkowo-Wschodniej brakuje hubu lotniczego o istotnym znaczeniu. Odpowiedzią na tę niszę ma być Centralny Port Komunikacyjny, który zdeklasuje nawet warszawskie Lotnisko Chopina. Komu najbardziej zależy na zbudowaniu nowego portu?

(CPK)

Warszawskie Lotnisko Chopina nie trafiło do pierwszej 30. pod względem liczby odprawianych pasażerów rocznie w Europie. Nic więc dziwnego, że wybierając się w daleką podróż, pasażerowie udają się na większe lotniska położone np. za naszą zachodnią granicą. mający bilety na loty międzykontynentalne najchętniej korzystają z lotnisk we Frankfurcie, Monachium, Londynie (Heathrow), Paryżu (de Gaulle'a), Amsterdamie, Moskwie (Szeremietiewo) i Dubaju. Ale nawet ta "prowincjonalność" warszawskiego portu i innych polskich lotnisk może się pochwalić zatrudnieniem blisko 40,5 tys. osób, wytwarzających 7,1 mld zł wartości dodanej - jak wynika z wyliczeń analityków z Baker McKenzie. W konsekwencji branża lotnicza jest jedną z najwydajniejszych gałęzi polskiej gospodarki. Czy więc potrzebny jest nam nowy "gigaport"?

Centralny Port Lotniczy wpłynie na wszystkich od przedsiębiorstwa działające w branży lotniczej poprzez przewoźników kolejowych, na pasażerach kończąc. 

CPK najbardziej zmieni dotychczasowe funkcjonowanie, i tu nie ma zaskoczenia, linii lotniczych. Lecz sukces takiego portu można "wygrać" tylko we współpracy z silnym narodowym przewoźnikiem. Hub powinien być więc budowany pod potrzeby LOT-u. Co prawda w teorii jest możliwe, by zagraniczny przewoźnik odegrał taką rolę, szczególnie jeśli doskwiera mu niska przepustowość istniejących lotnisk. Jednak kryłyby się za tym duże nakłady finansowe po jego stronie, tj. budowa siatki dowozowej, nowe połączenia, itd, dlatego takie wyjście jest mało prawdopodobne. Stąd wniosek jest jasny - CPK musi postawić na LOT.

Dla samego przewoźnika powinno być to korzystne, otwierając go na nowe możliwości dotyczące m.in. uruchomienia nowych połączeń, w tym tych długodystansowych, poprawy komfortu przesiadek, możliwość zarządzania własnym terminalem. Na inne linie lotnicze CPK będzie miał wpływ negatywny - spowoduje odpływ pasażerów, którzy będą wybierać połączenia bezpośrednie.

W przypadku linii niskokosztowych, które klientów "wygrywają" przede wszystkim ceną, dużo będzie zależało od wysokości opłat lotniskowych. 

Na budowie CPK najwięcej straci... lotnisko Chopina, które zostanie najprawdopodobniej zamknięte. W ocenie Baker McKenzie może pogorszyć kondycję małych lotnisk, które stracą rejsy dolotowe do hubu, gdyż pasażerowie przesiądą się np. do PKP. Zmniejszy się też znacząco ruch na lotniskach zagranicznych, położonych blisko Polski. Z kolei zyskają przede wszystkim duże regionalne porty w Polsce, tj. Kraków. Gdańsk czy Wrocław poprzez stworzenie lepszej oferty przesiadkowej oraz paradoksalnie Modlin i Radom jako alternatywne porty dla linii niskokosztowych. 

Spółki usługowe obsługujące lotniska i współpracujące z nimi mogą już otwierać szampany. Dla nich CPK będzie darem. Wzrost ruchu, a co za tym idzie i obrotów odnotują firmy działające na lotnisku m.in. obsługa naziemna i techniczna, dostawcy paliwa, firmy cargo i kurierzy, którzy zyskają nowe centrum przeładunkowe i przewoźnicy kolejowi czy drogowi, z których usług będzie się korzystać przy transporcie i pasażerów i ładunku.

A podróżni? Tu może być różnie. Niektórzy cenią sobie przesiadki, by móc pobuszować w sklepach wolnocłowych. Inni, spieszący się na spotkanie, CPK przywitają z otwartymi ramionami. Mieszkańcy obszaru Warszawa - Łódź na pewno ucieszą się z przebudowy infrastruktury drogowej i kolejowej łączącej obydwa miasta. Ale... no właśnie. Warszawiacy, po prawdopodobnym zamknięciu Lotniska Chopina, będą zapewne narzekać na wydłużony czas dojazdu do CPK. W zamian zyskają jednak czystsze powietrze i mniejszy hałas. Z tymi niedogodnościami związanymi z CPK będą musieli się zmierzyć mieszkańcy gmin Baranów, Teresin i Wiskitki. Jeszcze przed budową huba, mogą być zmuszeni do sprzedaży (wywłaszczenia) gruntów. W zamian za miejsca pracy na lotnisku i poprawę jakości dróg, będą musieli się przyzwyczaić do huku samolotów podchodzących do lądowania, zwiększenia natężenia ruchu i po prostu tłoki.

Pełny raport Baker McKenzie "Centralny Port Komunikacyjny. Jak zbudować nowy hub lotniczy" zostanie opublikowany podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2019. 

aw

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 0 zamknackw

A po ch#@4 miałby ktoś do tej bananowej republiki latać?

! Odpowiedz
8 17 dziki_losos

Żeby port lotniczy o istotnym znaczeniu miał tutaj sens, to najpierw musi powstać coś innego o istotnym znaczeniu, i muszą być ludzie chcący do tego czegoś latać.

! Odpowiedz
31 29 karbinadel

Najbardziej zależy kolesiom z tzw. dobrej zmiany, którzy obsiądą setki spółek obsługujących planowanie i budowę CPK, oraz przyległych inwestycji. Poza tym paru grubszych cwaniaków z otoczenia prezesa zarobi na gruntach.

! Odpowiedz
10 30 kyjo

Masz racje, nie rób nic. Po co nam CPK jak jest lotnisko w berlinie. Do CPK będzie trzeba dojechać pociągiem( wyremontują tory) albo busem ( zbudują drogi dojazdowe). A tak to możemy do Berlina dostać się..... pociągiem który będzie się poruszać po zdezelowanych torach, albo busem. Po co mamy płacić pieniądze polskim spółką jak możemy płacić zagranicznym. A i podatek VAT zainkasują Niemcy. A międzylądowania to oczywiście też w berlinie. Tam będą pasażerowie oczekiwać na przesiadkę i przy okazji kupią jakąś kanapkę i jakiś napój. Kasa trafi do Niemców. Przekop mierzei też się nie opłaca. Płaćmy rusą za to że możemy poruszać się po ich wodach terytorialnych. Oczywiście jak nam pozwolą.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 10 karbinadel odpowiada kyjo

Nie mówię, że nie należy nic robić, ale trzeba robić z głową. Mamy już kilka niepotrzebnych lotnisk (Radom, Gdynia), więc po co budować następne w szczerym polu? No, chyba tylko po to, żeby dać zarobić kolesiom

! Odpowiedz
4 10 kyjo odpowiada karbinadel

Zobacz na lotnisko w Amsterdamie jedne z największych w europie. Znajduje sie własnie w szczerym polu i jest tak duze ze przecinają je dwie autostrady. Jakby mogli rozbudować lotnisko w warszawie to by je rozbudowali. Ale niestety znajduje się w mieście. Lotnisko w Gdyni znajduje sie 30 kilometrów od dużego portu międzynarodowego w Gdańsku. To po co latać do Gdyni. Lotnisko w Radomiu wybudowali 4 kilometry od centrum.Proszę nie porównuj tego rząd do rządu PO-PSL. To za tuska państwo polskie istniało teoretycznie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,8% VIII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil