REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Karczewski o rezydentach: pieniądze są ważne, ale nie mogą być na pierwszym miejscu

2018-01-08 08:46
publikacja
2018-01-08 08:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Pieniądze mają znaczenie, ale nie mogą być na pierwszym miejscu; jeśli jest tak jest, trzeba się zastanowić, czy warto być lekarzem - tak marszałek Senatu Stanisław Karczewski odniósł się do piątkowych rozmów protestujących rezydentów z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem.

fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

W piątek w siedzibie Rzecznika Praw Pacjenta minister zdrowia Konstantego Radziwiłł rozmawiał z przedstawicielami lekarzy rezydentów. Spotkanie zakończyło się brakiem porozumienia. Zdaniem ministra, rezydenci nie chcieli rozmawiać o innych propozycjach niż pieniądze; w opinii lekarzy przedstawiciele rządu przyszli na spotkanie nieprzygotowani.

Protestujący domagają się m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz wzrostu wynagrodzeń pracowników medycznych. Od listopada prowadzą akcję wypowiadania klauzuli opt-out, czyli dobrowolnej zgody lekarza na pracę powyżej 48 godz. tygodniowo.

Wakacje na giełdzie

W ostatnich dniach minister Radziwiłł wielokrotnie zapewniał, że sytuacja w ochronie zdrowia jest pod kontrolą i nie wydarzyło się nic zagrażającego życiu pacjentów.

O sprawę był pytany w Radiu Zet marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

"Pieniądze mają znaczenie, ale nie powinny być głównym punktem rozmów, a tak było podobno podczas rozmów. Rozmawiałem i z panem ministrem Radziwiłłem, i z panem ministrem Markiem Suskim; obaj mówili, że (rezydenci chcieli rozmawiać) jedynie o pieniądzach" - powiedział Karczewski.

Karczewski podkreślił, że kwestie finansowe "mają znaczenie, ale nie mogą być na pierwszym miejscu". "Jeśli są na pierwszym miejscu, trzeba się zastanowić, czy warto być lekarzem" - zaznaczył.

Zdaniem Karczewskiego "minister Radziwiłł jest pierwszym ministrem, który w tak krótkim czasie zrobił tak dużo dla służby zdrowia".

Marszałek Senatu powiedział też, że jest gotów wziąć udział w dalszych rozmowach z rezydentami, jeśli takie będą się toczyły, "z ministrem, z premierem czy z prezydentem".

Pytany o to, czy wobec zapowiadanej rekonstrukcji rządu zaproponowano mu stanowisko ministra zdrowia, Karczewski odpowiedział, że "nie było takiej rozmowy". "Musiałbym się bardzo poważnie nad tym zastanowić" - podkreślił. Dodał jednak, że wcześniej otrzymał już taką propozycję.(PAP)

sno/ karo/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
borma
Apanaze poselskie tez nie moga byc najwazniejsze. Nich sobie gosciu przypomni rok 2015. Jeszcze dobrze nie zaczeli rzadzic ,a na dzien dobry wlasnie poslowie przeglosowali podwyzki 80% dla siebie , senatorow i rzadu. Zastopowal je Kaczynski. Biedaczyna zapomnial." Uczyl Marcin Marcina , a sam glupi jak Apanaze poselskie tez nie moga byc najwazniejsze. Nich sobie gosciu przypomni rok 2015. Jeszcze dobrze nie zaczeli rzadzic ,a na dzien dobry wlasnie poslowie przeglosowali podwyzki 80% dla siebie , senatorow i rzadu. Zastopowal je Kaczynski. Biedaczyna zapomnial." Uczyl Marcin Marcina , a sam glupi jak swinia".
axeman
dobra, to oddaj 30 tys. zł nagrody nie wiadomo za co i spadaj

Powiązane: Protest głodowy lekarzy rezydentów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki