REKLAMA

Kaczyński: walczymy z inflacją metodami łagodzącymi

2022-09-24 16:43, akt.2022-09-24 22:08
publikacja
2022-09-24 16:43
aktualizacja
2022-09-24 22:08

Walczymy z inflacją metodami łagodzącymi, zmniejszając ceny i obniżając podatki – to dotyczy gazu, żywności, nawozów sztucznych, to również wakacje kredytowe – mówił w sobotę w Oleśnicy prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: walczymy z inflacją metodami łagodzącymi
Kaczyński: walczymy z inflacją metodami łagodzącymi
fot. Joanna Skladanek / / FORUM

Kaczyński wziął w sobotę udział w Oleśnicy w spotkaniu z działaczami i sympatykami PiS. Pytany był przez uczestników spotkania m.in. o inflację w Polsce.

Prezes PiS wskazywał, że w Polsce po 1989 r. były trzy kryzysy gospodarcze. „Balcerowiczowski pierwszy, balcerowiczowski drugi – schładzanie gospodarki i znów ogromny wzrost bezrobocia oraz realny spadek dochodów społeczeństwa; i wreszcie ten Tuskowy związany z kryzysem światowym, ale też nie walczono z tym kryzysem” – mówił Kaczyński.

Dodał, że obecnie w Polsce – jak mówił Kaczyński – byłby czwarty kryzys, gdyby obecny rząd „chciał walczyć z inflacją najprostszą metodą”. „Ta najprostsza metoda to jest zmniejszenie siły nabywczej społeczeństwa i doprowadzenie do wzrostu bezrobocia – wówczas nacisk na rynek spada i spada inflacja. Ale my tego nie chcemy i to jest nasza przemyślana polityka; my chcemy tego uniknąć” – mówił prezes PiS.

Kaczyński wskazał, że metody walki z inflacją prowadzone przez rząd to – jak mówił – metody „łagodzące, zmniejszające ceny, obniżające podatki”. „To dotyczy gazu, żywności, nawozów sztucznych, ale to też wakacje kredytowe” – wyliczał prezes rządzącej partii.

Kaczyński dodał, że rząd zamierza też wprowadzić inne środki walki z inflacją. „One mają doprowadzić do obniżek cen energii, w tym sensie, że nie będzie podwyżek tych cen” – mówił wymieniając w tym kontekście projekt dotyczący energii elektrycznej.

„Tych metod walki z inflacją jest wiele i one razem składają się na mechanizm łagodzenia skutków. To dotyczy m.in. emerytów, być może zostaną podjęte decyzje dotyczące emerytów wiejskich, którzy pobierają emerytury z KRUS” – mówił.

Prezes PiS powiedział również, że w planach przyszłorocznego budżetu państwa inflacja ma wynieść 10 proc. „Teraz mam 16,1 proc., a więc poprzez zabiegi związane z cenami elektryczności chcemy uniknąć wzrostu inflacji na początku przyszłego roku (…) i następnie to powinno się obniżać” – mówił.

Kaczyński wskazał, że obrana metoda walki z inflacją nie jest najszybsza, ale – jak mówił – „najmniej społecznie bolesna”.

"Rząd toczy walkę z bankami, żeby dały dużo wyższe oprocentowanie depozytów"

"Toczymy ciężką walkę o to, żeby banki dały dużo wyższe procenty na wszystkie depozyty, również na rachunkach bieżących, czyli tzw. ROR-ach. Żeby nawet to było na jakieś 2,5 proc. oprocentowane" - powiedział prezes Kaczyński.

"A jeśli chodzi o lokaty, począwszy od tych na 3 czy 6 miesięcy, to żeby tam było 6 czy 7 proc., a na te dłuższe 8 proc. oprocentowania" - dodał.

Prezes PiS wskazał, że celem jest to, żeby ludzie nie wycofywali pieniędzy z banków, ale też to, żeby część pieniędzy ściągnąć z rynku i w tej sposób obniżyć inflację.

"Zimą w domach będzie ciepło"

Lider Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że najtrudniejszym wyzwaniem dla Polaków jest inflacja i zbliżająca się zima. "To jest rzeczywiście dzisiaj tak, że ktoś, kto nie jest biedny – jak ja i ma pewną skłonność do rozrzutności - zastanawia się, czy warto wszystkie światła w domu, w którym mieszka, palić" - przyznał.

"My uczyniliśmy już sporo i uczynimy dużo więcej, żeby ta zima była dla wszystkich Polaków zimą normalną. Nie wiem, czy będzie ona łagodna, czy średnia, czy ostra i tak w domach będzie ciepło" - zapewnił.

Zapowiedział, że rząd doprowadzi do uregulowanie spraw związanych z cenami energii elektrycznej. Przypomniał, że dla każdego gospodarstwa domowego gwarantowana będzie stała cena za zużyte 2 tys. kilowatów energii elektrycznej.

Kaczyński przekonywał, że "walczymy zaciekle, żeby paliwa były jak najtańsze". "Walczymy, żeby w bankach wszystkie depozyty były oprocentowane" - oznajmił. Wyjaśnił, że w grę wchodzi oprocentowane lokat długoterminowych na poziome 6 - 8 proc. "Chodzi o to, aby pieniądze nie uciekały z banków na rynek, i żeby ściągnąć trochę pieniędzy z rynku do banków" - wskazał.

"Nie schładzamy gospodarki, nie czynimy niczego, co by przywróciło bezrobocie, którego w Polsce jest bardzo niewiele (…) i nie chcemy, żeby po raz czwarty w okresie po 1989 r. stopa życiowa w Polsce spadła" - wytłumaczył.

Przyznał, że "to nie znaczy, że nie ma poszkodowanych". "Niestety – przy takim kryzysie światowym - takiej metody, żeby nie było poszkodowanych, nie ma, ale za wszelką cenę chcemy uniknąć tego czwartego razu" - oznajmił. 

"Uczciwe wybory wygramy MY"

"Wybory mogą się zakończyć pomyślnie. Wszystko jedno, czy oni się zjednoczą od Sasa do Lasa, czy się nie zjednoczą, to my możemy wygrać" – oznajmił.

Podkreślił jednak, że, aby tak się stało, potrzebna jest praca. "I tu zwracam się przede wszystkim do członków naszej partii i jej sympatyków. Trzeba mówić, trzeba walczyć z tym gigantycznym kłamstwem, przemalowywaniem się. Trzeba się nie dać oszukiwać. I to jest pierwsza sprawa" – ocenił.

Dodał, że jest i druga sprawa. "Otóż jest to sprawa wyborów, ich przebiegu, ich ochrony. (…) Musimy stworzyć korpus ochrony wyborów. Jest dwadzieścia kilka tysięcy komisji obwodowych. W każdej powinny być dwie osoby od nas" - wyjaśnił.

Zapowiedział, że rządząca koalicja przygotuje ustawę, która wprowadzi zmiany w sposobie liczenia głosów, "tak, żeby był on bardziej transparentny” niż obecny. "Wprowadzimy różne rygory, żeby nie można było robić różnych nieładnych rzeczy, bo z pewnym sceptycyzmem patrzymy na wyniki niektórych wyborów, w szczególności samorządowych" – zaznaczył.

"My nikogo nie namawiamy, żeby nam przy liczeniu pomagał, my chcemy, żeby było to uczciwie policzone" – zapewnił prezes PiS.

"My mamy prawo wybrać władze. I to musimy przeprowadzić w praktyce, jestem przekonany, że uczciwe wybory wygramy my. (…) a jeśli my wygramy, to wygra Polska. Niech żyje Polska" - podkreślił.

Zapewnił, że będą podejmowane kolejne działania na rzecz wzmocnienia sił zbrojnych. "Nasze zbrojenia mogą budzić różnego rodzaju opory, będzie być może trzeba podejmować także mniej popularne decyzje, bo nasza armia musi być liczna. Musimy być po prostu przygotowani. To jest nasz obowiązek, to jest nasza odpowiedzialność. Dlatego nasz rząd (…) nasz obóz polityczny musi wziąć za to odpowiedzialność" – zaznaczył Kaczyński.

Wskazał, że wśród spraw, które należy poprawić, to funkcjonowanie publicznej służby zdrowia. "Trzeba podjąć te sprawy, które nie do końca zostały załatwione, jak choćby służbę zdrowia" - wskazał. Przypomniał, że w przyszłym roku wzrosną nakłady na ten sektor.

Zwrócił uwagę, że "do poprawienia jest działalność SOR-ów". "Trzeba tu będzie wiele zrobić i my się na pewno przed tym nie cofniemy" - zapewnił.

"W naszym wykonaniu demokracja jest demokracją"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Oleśnicy przekonywał, że obywatel od władzy powinien oczekiwać wiarygodności.

"To zasada wiarygodności, dotrzymywania słowa, jest fundamentalna dla demokracji" - powiedział Kaczyński. "W naszym wykonaniu demokracja jest demokracją" - mówił.

Przypominał, że PiS obiecał kilka generalnych spraw i zdecydowana większość została spełniona. Obiecał m.in. nową politykę społeczną, nową politykę zrównoważonego rozwoju, której celem było to, że "jak ktoś się rodzi w małej wsi to ma takie same szanse jak jak ktoś się rodzi w centrum Warszawy".

PiS obiecał też, mówił prezes PiS, nową politykę konsolidacyjną - by naród był wspólnotą, a także obiecał zabiegać o polskie bezpieczeństwo, obiecał starania o dobry obraz Polski w świecie, a także obiecał dobry obraz w świadomości Polaków.

Wszystkie te obietnice zostały spełnione - powiedział.

Doszło przede wszystkim, mówił prezes PiS, do naprawy życia ekonomicznego oraz zakończenia okradania Polski.

Właśnie dzięki temu, mówił Kaczyński, są pieniądze na inwestycje i jest skąd brać. Dlatego też były pieniądze na większe wynagrodzenia w służbie zdrowia w związku z kryzysem covidowym. Stąd też były pieniądze na pomoc dla firm w momencie, gdy doszło do wywołanej wojną inflacji, by nie doszło do wzrostu bezrobocia.

Dzięki temu są także środki, by wzmocnić polską obronę - mówił. "Będziemy mieli ogromny wzrost wydatków na obronę, ale stać nas na to" - podkreślił prezes PiS.

To jest, mówił, wielka zmiana, jaką przeprowadziły rządy PiS. "Jak by rządzili nasi konkurenci, te słynne słowa, że pieniędzy nie ma i nie będzie nadal by obowiązywały" - powiedział Kaczyński.

O reparacjach: Niemcy nie zajdą daleko z workiem zbrodni na plecach

Prezes PiS podczas spotkania z mieszkańcami Oleśnicy został zapytany o kwestię reparacji wojennych od Niemiec. Zapowiedział, że strona Polska "już bardzo niedługo" wystosuje notę dyplomatyczną w tej sprawie. "Idziemy ta drogą. To jest początek drogi, ona nie będzie łatwa. Ale jeżeli będziemy twardzi i konsekwentni to Niemcy w pewnym momencie zrozumieją, że nie mają wyjścia. Wtedy się zaczną rozmowy. (...) To wyegzekwujemy" - mówił Kaczyński.

Jego zdaniem wypłaty reparacji będą trwały wiele lat. "Za jednym razem, czy w kilku ratach Niemcy tego nie wypłacą. To jest za dużo. Natomiast będziemy to wspierali. Nie wiem, ile lat będzie trwała ta walka" - powiedział Kaczyński.

Zwrócił przy tym uwagę na brutalność mordów podczas II wojny światowej. "Jeśli zdołamy światu pokazać, a zdołamy pokazać, jak to wyglądało to straty refutacyjne Niemiec będą wielkie. Trzeba im to odebrać. Oni muszą zrozumieć, że z tym workiem zbrodni na plecach daleko nie zajdą. Wtedy będzie można rozmawiać" - zaznaczył Kaczyński.

Wskazał, że w tym celu Polska musi wykorzystywać wszystkie możliwe instrumenty informowania.

1 września w Warszawie zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Podano, że ogólna kwota tych strat to ponad 6 bilionów 220 miliardów zł. Dzień później wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk przekazał raport niemieckiemu koordynatorowi do spraw współpracy z Polską Dietmarowi Nietanowi.

(PAP)

autorzy: Mateusz Mikowski, Piotr Doczekalski, Piotr Doczekalski

pdo/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto dla firmy z lokatą. Najlepsze oferty dla przedsiębiorców

Tanie konto dla firmy z lokatą. Najlepsze oferty dla przedsiębiorców

Komentarze (64)

dodaj komentarz
arzab
Czy ten portal to już PiS-owska tuba ? Na 7 artykułów do tego momentu, 4 sławią i opiewają "sukcesy" tej opcji .
luxferre
Bankier dostaje pieniądze za publikacje artykułów PiSowskiej Agencji Propagandowej (PAP). Takie jest źródło tego artykułu.
Wybory idą.
trolley odpowiada luxferre
+ ukraińska hurrapropaganda do kompletu hehe
pjb
Sukcesy w tej walce widać po walutach za które musimy płacić coraz więcej, czy to już czas aby uciekać z oszczędnościami do $? Poza tym co to za radość gdy rządzący, właściciele większości sektora finansowego po walce (czyli decyzjach na RN) wymuszają na bankach depozyty na 6% a faktycznie po podatku belki 4,8% netto przy inflacji Sukcesy w tej walce widać po walutach za które musimy płacić coraz więcej, czy to już czas aby uciekać z oszczędnościami do $? Poza tym co to za radość gdy rządzący, właściciele większości sektora finansowego po walce (czyli decyzjach na RN) wymuszają na bankach depozyty na 6% a faktycznie po podatku belki 4,8% netto przy inflacji 16%, jakby nie liczyć 12% w plecy. Po 8 latach jesteś bez oszczędności i wtedy może załapiesz się na wsparcie rządowe. Czy o to chodzi?
od_redakcji
Przedstawiona narracja w artykule jest całkowicie fikcyjna. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń, jest przypadkowe..
od_redakcji

A tak wygląda prawdziwa sytuacja.: Europa ma wielkie kłopoty finansowe z rosyjskim gazem ziemnym wyłączonym w odwecie za sankcje. W Europie uważam, że faktycznie robią to celowo, i to jest „Wielki reset” Klausa Schwaba. Wiedzą, że mają poważny problem. W 2014 r. obniżyli stopy do poniżej 0%. Właśnie zaczęli podnosić stopy procentowe.

A tak wygląda prawdziwa sytuacja.: Europa ma wielkie kłopoty finansowe z rosyjskim gazem ziemnym wyłączonym w odwecie za sankcje. W Europie uważam, że faktycznie robią to celowo, i to jest „Wielki reset” Klausa Schwaba. Wiedzą, że mają poważny problem. W 2014 r. obniżyli stopy do poniżej 0%. Właśnie zaczęli podnosić stopy procentowe. W międzyczasie kazali wszystkim funduszom emerytalnym w całej Europie mieć ponad 70% obligacji rządowych. Potem przyjęli to negatywnie. Wszystkie fundusze emerytalne są niewypłacalne. Europa to niegospodarność fiskalna na wielką skalę. W żaden sposób nie może się utrzymać, a my właśnie patrzymy na rozpad Europy”.
Kryzys bankowości rozpocznie się w Europie. . . . Dług upada. Nie mają jak się utrzymać. Rynek długu podkopuje stabilność wszystkich banków. Musisz zrozumieć, że rezerwy są powiązane z długiem rządowym, a to jest idealna burza. Tak, rynek akcji (amerykański) zniżkuje w krótkim okresie. Nie mamy do czynienia z wydarzeniem z 1929 roku ale z 90% spadkiem. . . . Europejczycy, prawdopodobnie do stycznia 2023 r.to zobaczą. Kiedy kryzys na Ukrainie się nasila, każdy, kto ma pół mózgu, weźmie wszystkie pieniądze, które ma, i przeniesie je ”.
Więc gdzie pójdą inteligentne pieniądze? „Akcje są jak złoto, są po tej samej stronie tabeli i są przeciwne do długu publicznego. Ludzie nie będą kupować długu rządowego. Będą przyglądać się wszystkim w sektorze prywatnym. . . . Ludzie kupują wszystko, co mogą, aby wydostać się z sieci.
Rządy pożyczają i wydają ogromne sumy pieniędzy. Fed będzie nadal podnosić stopy procentowe, aby walczyć z inflacją, „Podwyżka stóp procentowych tylko pogorszy sytuację. Mamy niedobory podaży, a podnoszenie stawek nie wypełni tych luk”.
Nigdy nie byłem bardziej pozytywniej nastawiony do kupowania złota. Czemu? „Patrzymy na niewypłacalność długu państwowego. To się dzieje. Dlatego Biden wyda wszystko, co chce, ponieważ wie, że nie musi tego spłacać. W końcu tak się stanie. Taki jest program Schwaba.
„2023 będzie rokiem z piekła”. „Niepokoje społeczne będą się tylko pogłębiać” w tym roku i przewiduje, że w przyszłym roku będziemy mieli pełną wojnę. Demokraci są zdesperowani i zrobią takie rzeczy, jak przyznanie nielegalnym cudzoziemcom obywatelstwa, aby mogli głosować w wyborach śródokresowych.
Coś ponownie wywoła upadki rządów. Myślę, że to będzie coś w Europie, gdzie robią coś drastycznego, bo nie mają innego wyjścia. . . . Potrzebują wojny jako pretekstu do niespłacania całego długu rządowego”.


od_redakcji
Lepiej by było jak by ten rząd przestał walczyć. Za dużo walczy w naszym imieniu i dla naszego dobra i przez te walki jest coraz gorzej. Jak dodać, że Zieliński walczy za naszą wolność to zaczyna mi się paw uwalniać.
inwestor.pl
Czy uważasz, że socjalistom chodzi o to, żeby walczyć, a nie o to, żeby wygrać?

Zielony - TAK
Czerwony NIE

(SONDA NIEDODRUKOWANA)
martynus
Proponuję przestać WALCZYĆ, a zacząć solidnie z wiedzą na normalnym poziomie PRACOWAĆ;
tomkooo
toc pisowcy tylko krasc i klamac potrafia :) kto tam ma pracowac, jak oni na niczym sie nie znaja :)

Powiązane: Pomoc dla kredytobiorców

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki