REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec z anonimowością psów i kotów. KROPiK uchwalony, ale budzi kontrowersje

Aldona Derdziak2026-04-22 06:00redaktorka Bankier.pl
publikacja
2026-04-22 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), która nakłada na właścicieli czworonogów obowiązek elektronicznej identyfikacji. Nowe przepisy mają na celu skuteczną walkę z bezdomnością zwierząt oraz uporządkowanie rynku, na którym do tej pory panowało duże rozproszenie. Choć projekt zyskał poparcie większości posłów, przedstawiciele prywatnych rejestrów oraz eksperci prawni wskazują na ryzyko powstania państwowego monopolu i pominięcie dorobku sektora prywatnego.

Koniec z anonimowością psów i kotów. KROPiK uchwalony, ale budzi kontrowersje
Koniec z anonimowością psów i kotów. KROPiK uchwalony, ale budzi kontrowersje
fot. Klimek Pavol / / Shutterstock

17 kwietnia 2026 r. Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów, zgodnie z którą właściciele czworonogów zostaną zobowiązani do ich zaczipowania i zarejestrowania w centralnym systemie prowadzonym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W stosunku do projektu ustawy w przepisach wprowadzono kilka istotnych zmian, a eksperci są podzieleni co do oceny rozwiązania.

Prawie 15 milionów psów i kotów do rejestracji

KROPiK docelowo ma objąć około 8 mln psów oraz 6 mln kotów, a proces jego wdrażania został rozłożony na kilka etapów. Obowiązkowemu znakowaniu i rejestracji będą podlegały wszystkie psy oraz koty mające właścicieli, przebywające w schroniskach, a także te umieszczone w organizacjach zapewniających opiekę w domach tymczasowych, ale wymogu nie będzie w przypadku zwierząt już oznakowanych (tu wystarczy sama rejestracja). Właściciele zwierząt uzyskają dostęp do danych poprzez aplikację mObywatel, gdzie będą mogli sprawdzać informacje o swoich pupilach oraz otrzymywać przypomnienia o obowiązkowych szczepieniach przeciwko wściekliźnie.

Sejm zdecydował o skróceniu terminu wejścia w życie ustawy z trzech do dwóch lat od jej ogłoszenia, co przyspieszy budowę infrastruktury teleinformatycznej. Przepisy wprowadzają także sztywne limity opłat – koszt oznakowania oraz rejestracji zwierzęcia nie może przekroczyć 0,56% przeciętnego wynagrodzenia, co obecnie przekłada się na kwotę około 50 zł za każdą z tych czynności. Za niedopełnienie obowiązku czipowania i rejestracji właścicielom grozić będzie kara grzywny w wysokości od 20 zł do nawet 5 tys. zł.

Sejmowe poprawki, czyli koty i domy tymczasowe

W toku prac parlamentarnych posłowie wprowadzili szereg istotnych poprawek, w tym objęcie obowiązkową identyfikacją kotów do 3. miesiąca życia. Wyłączono z tego obowiązku jedynie koty wolno żyjące w gospodarstwach rolnych, o ile nie mają one właściciela, jednocześnie zaś gminy zostały zobowiązane do oznakowania i rejestracji takich czworonogów w ramach programów opieki nad bezdomnymi zwierzętami.

Wakacje na giełdzie

Istotną zmianą jest również wprowadzenie nieodpłatnej rejestracji dla zwierząt, które zostały oznakowane przed wejściem w życie ustawy. Ten okres przejściowy ma trwać trzy lata i dotyczyć czipów zgodnych z normami rejestru, co ma zachęcić właścicieli do szybkiego porządkowania statusu prawnego swoich psów i kotów. Ponadto wprost uwzględniono w systemie organizacje społeczne prowadzące domy tymczasowe, nakładając na nie obowiązki podobne do tych, jakie spoczywają na schroniskach, niemniej gminy, w zależności od ich możliwości finansowych, będą mogły refundować koszt oznakowania zwierząt znajdujących się w takich miejscach.

Pozostałe poprawki i zmiany

  • wykluczenie kar dla osób, które zaadoptują nieoznakowane zwierzę ze schroniska lub domu tymczasowego,
  • wprowadzenie 14-dniowego terminu na odebranie przez właściciela psa lub kota ze schroniska/domu tymczasowego, po którym sprawa zostanie zgłoszona na policję,
  • zróżnicowanie kar na kary grzywny dla osób fizycznych i kary administracyjne dla osób prawnych oraz schronisk/domów tymczasowych (od 0,56% do 200% przeciętnego wynagrodzenia).

KROPiK zagrożeniem dla przedsiębiorców?

Bartosz Mackiewicz, prezes Safe-Animal, pomimo pozytywnej oceny kierunku zmian, zwraca uwagę na zasadnicze błędy projektu związane z budową systemu od zera. Jego zdaniem ignorowanie istniejących od lat prywatnych baz danych, które obejmują miliony zwierząt, prowadzi do niepotrzebnego dublowania infrastruktury i zwiększa ryzyko operacyjne, a państwo buduje w ten sposób monopol w obszarze należącym do podmiotów prywatnych. Ekspert podkreśla, że model integracyjny oparty na API byłby tańszy i szybszy we wdrożeniu, o czym świadczy m.in. funkcjonowanie europejskiej sieci EuroPetNet.

Argument Ministerstwa Rolnictwa o rzekomej niemożności integracji nie znajduje potwierdzenia w praktyce – europejska sieć EuroPetNet łączy kilkadziesiąt systemów w ponad 20 krajach, a w Polsce funkcjonuje już bazachipow.pl integrujące największe rejestry. Oznacza to, że alternatywa w postaci modelu integracyjnego jest nie tylko możliwa, ale i sprawdzona. – ocenia Bartosz Mackiewicz, prezes Safe-Animal.

W komentarzu nadesłanym do Bankier.pl prezes Safe-Animal wskazuje, że ustawa o KROPiK może wyeliminować z rynku legalnie działające podmioty, co może naruszać zasadę wolności gospodarczej. Eksper powołuje się na opinię prof. dr hab. Marka Chmaja – „Wprowadzanie rozwiązań dalej idących, a zwłaszcza prowadzących do wyeliminowania z rynku podmiotów prywatnych i ustanowienia państwowego monopolisty, jest nieracjonalne i sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami proporcjonalności ograniczeń praw i wolności oraz z zasadą pomocniczości.", zwracając uwagę, że proces legislacyjny w Senacie to ostatni moment na wprowadzenie korekt w przepisach.

Obowiązkowe chipy dla psów i kotów szansą dla branży vet-tech

Odmienną opinię o KROPiK wyraził Sebastian Przeniosło, prezes Farm Innovations S.A., który ocenił przyjęcie ustawy jako fundamentalną zmianę struktury rynku, która sprzyja jego cyfryzacji. Spółka szacuje potencjał rynku dla samych psów na 6,5 mln zwierząt wymagających identyfikacji, co przy średnim koszcie chipa rzędu 15 zł oznacza rynek o wartości przekraczającej 150 mln zł. Przejście z modelu rozproszonego na systemowy ma, zdaniem firmy, podnieść standardy opieki i zwiększyć transparentność, a dla podmiotów technologicznych obecnych w sektorze vet-tech nowa regulacja oznacza możliwość rozwoju usług dodatkowych:

– W momencie, gdy numer chipu staje się elementem systemu państwowego, kluczowe znaczenie ma jego zgodność z międzynarodowymi standardami oraz możliwość integracji z centralnym rejestrem, co w praktyce zmienia charakter całego rynku. Jednocześnie rośnie znaczenie rozwiązań kompleksowych, integrujących identyfikację z usługami dodatkowymi, w tym monitoringiem zdrowia oraz ofertą ubezpieczeniową. Ten kierunek stanowi jeden z kluczowych elementów naszej strategii i budowania przewagi konkurencyjnej – zaznacza prezes Farm Innovations S.A. Sebastian Przeniosło.

Źródło:
Aldona Derdziak
redaktorka Bankier.pl

Redaktorka Bankier.pl. Absolwentka wrocławskiej polonistyki, ukończyła także studia licencjackie na kierunku ekonomia. Od początku drogi zawodowej związana z finansami, gdzie łączy wiedzę praktyczną z własnymi doświadczeniami. Na Bankier.pl pisze o ubezpieczeniach, śledzi aktualności ze świata bankowości, ze szczególnym uwzględnieniem kart kredytowych i kont premium.

Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
nierzad
Po psach pszczoly,po pszczolach my
peluquero
Tzn że pies znajomego rolnika przestanie teraz samowolnie harcować po okolicy bo ma chipa? jeśli już to kastracja

Tak jak dla osoby z zaburzeniami krótka jest droga od krzywdzenia zwierząt do krzywdzenia ludzi, tak dla socjopatów u legislacji krótka jest droga od czipowania zwierząt do czipowania ludzi
samsza
Ostatnio w okolicy widzę mnóstwo kup na chodniku, podobnie było 20 lat temu. Potrzeba prawa, żebym mógł zadzwonić do firmy, aby tę kupę usunęła, a opłatę ściągnie się z właścicieli piesków rejestrowanych w tej okolicy. To byłoby doskonałe narzędzie do walki z psimi kupami. Politycy jeszcze jedną ustawę i powstanie wiele miejsc pracy Ostatnio w okolicy widzę mnóstwo kup na chodniku, podobnie było 20 lat temu. Potrzeba prawa, żebym mógł zadzwonić do firmy, aby tę kupę usunęła, a opłatę ściągnie się z właścicieli piesków rejestrowanych w tej okolicy. To byłoby doskonałe narzędzie do walki z psimi kupami. Politycy jeszcze jedną ustawę i powstanie wiele miejsc pracy dla sprzątaczy psich kup!
hylobiusnews
A potem domagaj się prawa, do zgłaszania nieprawomyślnych komentarzy w necie.
Dzwonisz, zgłaszasz, i smutni panowie zabierają nieprawomyślnego do ciupy.
Tylko musisz też sam uważać, bo nie wiesz, w którą stronę wajcha pójdzie...
samsza odpowiada hylobiusnews
To kup nie usuwać, bo napiszesz to co napisałeś?
Może być usuwanie kup z ulic i wolność w internecie.
pink_panthera
W jaki sposob czipowanie zwierzat ma pomoc w ich bezdomnosci? Czy przybedzie przez to miejsc w schroniskach?
daniel_1
Czy od nadawania numeru PESEL przybywa mieszkań?
pies-budowniczy
Co na to RODO. Mając dane"personalne" zwierzaka to mamy dane właściciela.
zenonn
RODO srodo. Nieistotne dla niewolników.
zenonn odpowiada zenonn
1. Dane krążą między firmami
raz podasz numer → trafia do CRM → potem do „partnerów” → potem do kolejnych baz
często „zgoda marketingowa” jest ukryta w regulaminie
2. Legalny vs pół-legalny marketing
firmy obchodzą przepisy, np. „badania opinii” zamiast sprzedaży
call center działa z zagranicy lub przez pośredników
3.
1. Dane krążą między firmami
raz podasz numer → trafia do CRM → potem do „partnerów” → potem do kolejnych baz
często „zgoda marketingowa” jest ukryta w regulaminie
2. Legalny vs pół-legalny marketing
firmy obchodzą przepisy, np. „badania opinii” zamiast sprzedaży
call center działa z zagranicy lub przez pośredników
3. Wycieki są masowe
nawet duże firmy tracą dane (banki, sklepy, portale)
Twoje dane mogą być sprzedawane w paczkach
4. Egzekwowanie prawa jest ograniczone
organ nadzorczy w Polsce: Urząd Ochrony Danych Osobowych
działa, ale skala naruszeń jest ogromna
Co RODO realnie daje:
nie chroni Cię automatycznie przed spamem i telefonami
nie zatrzymuje wycieków, tylko daje narzędzia po fakcie
działa dopiero, gdy coś zrobisz (sprzeciw, skarga)
RODO to narzędzie, nie „tarcza automatyczna”.
chroni Cię reaktywnie, nie prewencyjnie
działa przeciw konkretnym firmom, nie przeciw „szarej strefie marketingu”
największy problem to nie brak prawa, tylko obrót danymi i słabe egzekwowanie

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki