REKLAMA

Kaczyński: Sytuację wokół TK może rozwiązać "ustawa naprawcza"

2015-12-11 22:27
publikacja
2015-12-11 22:27
fot. Simona Supino / FORUM

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że marszałek Sejmu może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o unieważnienie wyroku TK z 3 grudnia. Jego zdaniem wyrok nie powinien być opublikowany, a sytuację wokół TK może rozwiązać "ustawa naprawcza", nad którą PiS pracuje.

/ fot. Jerzy Dudek / FORUM
"Powstała sytuacja ogromnej kompromitacji TK i ta kompromitacja się pogłębia, bo to orzeczenie z 3 grudnia było podjęte w niewłaściwym składzie" - powiedział prezes PiS w piątek wieczorem na antenie telewizji Republika.

"Marszałek Sejmu - uważa Kaczyński - może zwrócić się, oczywiście nie bezpośrednio, poprzez swego przedstawiciela, o to, żeby zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego uznać ten wyrok za nieważny". Jak dodał, ma nadzieję, że marszałek zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego o "unieważnienie tego postanowienia".

Zdaniem Kaczyńskiego rozpatrywanie sprawy w niepełnym składzie było podyktowane czysto politycznymi przesłankami, którymi Trybunał nie powinien się kierować. "To były w gruncie rzeczy przesłanki partyjne" - podkreślił. Dodał, że jeżeli nie było wystarczającej liczby sędziów, którzy mogliby rozpatrywać sprawę, to nie powinna być ona rozpatrywana.

"Nie można takiego orzeczenia publikować. Jego status prawny jest co najmniej w najwyższym stopniu niejasny, a wszystkie organy państwowe działają na podstawie prawa. Jeżeli coś na pierwszy rzut oka z tego punktu widzenia jest wątpliwe, to nie można dopuścić do tego, żeby było to publikowane" - ocenił.

Według prezesa PiS trudności wokół Trybunału Konstytucyjnego polegają na tym, że łamie on prawo. "Trudność tej sytuacji polega na tym, że Trybunał łamie prawo, a jego sędziowie stawiają sami siebie w sytuacjach, łagodnie mówiąc, skrajnie dwuznacznych. I z tego trzeba jakoś wyjść" - mówił.

Jego zdaniem możliwym rozwiązaniem problemu jest uchwalenie ustawy o TK. "Sądzę, że jedyną możliwością jest ustawa naprawcza, która doprowadziłaby Trybunał do takiego stanu, w jakim być powinien. Są tutaj ograniczenia konstytucyjne i nie można poza te ograniczenia wyjść w żadnym wypadku, ale taka ustawa naprawcza powinna być wkrótce uchwalona, bo bez tego z tego stanu nie wyjdziemy" - ocenił.

Poinformował, że PiS już rozpoczęło prace nad takim aktem prawnym.

"Trybunał Konstytucyjny powinien strzec tego, by ustawodawstwo, a także akty normatywne niższego szczebla były zgodne z konstytucją, przy czym, jeżeli chodzi o akty wykonawcze wobec ustaw, żeby były zgodne także z ustawami, żeby miały odpowiednie uprawomocnienie, żeby były legitymowane przez akty wyższego rzędu, żeby ta piramida aktów normatywnych była właściwie skonstruowana i od tego jest Trybunał" - powiedział Kaczyński. Jego zdaniem TK w swoich działaniach powinien posługiwać się wykładnią literalną, systemową, celowościową i po części historyczną. "Ale jeżeli chodzi o odwoływanie się do tzw. klauzul generalnych, takich jak demokratyczne państwo prawa, to powinien być tutaj bardzo ostrożny" - dodał.

Prezes PiS ocenił, że obecnie sędziowie TK są wybierani w "sposób wysoce ułomny". "Ale nawet w ramach tego sposobu można by doprowadzić, żeby wybrać skład trybunału - ale to wymagałoby jednak zmiany konstytucji, jednorazowej zmiany, jest sporne na ile jest to możliwe, ja zakładam, że jest możliwe - w ten sposób żeby nikt, żadna formacja polityczna nie miała większości" - powiedział Kaczyński.

Ocenił, że w "sposób nielegalny i niekonstytucyjny" doprowadzono do sytuacji, w której w skład TK wchodzi 14 sędziów wybranych przez jedną opcję polityczną - PO-PSL, a jeden sędzia jest wybrany przez inną opcję - PiS. "Jedna koalicja, jedna formacja polityczna, jedna opcja dwupartyjna wybrała 14 sędziów, a druga opcja jednego. Przy czym to, że to są wybory polityczne, co do tego nikt nie ma żadnych wątpliwości. W tej chwili ta relacja, przy przyjęciu wyboru tych naszych pięciu sędziów jest relacją 9 do 6 na korzyść tamtej opcji" - powiedział Kaczyński.

Dodał, że trzeba dokonać takiego wyboru, żeby żadna formacja nie miała większości i jednocześnie, żeby wszystkie obecne były reprezentowane.

"My taki pomysł mamy i gdyby się na to 2/3 Sejmu zgodziło, to proszę bardzo, my jesteśmy gotowi doprowadzić do takiej sytuacji, w której nie będzie większości sędziów wybranych przez naszą opcje, mimo że mamy większość w parlamencie" - powiedział prezes PiS.

Dodał, że PiS zaproponuje innym klubom tego rodzaju rozwiązania. "Chociaż mamy niewielką nadzieję, na to, żeby się na to zgodzili" - zaznaczył.

Kaczyński pytany, kiedy PiS może przedstawić nową ustawę o TK, odpowiedział, że "to wszystko musi się dziać bardzo szybko". Pytany, czy w przyszłym roku, powiedział, że sądzi, że będzie to jeszcze w tym roku, ale nie będzie rozstrzygał w tym momencie.

"Jeżeli chodzi o propozycję związane z taką generalną naprawą, która wymagała by zmiany konstytucji, dopuszczenia pewnych rozwiązań, one są wymyślone, to prawdopodobnie w początku przyszłego roku zaproponujemy takie wyjście" - powiedział Kaczyński.

Ocenił, że w obecnej sytuacji prezes TK Andrzej Rzepliński powinien podać się do dymisji. "Pan sędzia Rzepliński popełnia kolejne delikty dyscyplinarne. Gdyby miał trochę honoru, to on i ci dwaj pozostali sędziowie po prostu podaliby się do dymisji, odeszliby. Ale na to nie można liczyć. Ten problem trzeba będzie w jakichś sposób rozwiązać, bo Trybunał Konstytucyjny nie może się składać z ludzi, którzy w oczywisty sposób łamią prawo i po prostu kpią sobie ze swojej misji" - powiedział Kaczyński.

3 grudnia TK uznał - orzekając w 5-osobowym składzie - że niekonstytucyjny jest przepis ustawy o TK z czerwca 2015 r. w zakresie, w jakim był podstawą wyboru 8 października przez Sejm poprzedniej kadencji 2 nowych "grudniowych" sędziów. Wybór pozostałej trójki - w miejsce sędziów, których kadencja minęła na początku listopada - był konstytucyjny. Rzeczniczka rządu zapewniała w piątek, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego będzie opublikowany; wcześniej informacja o wstrzymaniu przez KPRM publikacji orzeczenia wywołała burzę komentarzy. O obowiązku niezwłocznego ogłaszania orzeczeń przypominał prezes Trybunału; opozycja mówiła o zamachu stanu. (PAP)

kos/ mick/ as/ woj/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~autor
Jarosław "ma nadzieję, że marszałek się zwróci" :) Do łez się ubawiłem. Wódz wydał polecenie i marszałek zrobi a jak nie to go jaruś wykończy. Jak się podoba wyborcom pisu, że oddali całą władzę w ręce jednego, niezrównoważonego psychicznie, człowieka. Mającego wyrzuty za spowodowanie śmierci brata.
~rer
Mistrzu, zostaw to. Już lepiej niech będzie zepsute.
~stop-psycholom
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~pisior
Niech się prezes nie męczy. Tu mam propozycję ustawy.

https://secure.avaaz.org/pl/petition/Prezydent_Rzeczypospolitej_Polskiej_Pan_Andrzej_Duda_Wzywamy_Pana_do_zrzeczenia_sie_urzedu_Prezydenta/?pv=24
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~lop
te 500 zeta mzoę ty powinieneś doadatć nie widze pitu to nie wiem ale skanadalem jest dawac 500 zeta na drugie dziecko osobom bogatym - co najzwyzej biednym i potzrebujacymn

mamam nadzeije zę pis ograniczy liczbę beenficjentwów wtej ustawie jak US ogarniczył ulgę w pit dla bogatych przy jednym dziecku...

nie
te 500 zeta mzoę ty powinieneś doadatć nie widze pitu to nie wiem ale skanadalem jest dawac 500 zeta na drugie dziecko osobom bogatym - co najzwyzej biednym i potzrebujacymn

mamam nadzeije zę pis ograniczy liczbę beenficjentwów wtej ustawie jak US ogarniczył ulgę w pit dla bogatych przy jednym dziecku...

nie tylko mpis ale każda włądxza zawsze kłamała i kłamać bedize w kampanioi wyboreczejk oi to jest fakt aza twoej 500 zeta już płaca kacjonariusze bankó energrtyki kghm czy pzu tak asamo jak supermarkety niebawem ,,nie ma darmowych obiadków

chciałeś dzieci tos am je utzrymujm nie moim kosztem - my,enie nie boli a przezerwatywy i tabletki są w każdym kisoku dziciorobie...

każdy neich spłaca sam swoje franki
każdy neizywu sam swoje dzieci
i akżdy niech zus płaci za siebie
Proste? niekoniecznie bo sprawiedliwe.
~autor odpowiada ~lop
W ten sposób doprowadzasz do sytuacji, ze lepiej zarabiający (ci którzy pracowali za młodu, starali się i uczyli a nie bawili się) zostają zrównani i brak motywacji do nauki, pracy, starania się. Jak będziesz miał mało to damy ci mieszkanie socjalne, dopłacimy do pensji, do dziecka a jak masz więcej to bierz kredyt W ten sposób doprowadzasz do sytuacji, ze lepiej zarabiający (ci którzy pracowali za młodu, starali się i uczyli a nie bawili się) zostają zrównani i brak motywacji do nauki, pracy, starania się. Jak będziesz miał mało to damy ci mieszkanie socjalne, dopłacimy do pensji, do dziecka a jak masz więcej to bierz kredyt na 30 lat, żadnej wolnej kwoty itd. Te różnice w wynagrodzeniu biorą się z posiadanej wiedzy i pracy. Teraz tych co sie uczyli i pracowali za młodu będą karani i robi się z nich osoby nieuczciwie zarabiające większe pieniądze. A większe to 2x tyle co ci biedni i już u nas sa burżujami. Żenujące.
~fart
Na początku 2012 partie opozycyjne zorganizowały antyrządową manifestację w Budapeszcie (jej liczebność zagraniczne media określiły na dziesiątki tysięcy uczestników[17][18], zaś według organizatorów miało rzekomo w niej wziąć udział 100 tysięcy osób[18]), protestując przeciwko wejściu w życie (od 1 stycznia Na początku 2012 partie opozycyjne zorganizowały antyrządową manifestację w Budapeszcie (jej liczebność zagraniczne media określiły na dziesiątki tysięcy uczestników[17][18], zaś według organizatorów miało rzekomo w niej wziąć udział 100 tysięcy osób[18]), protestując przeciwko wejściu w życie (od 1 stycznia 2012) nowej konstytucji, zarzucając ograniczanie demokracji[17]. Działania gabinetu Viktora Orbána stały się także przedmiotem krytyki ze strony międzynarodowej prasy (m.in. „Financial Times” i „La Stampa”)[19]. 21 stycznia 2012 w węgierskiej stolicy odbyła się prorządowa manifestacja, której liczebność oszacowano na ponad 100 tysięcy osób[20][21][22], zaś według organizatorów miało wziąć w niej udział około 250 tysięcy manifestantów[23].


i co to dało? Orban wygrał kolejne wybory zmienił konstytucję.....i wgierski bux wzrósł o 50 % w rok w a POlsce odwrotnie i 2/3 wegrów chciało orbana na koelkjne 4 alta.To są fakty.
Kaczyńśki to wie.O KOd się ośmiesza.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki