Amerykański Sąd Najwyższy rozstrzygnie w najbliższych dniach kluczowe kwestie dotyczące życia społecznego w USA. Chodzi o definicję małżeństwa, akcję afirmacyjną na wyższych uczelniach oraz prawa wyborcze mniejszości.
Sąd Najwyższy USA musi podjąć dwie decyzje w sprawie małżeństw homoseksualnych. Pierwsza dotyczy zgodności z konstytucją przyjętej za czasów prezydenta Billa Clintona ustawy, która definiuje małżeństwo jako związek mężczyzny z kobietą i tylko do takich par ogranicza przywileje federalne. Sąd zdecyduje też o legalności zakazu małżeństw homoseksualnych, który został przyjęty podczas referendum w Kalifornii.
Inna sprawa, która budzi ogromne emocje, dotyczy zasad przyjmowania na studia wyższe. Sąd Najwyższy rozstrzygnie, czy stosowane przez amerykańskie uniwersytety preferencje dla czarnoskórych Amerykanów oraz innym mniejszości rasowych i etnicznych, nie naruszają konstytucyjnej zasady równości obywateli.
Ostatnia z kluczowych kwestii, jakie muszą rozstrzygnąć sędziowie dotyczy utrzymania bądź unieważnienia przepisów wyborczych wprowadzonych po zniesieniu w USA segregacji rasowej. Ustawa ogranicza swobodę zmiany reguł głosowania w stanach, gdzie w przeszłości panowała dyskryminacja.
Sąd Najwyższy nie poinformował, kiedy ogłosi decyzję w tych kontrowersyjnych i budzących emocje sprawach. Pierwsze orzeczenia mogą zostać wydane już dzisiaj.
Informacyjna Agencja radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton/kl






























































