Spadające ceny surowców sprawiają, że inwestorzy coraz niżej cenią sobie akcje KGHM-u. Za papiery lubińskiego kombinatu podczas środowej sesji przy Książęcej płacono najmniej od blisko sześciu lat.


83 złote i 88 groszy, na tyle wyceniano jedną akcję KGHM-u w środowe południe. Po raz ostatni taka cena przy nazwie KGHM gościła w październiku 2009 roku, a więc niemal dokładnie sześć lat temu. Tylko w sierpniu akcje kombinatu potaniały o blisko 15%. W ujęciu rocznym skala przeceny spółki z Lubina sięga już 20%.
Giełdowe problemy KGHM-u są związane przede wszystkim z bessą na rynku surowcowym. Główne produkty kombinatu, a więc miedź i srebro wciąż nie mogą wybić się z trendu spadkowego. Pierwszy z surowców na wczorajszej sesji po raz pierwszy od sześciu lat znalazł się poniżej poziomu 5000 dolarów za tonę. Drugi z kolei od sześcioletnich minimów dzieli niewiele ponad 3%. Sam KGHM przyznał niedawno, że jeżeli sytuacja na rynku się nie zmieni, spółka będzie zmuszona do przeszacowania wartości aktywów oraz ograniczenia planów inwestycyjnych.
Zobacz także
Ulżyć KGHM-owi mogłoby zniesienie lub ograniczenie podatku od kopalin wprowadzonego przez rząd Donalda Tuska w pierwszej połowie 2012 roku. Jeszcze w lipcu zarówno Platforma, jak i PiS wydawały się sugerować, że istnieje polityczna chęć do dokonania takiego cięcia. Ministerstwo Skarbu Państwa obecało nawet 28 lipca 2015 roku, że w ciągu dwóch tygodni powstanie analiza dotycząca podatku od miedzi i srebra. Minęły już trzy tygodnie, jednak do opinii publicznej nie dotarły żadne nowe sygnały w tej sprawie. Temat, jak wiele politycznych obietnic, rozszedł się więc po kościach. Razem z nim wyparował również entuzjazm rozbudzony w inwestorach na przełomie lipca i sierpnia.
Adam Torchała

































































