REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Komisja ds. pedofilii apeluje o zgłoszenia do pokrzywdzonych przez księży w PRL-u

2023-05-22 18:52
publikacja
2023-05-22 18:52
Dodaj Bankier.pl w Google

Istnieje możliwość zgłoszenia każdej sprawy dotyczącej żyjącego sprawcy pedofilii - podkreśla Komisja ds. Pedofilii w apelu skierowany do ofiar wykorzystanych seksualnie w PRL przez duchownych i świeckich pracujących w Kościele. Listę ponad 100 sprawców opublikowała w ostatnich dniach "Rzeczpospolita".

Komisja ds. pedofilii apeluje o zgłoszenia do pokrzywdzonych przez księży w PRL-u
Komisja ds. pedofilii apeluje o zgłoszenia do pokrzywdzonych przez księży w PRL-u
fot. tomeqs / / Shutterstock

"Rzeczpospolita" w czwartek opublikowała wyniki kwerendy, zgodnie z którymi co najmniej 1100 małoletnich mogło zostać w okresie PRL wykorzystanych seksualnie przez księży i świeckich pracowników Kościoła; sprawcami tych przestępstw było ok. 300 osób. W piątek dziennik podał listę z nazwiskami ponad 100 sprawców.

Państwowa Komisja ds. Pedofilii zwróciła się w poniedziałek z apelem do ofiar sprawców wymienionych w tej liście. "Opublikowane w ostatnich dniach przez dziennik +Rzeczpospolita+ wyniki kwerendy dotyczącej przypadków molestowania seksualnego dzieci – w szczególności przez niektórych duchownych w okresie PRL – zwracają uwagę, że niezbędne jest dokładne zbadanie podobnych przestępstw dokonanych w przeszłości. To jednocześnie wyraźny głos wskazujący na konieczność wsparcia oraz pomocy osobom, które w dzieciństwie zostały wykorzystane seksualnie" - napisała w apelu przekazanym PAP Komisja.

"Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 zwraca się z apelem do wszystkich osób, które w dzieciństwie padły ofiarą przemocy seksualnej ze strony którejś z – nadal żyjących – osób wymienionych na liście opublikowanej przez dziennik +Rzeczpospolita+" - czytamy

Komisja zaznaczyła też, że zgodnie z przepisami "istnieje możliwość zgłoszenia każdej sprawy dotyczącej żyjącego sprawcy". "Mowa tutaj o sprawach, których karalność uległa przedawnieniu, a sprawca nie poniósł odpowiedzialności karnej. Skierowanie sprawy do Państwowej Komisji doprowadzić może do wszczęcia postępowania wyjaśniającego" - zaznaczyła Komisja.

Wakacje na giełdzie

Zwrócono przy tym uwagę, że celem tego postępowania jest ustalenie, czy w przeszłości doszło do zastosowania wobec dziecka przemocy o charakterze seksualnym.

"Jeśli zgromadzony materiał potwierdzi słuszność zgłoszenia, to żyjący sprawca zostanie ujawniony opinii publicznej poprzez umieszczenie tej osoby w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Ma to bardzo duże znaczenie, gdyż służy ochroni kolejnych dzieci przed skrzywdzeniem. Zdajemy sobie sprawę, że krzywdy, których doznały osoby wykorzystane seksualnie w dzieciństwie trudno w jakikolwiek sposób zrekompensować. Wskazanie sprawcy napiętnowanie czynu może jednak stanowić pewne zadośćuczynienie, przywrócić sprawiedliwość" - stwierdziła Komisja.

Z kwerendy "Rzeczpospolitej", przeprowadzonej m.in. w Instytucie Pamięci Narodowej i Archiwum Akt Nowych wynika, że w okresie Polski Ludowej skala wykorzystywania seksualnego małoletnich była w Kościele nad Wisłą ogromna. Jak podała gazeta, władze państwowe zajmowały się co najmniej 121 takimi przypadkami. Dotyczyły one w sumie 119 osób, w tym 117 księży, seminarzystów i braci zakonnych oraz dwóch osób świeckich. 72 sprawy zakończyły się wyrokami skazującymi, w 24 miały miejsce wątpliwe umorzenia, bo np. ofiary w wyniku presji zewnętrznej wycofały zeznania lub księża skorzystali z dobrodziejstw amnestii.

Zidentyfikowani przez "Rz" sprawcy (110) skrzywdzili co najmniej 520 osób – jeden średnio cztery–pięć osób. "Zakładając, że podobna liczba ofiar kryje się za sprawami zgłoszonymi KEP i uwzględniając ewentualne błędy statystyczne, można przyjąć, że między 1944 a 1989 rokiem przestępcy w sutannach skrzywdzili co najmniej 1100 osób" - zaznacza "Rzeczpospolita".

Do sprawy odniósł się delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży abp Wojciech Polak. "Zawstydzające jest, że przez dziesięciolecia nie dostrzegaliśmy ich krzywdy i cierpienia. Jeszcze raz pragnę za to przeprosić" - oświadczył.

Przypomniał, że KEP pracuje nad powołaniem komisji, która zbada praktykę rozwiązywania problemów przestępstw seksualnych duchownych w przeszłości.

autor: Mateusz Mikowski

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Ta komisja to jedna wielka ściema. Działa już dwa lata i czy zapadł chociaż jeden wyrok skazujący dla księdza pedofila? Głośno było o tym, że kurie odmówiły wydania dokumentów, co było złamaniem prawa. Komisja miała przez prokuraturę pozyskać te dokumenty. I co? I jajco! Poza tym prokuratorzy w terenie mają obowiązek wszcząć postępowanie Ta komisja to jedna wielka ściema. Działa już dwa lata i czy zapadł chociaż jeden wyrok skazujący dla księdza pedofila? Głośno było o tym, że kurie odmówiły wydania dokumentów, co było złamaniem prawa. Komisja miała przez prokuraturę pozyskać te dokumenty. I co? I jajco! Poza tym prokuratorzy w terenie mają obowiązek wszcząć postępowanie w przypadku podejrzenia o pedofilię, chyba, że sprawa dotyczy ... osoby duchownej. Wówczas mają związane ręce i mają obowiązek przesłać dokumentację do prokuratury Ziobry, która co robi? Uwala sprawę. Dopóki władza idzie pod rękę z klerem, nic się nie zmieni.

Powiązane: Pedofilia w Kościele

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki