Kanada potrzebuje imigrantów, przez kryzys Covid-19 jest ich mniej

2020-06-02 03:52
publikacja
2020-06-02 03:52

Plany rządu Kanady na 2020 r. zakładały przyjazd 370 tys. imigrantów. Imigranci wspierają rozwój gospodarczy Kanady i będą potrzebni do odbudowy po Covid-19. Gospodarka już traci z powodu mniejszej liczby nowoprzybyłych.

/ fot. Hannamariah / Shutterstock
Kanada prawie całkowicie opierała swój wzrost na imigrantach, więc spadająca imigracja zagraża wzrostowi gospodarczemu – zauważył w jednym z nowych raportów Royal Bank of Canada (RBC), największy z kanadyjskich banków. Minister ds. imigracji Marco Mendicino powiedział niedawno agencji The Canadian Press, że imigracja jest trwałą wartością i taka pozostanie w czasach po Covid-19. Kiedy imigranci zaczną znów przyjeżdżać do Kanady – nie wiadomo. Premier Justin Trudeau mówił w maju, że jego zadaniem „jest przede wszystkim dbałość o Kanadyjczyków”.

Tuż przed wprowadzeniem obostrzeń związanych z pandemią rząd ogłaszał plany zakładające przyjazd do Kanady ponad miliona osób, które w ramach programów imigracyjnych uzyskałyby prawo stałego pobytu i pracy w latach 2020-2022. W marcu liczba nowych stałych rezydentów była mniejsza o 30 proc. w porównaniu z marcem ub.r., liczba zagranicznych pracowników w rolnictwie była mniejsza o 45 proc., podobnie liczba zagranicznych studentów.

W opublikowanym na stronach RBC raporcie, ekonomista banku Andrew Agopsowicz napisał, że „pośród możliwych ofiar są sektory, w których stale brakuje pracowników - rynki wynajmu i budowy mieszkań w miastach, budżety uniwersytetów”. „Kanada będzie potrzebować młodszej i rosnącej populacji, by utrzymać wzrost i zrekompensować bezprecedensowy wzrost deficytu budżetowego, który pojawił się w odpowiedzi na kryzys” - dodał. Jeśli obecne restrykcje będą obowiązywały także w miesiącach letnich, do Kanady przyjedzie w tym roku o 170 tys. mniej imigrantów - oszacował. Tymczasem np. zagraniczni studenci i uczniowie przynoszą kanadyjskiej gospodarce 21,6 mld CAD rocznie, w tym 6 mld CAD to wpływy z czesnego.

Według danych statystycznych ubiegłoroczny wzrost liczby mieszkańców Kanady o 580 tys. osób to w 80 proc. imigracja, z której dwie trzecie to osoby między 25 a 54 rokiem życia. „Bez imigracji w ciągu minionych 15 lat Kanada postarzałaby się tak jak w latach 90. Japonia. Obecnie jesteśmy jednym z najmłodszych krajów G7(…) PKB prawie wszystkich dużych kanadyjskich miast rosło szybciej niż średnia krajowa, co jest odbiciem dużej liczby mieszkańców - imigrantów” - napisał Agopsowicz.

Minister ds. imigracji Marco Mendicino mówił w ubiegłym tygodniu parlamentarzystom, że aktualizacja rządowych planów imigracyjnych będzie przedstawiona jesienią. Wskazał jednocześnie na znaczenie pracy nowych imigrantów podczas Covid-19. „Bez imigrantów nie moglibyśmy zapewnić żywności Kanadyjczykom przy utrzymaniu niskich cen, nie dałoby się wspierać pracowników pierwszego kontaktu bez imigracji” - cytowała The Canadian Press.

Jak istotni są zagraniczni pracownicy dla kanadyjskiej gospodarki, widać było od marca, gdy na problemy z przyjazdem zatrudnianych co roku pracowników skarżyli się farmerzy. Rząd zlikwidował ograniczenia ich przyjazdu po zamknięciu granic i mimo że jedynym obostrzeniem nakładanym na zagranicznych pracowników rolnych jest dwutygodniowa kwarantanna, a rząd w jednym z programów pomocowych przeznaczył 1500 CAD na pracownika, by pokryć koszty związane z kwarantanną, problem nadal istnieje. Rząd prowincji Quebec przeznaczył dodatkowo po 100 CAD tygodniowo dla lokalnych bezrobotnych jeśli zdecydują się pracować przynajmniej 3 dni w tygodniu na farmach.

The Canadian Press przypomniała, że od połowy maja rząd uruchomił zapowiedziany w ub.r. program, który ma ułatwić uzyskiwanie prawa stałego pobytu czasowym zagranicznym pracownikom m.in. szklarni, zatrudnianych przez hodowców bydła i rzeźnie.

Pod znakiem zapytania stoi też dalszy rozwój sytuacji na rynku nieruchomości, tak na sprzedaż jak i rynku najmu, na którym wzrost popytu był wynikiem m.in. imigracji. Prognoza z piątku Canada Mortgage and Housing Corporation (CMHC), rządowej agencji wspierającej budownictwo mieszkaniowe, kryzys Covid-19 oznacza zarówno spadek liczby nowych budów jak i spadek cen, średnio o 9 do 18 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed pandemii.

„Każdy apel o zmniejszenie liczby imigrantów musi być zweryfikowany przez logikę: imigracja jest kluczowym składnikiem planu powiększenia gospodarki i spłaty rosnącego długu narodowego” - napisała niezależna senator Ratna Omidvar w artykule opublikowanym w magazynie „Policy Options”.

Z Toronto Anna Lach

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (29)

dodaj komentarz
jordanbelford
Powiem tak, Kanada i USA były atrakcyjne kilkanaście lat temu, Te kraje nie doceniają ludzi którym się chce pracować, Kumpel był na kontrakcie 1 rok, pracował początkowo u Polaka, stawkę 17baków, na godzinę na warsztacie, a po za 22 bali, a w ogłoszeniu było 29 baków, jako izolator rur., wzął czek za mmdwa tygodnie Powiem tak, Kanada i USA były atrakcyjne kilkanaście lat temu, Te kraje nie doceniają ludzi którym się chce pracować, Kumpel był na kontrakcie 1 rok, pracował początkowo u Polaka, stawkę 17baków, na godzinę na warsztacie, a po za 22 bali, a w ogłoszeniu było 29 baków, jako izolator rur., wzął czek za mmdwa tygodnie i się rozczarował, wysłał cv do Edmonton, i dostał pracę za 30 baków, i odżył, a miał papiery i doświadczenie i referencje, między czasie wyskoczył na wakacje na Karaiby, wracając, do Kanady kanadyjczyk w turbanie, zatrzymał go na lotnisku, szukał miodu w dupie, przepadł mu samolot, wszystkie papiery miał w porządku, Rodowity kanadyjec, Faktem jest że Stawka to podstawa, koszty życia itd. Czasy minęły że za rok czy dwa pracy, kupiłeś dom czy mieszkanie w Polsce, obecnie za 30 dolarów za godzinę można ręką ruszyć , 15 cz 20 baków to malizna.
grisza476
Niech zabieraja w brud tego jest
ryszard_mlynarski
Do wszystkich chętnych na wyjazd. Jeśli nie jesteś cyganem, żydem, islamistą lub pederastą to wybij sobie możliwość emigracji. Kanada stosuje pod tym względem wysokie wymagania.
wonsz
Nie ma to jak poważny, dobrze zarządzany i zamieszkany przez odpowiedzialnych ludzi kraj :D Otwarcie i jasno mówią, że robić im się nie chce i żeby przyjeżdżać i tyrać na ich wzrost i spłatę długów, które dziś zaciągają - podoba mi się takie podejście. Przypomnę jednak, że USA (zwłaszcza południowe stany) Nie ma to jak poważny, dobrze zarządzany i zamieszkany przez odpowiedzialnych ludzi kraj :D Otwarcie i jasno mówią, że robić im się nie chce i żeby przyjeżdżać i tyrać na ich wzrost i spłatę długów, które dziś zaciągają - podoba mi się takie podejście. Przypomnę jednak, że USA (zwłaszcza południowe stany) do połowy XIX wieku też budowały rozwój na imigrantach. Pracodawcy nawet płacili pośrednikom za sprowadzenie do kraju rąk do pracy. I w telewizji mówiły mundre ludzie, że właśnie im się to czkawką odbija.
fred_
USA im chetnie odda miliony silnych mlodych, poszukujacych wyzwan obywateli, ktory teraz tak ochoczo pladruja sklepy i podpalaja samochdy.
1a2b
..."Kanada prawie całkowicie opierała swój wzrost na imigrantach".... no to są kuźwa nieźle uprzejmi. Pewnie ci emigranci mają być biali, zdrowi w wieku 25-30 lat i najlepiej żeby pracowali na czarno.
tergal
Tak było np. zaraz po 2. WŚ gdy zjeżdżała tam biedota z południa Włoch, Portugalii czy Grecji - to se ne vrati :)
grzegorzkubik
Zatem ten kryzys nie jest taki straszny skoro tam potrzebują ludzi do pracy.
ravauw
potrzebuja, zeby nie miec kryzysu.
Imigrancji to kasa dla landlordow, hotelarzy, konsumpcja, transport itd.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki