Holenderskie linie lotnicze KLM odwołają w środę 119 lotów z lotniska Schiphol. Powodem jest sześciogodzinny strajk pracowników naziemnych, którzy po raz trzeci w tym miesiącu protestują przeciwko warunkom zatrudnienia.


Protest zorganizowały związki zawodowe FNV i CNV, domagające się większej liczby etatów, utrzymania siły nabywczej płac oraz specjalnych regulacji w przypadku zawodów szczególnie obciążających pod względem fizycznym.
Strajkujący odrzucili porozumienie zawarte wcześniej między KLM a związkami VKP, NVLT i De Unie. Według FNV tak masowa mobilizacja ma zmusić przewoźnika do powrotu do rozmów. Kolejna akcja strajkowa została już zapowiedziana na 1 października.
To trzeci taki protest w tym miesiącu. Wcześniej, 10 i 17 września, odwołano łącznie ponad 200 rejsów.
W KLM zatrudnionych jest około 14 tys. pracowników naziemnych, odpowiedzialnych m.in. za obsługę bagażu, holowanie samolotów i bezpośredni kontakt z pasażerami.

Według holenderskich mediów środowe zakłócenia mogą dotknąć kilkudziesięciu tysięcy pasażerów. Linie KLM apelują do podróżnych, by na bieżąco sprawdzali status swoich lotów. Protest potrwa w godz. 6-12.
Z Amsterdamu Patryk Kulpok (PAP)
pmk/ rtt/































































