Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), która nakłada na właścicieli czworonogów obowiązek elektronicznej identyfikacji. Nowe przepisy mają na celu skuteczną walkę z bezdomnością zwierząt oraz uporządkowanie rynku, na którym do tej pory panowało duże rozproszenie. Choć projekt zyskał poparcie większości posłów, przedstawiciele prywatnych rejestrów oraz eksperci prawni wskazują na ryzyko powstania państwowego monopolu i pominięcie dorobku sektora prywatnego.


17 kwietnia 2026 r. Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów, zgodnie z którą właściciele czworonogów zostaną zobowiązani do ich zaczipowania i zarejestrowania w centralnym systemie prowadzonym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W stosunku do projektu ustawy w przepisach wprowadzono kilka istotnych zmian, a eksperci są podzieleni co do oceny rozwiązania.
Prawie 15 milionów psów i kotów do rejestracji
KROPiK docelowo ma objąć około 8 mln psów oraz 6 mln kotów, a proces jego wdrażania został rozłożony na kilka etapów. Obowiązkowemu znakowaniu i rejestracji będą podlegały wszystkie psy oraz koty mające właścicieli, przebywające w schroniskach, a także te umieszczone w organizacjach zapewniających opiekę w domach tymczasowych, ale wymogu nie będzie w przypadku zwierząt już oznakowanych (tu wystarczy sama rejestracja). Właściciele zwierząt uzyskają dostęp do danych poprzez aplikację mObywatel, gdzie będą mogli sprawdzać informacje o swoich pupilach oraz otrzymywać przypomnienia o obowiązkowych szczepieniach przeciwko wściekliźnie.
Sejm zdecydował o skróceniu terminu wejścia w życie ustawy z trzech do dwóch lat od jej ogłoszenia, co przyspieszy budowę infrastruktury teleinformatycznej. Przepisy wprowadzają także sztywne limity opłat – koszt oznakowania oraz rejestracji zwierzęcia nie może przekroczyć 0,56% przeciętnego wynagrodzenia, co obecnie przekłada się na kwotę około 50 zł za każdą z tych czynności. Za niedopełnienie obowiązku czipowania i rejestracji właścicielom grozić będzie kara grzywny w wysokości od 20 zł do nawet 5 tys. zł.
Sejmowe poprawki, czyli koty i domy tymczasowe
W toku prac parlamentarnych posłowie wprowadzili szereg istotnych poprawek, w tym objęcie obowiązkową identyfikacją kotów do 3. miesiąca życia. Wyłączono z tego obowiązku jedynie koty wolno żyjące w gospodarstwach rolnych, o ile nie mają one właściciela, jednocześnie zaś gminy zostały zobowiązane do oznakowania i rejestracji takich czworonogów w ramach programów opieki nad bezdomnymi zwierzętami.

Istotną zmianą jest również wprowadzenie nieodpłatnej rejestracji dla zwierząt, które zostały oznakowane przed wejściem w życie ustawy. Ten okres przejściowy ma trwać trzy lata i dotyczyć czipów zgodnych z normami rejestru, co ma zachęcić właścicieli do szybkiego porządkowania statusu prawnego swoich psów i kotów. Ponadto wprost uwzględniono w systemie organizacje społeczne prowadzące domy tymczasowe, nakładając na nie obowiązki podobne do tych, jakie spoczywają na schroniskach, niemniej gminy, w zależności od ich możliwości finansowych, będą mogły refundować koszt oznakowania zwierząt znajdujących się w takich miejscach.
Pozostałe poprawki i zmiany
- wykluczenie kar dla osób, które zaadoptują nieoznakowane zwierzę ze schroniska lub domu tymczasowego,
- wprowadzenie 14-dniowego terminu na odebranie przez właściciela psa lub kota ze schroniska/domu tymczasowego, po którym sprawa zostanie zgłoszona na policję,
- zróżnicowanie kar na kary grzywny dla osób fizycznych i kary administracyjne dla osób prawnych oraz schronisk/domów tymczasowych (od 0,56% do 200% przeciętnego wynagrodzenia).
KROPiK zagrożeniem dla przedsiębiorców?
Bartosz Mackiewicz, prezes Safe-Animal, pomimo pozytywnej oceny kierunku zmian, zwraca uwagę na zasadnicze błędy projektu związane z budową systemu od zera. Jego zdaniem ignorowanie istniejących od lat prywatnych baz danych, które obejmują miliony zwierząt, prowadzi do niepotrzebnego dublowania infrastruktury i zwiększa ryzyko operacyjne, a państwo buduje w ten sposób monopol w obszarze należącym do podmiotów prywatnych. Ekspert podkreśla, że model integracyjny oparty na API byłby tańszy i szybszy we wdrożeniu, o czym świadczy m.in. funkcjonowanie europejskiej sieci EuroPetNet.
Argument Ministerstwa Rolnictwa o rzekomej niemożności integracji nie znajduje potwierdzenia w praktyce – europejska sieć EuroPetNet łączy kilkadziesiąt systemów w ponad 20 krajach, a w Polsce funkcjonuje już bazachipow.pl integrujące największe rejestry. Oznacza to, że alternatywa w postaci modelu integracyjnego jest nie tylko możliwa, ale i sprawdzona. – ocenia Bartosz Mackiewicz, prezes Safe-Animal.
W komentarzu nadesłanym do Bankier.pl prezes Safe-Animal wskazuje, że ustawa o KROPiK może wyeliminować z rynku legalnie działające podmioty, co może naruszać zasadę wolności gospodarczej. Eksper powołuje się na opinię prof. dr hab. Marka Chmaja – „Wprowadzanie rozwiązań dalej idących, a zwłaszcza prowadzących do wyeliminowania z rynku podmiotów prywatnych i ustanowienia państwowego monopolisty, jest nieracjonalne i sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami proporcjonalności ograniczeń praw i wolności oraz z zasadą pomocniczości.", zwracając uwagę, że proces legislacyjny w Senacie to ostatni moment na wprowadzenie korekt w przepisach.
Obowiązkowe chipy dla psów i kotów szansą dla branży vet-tech
Odmienną opinię o KROPiK wyraził Sebastian Przeniosło, prezes Farm Innovations S.A., który ocenił przyjęcie ustawy jako fundamentalną zmianę struktury rynku, która sprzyja jego cyfryzacji. Spółka szacuje potencjał rynku dla samych psów na 6,5 mln zwierząt wymagających identyfikacji, co przy średnim koszcie chipa rzędu 15 zł oznacza rynek o wartości przekraczającej 150 mln zł. Przejście z modelu rozproszonego na systemowy ma, zdaniem firmy, podnieść standardy opieki i zwiększyć transparentność, a dla podmiotów technologicznych obecnych w sektorze vet-tech nowa regulacja oznacza możliwość rozwoju usług dodatkowych:
– W momencie, gdy numer chipu staje się elementem systemu państwowego, kluczowe znaczenie ma jego zgodność z międzynarodowymi standardami oraz możliwość integracji z centralnym rejestrem, co w praktyce zmienia charakter całego rynku. Jednocześnie rośnie znaczenie rozwiązań kompleksowych, integrujących identyfikację z usługami dodatkowymi, w tym monitoringiem zdrowia oraz ofertą ubezpieczeniową. Ten kierunek stanowi jeden z kluczowych elementów naszej strategii i budowania przewagi konkurencyjnej – zaznacza prezes Farm Innovations S.A. Sebastian Przeniosło.





























































