Uregulowanie kosztów pożyczek prywatnych i dodatkowe wymogi wobec instytucji pożyczkowych przewiduje przegłosowana przez Sejm propozycja ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie. Podsumowujemy najważniejsze z punktu widzenia pożyczkobiorców nowości.


Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy antylichwiarskiej trafi wkrótce do Senatu. Na łamach Bankier.pl prezentowaliśmy już zmiany, jakie przewiduje akt w sposobie wyliczania limitów opłat i prowizji w kredytach konsumenckich. Obejmą one kredyty i pożyczki udzielane m.in. przez banki, SKOK-i oraz instytucje pożyczkowe. To jednak nie jedyny obszar, jaki wzięła na celownik ustawa.
Limity sięgną poza kredyt konsumencki
Od kilkunastu lat w Polsce obowiązuje ustawa o kredycie konsumenckim. Reguluje ona sposób działania większości produktów związanych z finansowaniem potrzeb osób fizycznych oferowanych przez instytucje bankowe oraz pozabankowych pożyczkodawców. Pożyczek i zwrotnych świadczeń pieniężnych mogą jednak udzielać także inne podmioty, w tym osoby fizyczne, nie „wpadając” w obszar regulowanego kredytu konsumenckiego.
Projekt ustawy wprowadza zmiany w Kodeksie cywilnym, które ograniczają wysokość pozaodsetkowych kosztów w umowach o pożyczki „cywilne”. Limitowana więc będzie nie tylko wysokość odsetek (jak do tej pory), ale także niemal wszystkie (z wyjątkiem opłat notarialnych i danin) pozycje składające się na łączny koszt wypożyczenia środków. Nie oznacza to jednak, że warunki dla kredytów konsumenckich i pozostałych podobnych umów się zrównają. Projekt przewiduje inną wysokość limitów.
Łączna wysokość pozaodsetkowych kosztów „w umowie pożyczki pieniężnej zawieranej z osobą fizyczną i niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową tej osoby” nie będzie mogła przekraczać stawki wyliczanej według wzoru: (liczba dni spłaty / liczba dni w roku) x całkowita kwota pożyczki x 20 proc. W całym okresie spłaty koszty pozaodsetkowe nie będą mogły przekroczyć 25 proc. całkowitej kwoty pożyczki.

Oznacza to, że przykładowo:
- przy półrocznym okresie spłaty limit wyniesie 10 proc.,
- przy rocznym – 20 proc.,
- przy dwuletnim – 25 proc.
Limity te są niższe niż dla umów o kredyt konsumencki udzielany przez regulowane instytucje. „W stosunku do rozwiązań przyjętych w przepisach o kredycie konsumenckim pożyczka udzielana na podstawie Kodeksu cywilnego będzie z jednej strony mniej opłacalna pożyczkodawcy, a z drugiej strony mniej kosztowna dla pożyczkobiorcy niż pożyczki udzielane w ramach ściśle regulowanej działalności gospodarczej. Różnica ta jest uzasadniona zarówno względami ekonomicznymi związanymi z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów związanych z działalnością gospodarczą i spełnianiem wymogów stawianych przez nadzór, jak i dalej idącymi standardami w zakresie bezpieczeństwa obrotu, jakie gwarantują podmioty profesjonalne (np. w ramach obowiązków informacyjnych czy ochroną przed udzieleniem pożyczek osobom niewypłacalnym)” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Ograniczenie wysokości zabezpieczenia pożyczki
Projekt ustawy dotyka nie tylko kosztów pożyczek bazujących na Kodeksie cywilnym, ale także przewidzianych dla nich zabezpieczeń. Celem jest wyeliminowanie sytuacji, w których suma zabezpieczeń była nieproporcjonalna do udzielonego finansowania, czyli ochrona przed „nieuzasadnionym ograniczaniem możliwości dysponowania własnym majątkiem” pożyczkobiorcy, jak wskazano w uzasadnieniu.
Suma zabezpieczenia roszczeń nie będzie mogła przekraczać:
- wartości przedmiotu pożyczki,
- powiększonej o odsetki maksymalne obliczone dla tej kwoty za okres, na jaki została udzielona pożyczka,
- powiększonej o odsetki maksymalne za opóźnienie od kwoty pożyczki za okres do 6 miesięcy,
- powiększonej o maksymalne koszty pozaodsetkowe (obliczane zgodnie z przytoczonym wcześniej wzorem).
Przyjmując, że udzielana pożyczka opiewa na kwotę 10 tys. zł, na dwa lata, suma wartości zabezpieczenia nie mogłaby zatem przekraczać, przy dzisiejszej wartości stopy referencyjnej NBP, 17 825 zł. Proponuje się także, aby zasady te nie dotyczyły zabezpieczeń w postaci hipoteki i zastawu rejestrowego.
Badanie zdolności kredytowej z haczykiem
W ustawie o kredycie konsumenckim pojawia się nowy fragment dotyczący zasad oceny zdolności kredytowej prowadzonej przez instytucje pożyczkowe. Pierwszym krokiem badania ma być analiza danych znajdujących się w biurach informacji kredytowej oraz biurach informacji gospodarczej. Jeśli dane te nie będą wystarczające i pożyczkodawca nie posiada dostępu do innych wiarygodnych źródeł, by dokonać oceny, przewidziano inną ścieżkę.
W takiej sytuacji „odbiera się od konsumenta oświadczenie o jego dochodach i stałych wydatkach gospodarstwa domowego wraz z dokumentami potwierdzającymi wysokość dochodów konsumenta”, wskazuje projekt. Ten zestaw dokumentów może być podstawą oceny i będzie on musiał być przechowywany przez okres 3 lat od dnia zakończenia umowy. Obowiązek udowodnienia, że wymóg oceny zdolności kredytowej został zrealizowany, ciążyć ma na instytucji pożyczkowej.
Projekt przewiduje specyficzne sankcje za naruszenie obowiązku weryfikacji zdolności kredytowej oraz za finansowanie klientów, którzy mieli kłopoty ze spłatą poprzednich zobowiązań. Jeśli udzieli się kredytu konsumenckiego z naruszeniem przepisów o ocenie zdolności lub „gdy z treści oświadczenia konsumenta i uzyskanych przez instytucję pożyczkową informacji wynikało, że na dzień zawarcia umowy kredytu konsumenckiego konsument miał zaległości w spłacie innego zobowiązania pieniężnego wynoszące powyżej 6 miesięcy, a kredyt konsumencki nie był przeznaczony na spłatę tej zaległości”, to ograniczone zostaną możliwości zbycia i dochodzenia wierzytelności.
Pierwszą sankcją jest uznanie za nieważne zbycia wierzytelności lub jej cesji, np. na rzecz firmy windykacyjnej. Drugą jest „zepchnięcie w kolejce” do odzyskiwania należności udzielonego kredytu konsumenckiego.
„Dochodzenie wierzytelności jest dopuszczalne dopiero po dniu całkowitej spłaty wcześniejszego zobowiązania, jego wygaśnięcia lub po prawomocnym stwierdzeniu przez sąd nieistnienia tego zobowiązania – przy czym zakaz zbywania wierzytelności i jej dochodzenia nie wstrzymuje biegu przedawnienia, a za okres zakazu zbywania wierzytelności i jej dochodzenia nie można doliczać odsetek lub pozaodsetkowych kosztów kredytu, a także innych opłat związanych z tą wierzytelnością” – wskazano w projekcie ustawy.
Projektowane przepisy mają zapewne za zadanie ograniczenie ryzyka, że pożyczkobiorca decydujący się na kolejną pożyczkę wpadnie w pułapkę zadłużenia. Jednocześnie mechanizm ten jest obudowany zastanawiającymi ograniczeniami. Dotyczy wyłącznie instytucji pożyczkowych (w obecnej wersji projektu) i nie obejmie „tańszych” produktów. Wymienione fragmenty ustawy nie są bowiem stosowane, jeśli łączny koszt finansowania nie przekracza połowy dopuszczalnego limitu.



























































