Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego Anna Adamiak poinformowała, że przygotowywany jest nakaz zwolnienia z aresztu podejrzanego w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości ks. Michała Olszewskiego. Jeśli chodzi o dwie podejrzane w tej sprawie urzędniczki MS, trwa weryfikacja wpłaconego za nie poręczenia majątkowego.


Poręczenie majątkowe za ks. Michała Olszewskiego, podejrzanego w śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, jest zaksięgowane na koncie prokuratury; on i dwie urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości w piątek mogą opuścić areszt – poinformował obrońca księdza adwokat Michał Skwarzyński. Podał, że poręczenie za duchownego wpłacił jeden z jego współbraci zakonnych, zaś za urzędniczki MS – Urszulę D. i Karolinę K. – dyrektor programowy TV Republika Michał Rachoń.
Prok. Adamiak: Nakaz zwolnienia księdza Olszewskiego jest przygotowywany
Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego Anna Adamiak przekazała podczas późniejszego briefingu prasowego, że w tej chwili przygotowany jest nakaz zwolnienia księdza, natomiast sytuacja dwóch podejrzanych w tym śledztwie urzędniczek MS jest na "wcześniejszym etapie".
"Dopiero przed chwilą ujawniliśmy na koncie prokuratury, że te kwoty (poręczenia - PAP) wpłynęły. Prokurator prowadzący postępowanie oczekuje w tej chwili na stawienie się osoby, która (wpłaty - PAP) tej kwoty dokonała" - przekazała prokurator. Chodzi o weryfikację, że poręcznie zostało wpłacone zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeśli weryfikacja będzie pozytywna, również w stosunku do dwóch urzędniczek MS "niezwłocznie zostaną wystawione nakazy zwolnienia".
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego podkreśliła w piątek, że decyzja sądu nie oznacza, że zmienia się status księdza Olszewskiego w postępowaniu. "Sprawa dotycząca tych trzech osób, które dziś najprawdopodobniej opuszczą areszt, to jest tylko jeden z wątków. Natomiast taka jest metodologia pracy, że jeśli w pewnym wątku prokurator gromadzi pełny materiał, to tę część wyłącza z postępowania i kieruje akt oskarżenia, aby nie powodować przewlekłości" - przekazała prokurator. Dodała, że z jej informacji wynika, iż "ten wątek jest pełny i zupełny".

Zdaniem prok. Adamiak na decyzję sądu wpływ mógł mieć fakt, że postępowanie jest na końcowym etapie, większość materiału dowodowego jest już zgromadzona i można spodziewać się, że wkrótce zostanie skierowany akt oskarżenia. Prokurator nie chciała jednak doprecyzować, czy będą to dni, czy tygodnie. "Uzyskałam informację od prokuratorów prowadzących postępowanie, że ten czas jest nieodległy" - dodała.
"Ta decyzja sądu wręcz potwierdza, że zgromadzony materiał dowodowy stwarza wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów panu Michałowi O., jak również paniom Urszuli D. i Karolinie K. Sąd uznał, że na tym etapie postępowania zgromadzony materiał jest na tyle istotny, że dalsze stosowanie środka izolacyjnego nie jest konieczne" - powiedziała.
Kwota ma być zaksięgowana już na odpowiednim koncie
Zgodnie z procedurą, prokuratura powinna po przyjęciu poręczenia wysłać nakaz zwolnienia. Mecenas zaznaczył, że procedura w Służbie Więziennej jest "dosyć długotrwała". "Szacuje się, że potrwa ok. 1,5-2 godziny" – powiedział dziennikarzom Skwarzyński.
W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił warunkowo uchylić areszt ks. Olszewskiemu i dwóm urzędniczkom Ministerstwa Sprawiedliwości, podejrzanym w śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości pod warunkiem wpłacenia do 15 listopada 350 tys. zł poręczenia. Obrońcy księdza informowali, że decyzją sądu zmiana środka zapobiegawczego wiąże się z zakazem opuszczania kraju przez całą trójkę, wraz z zatrzymaniem paszportów, a także obowiązkiem meldowania się dwa razy w tygodniu na policji. Ponadto będą mieli zakaz kontaktu ze sobą i ze świadkami.
Ksiądz Olszewski oraz dwie urzędniczki opuścili areszt
Wczesnym popołudniem ks. Olszewski - po procedurze weryfikacji poręczenia - opuścił areszt na warszawskim Służewcu. Przed aresztem oczekiwała na niego liczna grupa osób, którzy przywitali go słowami: "jesteśmy z tobą". "Mówili, że to był areszt wydobywczy, ale on był wydobywczy w tym znaczeniu, że wasze modlitwy mnie wydobyły" - powiedział ks. Olszewski, który wkrótce odjechał autem.
Obrońca podejrzanego mec. Michał Skwarzyński poinformował, że ks. Olszewski będzie teraz przebywał w swoim domu zakonnym.
Mec. Skwarzyński mówił również, że rozpoczęła się procedura zwolnienia z aresztu także dwóch urzędniczek; jak dodał, opuszczenie przez nie aresztów będzie możliwe "w ciągu najbliższej godziny".
Obrońca dodał, że czekają, aż zapowiedziany akt oskarżenia wobec ks. Michała Olszewskiego trafi do sądu. "Chcemy publicznie wyjaśnić tę sprawę i pokazać, te wszystkie zarzuty są zrzutami fikcyjnymi i motywowanymi politycznie" - mówił.
Później w piątek areszt śledczy na warszawskim Grochowie opuściły Urszula D. oraz Karolina K., na które także oczekiwała grupa osób z kwiatami.
Urszula D. podziękowała Michałowi Rachoniowi - dyrektorowi programowemu TV Republika, który wpłacił za nią poręczenie majątkowe. Dziękowała również za modlitwy składane w jej intencji przez 7 miesięcy jej pobytu w areszcie.
"To jest nie do opowiedzenia, jak państwa modlitwa trzymała mnie na duchu i chciałam podziękować państwu i wszystkim osobom (...) za modlitwę, za wsparcie i za otuchę" - powiedziała Karolina K.
"Pranie brudnych pieniędzy" i co jeszcze?
Do zatrzymania duchownego i urzędniczek MS doszło pod koniec marca. Prokuratura przedstawiła im wówczas zarzuty, które dotyczą m.in. wypłaty z Funduszu Sprawiedliwości ponad 66 mln zł dla fundacji Profeto, która – w ocenie prokuratorów – nie spełniała wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać te pieniądze. Urzędnicy, którzy decydowali o przyznaniu tych środków – jak podawała Prokuratura Krajowa – mieli działać wspólnie i w porozumieniu z prezesem fundacji, czyli ks. Olszewskim.
Pod koniec marca sąd zadecydował o areszcie dla duchownego i dwóch urzędniczek. 30 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił zażalenie na areszt ks. Michała Olszewskiego, a 20 czerwca br. zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztu na kolejne trzy miesiące.
W czerwcu Prokuratura Krajowa informowała o przedstawieniu im nowych zarzutów. Urszula D., była Dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości usłyszała wówczas zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z dopuszczeniem w listopadzie 2023 r. do udzielenia wsparcia finansowego fundacji, pomimo że organizacja ta nie spełniała wymagań formalnych.
Ponadto urzędniczka usłyszała zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z wyrażeniem w 2018 r. zgody, wbrew obowiązującym przepisom, na odstąpienie od zamieszczenia informacji o "współfinansowaniu ze środków Funduszu Sprawiedliwości".
Natomiast Karolinie K., zastępcy Dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości przedstawiono wówczas zarzuty dotyczące poprawiania projektu oferty, tak aby spełniała warunki formalne przyszłego konkursu, dopuszczenia do uzyskania wsparcia finansowego przez fundację niespełniającą warunków formalnych oraz doprowadzenia do udzielenia wsparcia fundacji Profeto.pl wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi podejrzanymi, pomimo niespełniania przez nią warunków formalnych i materialnych.
Z kolei ks. Olszewskiemu prokuratora postawiła nowe zarzuty popełnienia przestępstwa "prania pieniędzy".
Pod koniec lipca br. adwokat ks. Olszewskiego informował PAP, że Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował o skróceniu aresztu dla podejrzanego.
W połowie sierpnia rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował o przedstawieniu nowych zarzutów duchownemu oraz urzędniczkom MS. Chodziło o zarzut brania udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu.
Prokuratura zawnioskowała wtedy o przedłużenie tymczasowego aresztu na kolejne trzy miesiące, co uwzględnił Sąd Okręgowy w Warszawie pod koniec sierpnia. Zażalenie na to postanowienie rozpatrywał w czwartek właśnie Sąd Apelacyjny w Warszawie.
We wtorek Prokuratura Krajowa zmieniła zarzuty księdzu Michałowi Olszewskiemu i urzędniczkom Ministerstwa Sprawiedliwości. Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że zostały zmienione w tym samym kierunku, co w przypadku Marcina Romanowskiego – z nadużycia zaufania (art. 296 kk) na przywłaszczenie powierzonego mienia (art. 284 par. 2 kk).
"Tylko Urszula D. (urzędniczka MS - PAP) usłyszała jeden nowy zarzut dotyczący kolejnego konkursu" – podkreślił prok. Nowak.
Na początku lipca w mediach opublikowany został list ks. Olszewskiego, który miał ujawniać okoliczności jego zatrzymania. Wynika z niego, że podejrzany był poniżany, odmawiano mu wody oraz skorzystania z toalety. W rozmowie z PAP we wrześniu wiceszefowa MS Maria Ejchart zapewniała, że sytuacja aresztowanych w tej sprawie - w tym ks. Olszewskiego - "została szczegółowo sprawdzona". Dodała, że sytuację tych osób sprawdził niezależny sędzia penitencjarny, który nie dopatrzył się naruszenia prawa w ich sprawie.
W październiku 98 parlamentarzystów PiS oraz kilku posłów Konfederacji złożyło w PK oraz w Sądzie Rejonowym w Warszawie poręczenie osobiste za ks. Olszewskiego. "Ksiądz Michał Olszewski od wielu miesięcy jest bezprawnie przetrzymywany przez Bodnarowców w areszcie" - napisał wtedy na portalu X rzecznik PiS Rafał Bochenek. Jak napisano we fragmencie opublikowanego przez rzecznika PiS pisma, "podejrzany nie będzie zmieniał miejsca zamieszkania w trakcie postępowania oraz będzie informował organy procesowe o każdej planowanej zmianie miejsca pobytu". Zapewniono też, że ks. Olszewski będzie "w pełni współpracował z organami procesowymi, celem rzetelnego wyjaśnienia i zakończenia przedmiotowego postępowania".
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie nie uwzględnił zażalenia obrońców na zatrzymanie księdza Olszewskiego. Prokuratura Krajowa informowała wówczas, że tym samym sąd potwierdził, że zatrzymanie podejrzanego było "zasadne, legalne i przeprowadzone prawidłowo". (PAP)
mgw/ akuz/ mas/ joz/ ktl/






























































