Ukraina nie chce odwołania sankcji Brukseli w stosunku do Rosji. Kijowski portal Europejska Prawda dotarł do dokumentu, który ukraiński MSZ rozesłał szefom wszystkich resortów polityki zagranicznej państw Unii.
Napisano w nim, że zniesienie sankcji powinno nastąpić tylko wtedy, gdy Moskwa zacznie przestrzegać prawa międzynarodowego, wycofa się z Krymu i Zagłębia Donieckiego i zgodzi się na wypłacenie Kijowowi odszkodowania za straty spowodowane agresją na wschodzie.
MSZ wyraża zaniepokojenie samą ideą ograniczenia sankcji, ponieważ Moskwa nie robi nic, aby powstrzymać agresję przeciwko Ukrainie. Resort zarzuca Rosji także propagowanie przemocy i wsparcie dla terroryzmu oraz niespełnianie warunków stawianych przez Unię Europejską.
ReklamaZobacz także
W zeszłym tygodniu "Wall Street Journal" dotarł do roboczego dokumentu unijnej dyplomacji, gdzie jest mowa o złagodzeniu sankcji, a także wznowieniu współpracy handlowej i rozmów o zniesieniu wiz dla Rosjan. Wcześniej jednak Moskwa ma się w pełni zaangażować w proces pokojowy na Ukrainie, czyli przestrzegać mińskich porozumień i nie ingerować w kontakty ukraińsko-unijne.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /Kijów/em/






























































