Po słabym początku sesji WIG zdołał wzbić się ponad kreskę i zakończyć dzień na plusie. Wydatnie pomogły w tym KGHM oraz Lotos. Dzisiejszej sesji do udanych nie zaliczą z kolei akcjonariusze Eurocashu.


Przy obrotach przekraczających 800 mln zł WIG zakończył czwartkową sesję na 0,32% plusie. Nieco słabiej wypadły blue chipy - WIG20 zyskał 0,27% - oraz odpoczywające po wczorajszych wzrostach spółki z sWIG80 (+0,23%). Lepiej od rynku wypadły z kolei średniaki zgromadzone w indeksie mWIG40 (+0,51%).
W pierwszych godzinach sesji niewątpliwą gwiazdą był KGHM (+2,9%). Podczas gdy rynek bezskutecznie próbował przebić się ponad kreskę, rodzimy kombinat miedziowy windował dwumiesięczne maksima. W pewnym momencie doszło nawet do bardzo rzadkiej sytuacji, gdy lubińska spółka znajdowała się na ponad 3% plusie, a WIG20, którego znaczącą część stanowi przecież KGHM, tracił. Głównym czynnikiem wpływającym na świetną formę potentata z Lubina były wzrosty cen miedzi powodowane m.in. suszą w Chile, na której KGHM zyskuje podwójnie.

Druga część sesji należała z kolei do CCC (+8,9%), które tym samym idealnie wpisało się w świetną passę spółek odzieżowo-obuwniczych. Polkowicką firmę wspierała przede wszystkim rekomendacja od analityków Erste, którzy wycenili papiery CCC na 200 zł. Przed dzisiejszą sesją jedna akcja spółki kosztowała 156 zł co pokazuje spory potencjał, jaki przed producentem obuwia widzą analitycy. Warto przypomnieć, że wczoraj równie prowzrostową ocenę otrzymał Redan.
Na szerokim rynku najmocniej zyskiwały spółki InterSport oraz Wandalex, których notowania szły w górę o ponad 16%. Warty uwagi był również udany debiut Gekoplastu (+17,5%) na rynku NewConnect. Wśród blue chipów, oprócz KGHM-u, ponad 2% wzrosty wypracowały także Lotos, mBank oraz PGE.
Po drugiej stronie rynku znalazły się m.in. tracące ponad 1% JSW oraz Tauron. Prawdziwą "kotwicą" dla indeksu był jednak Eurocash, którego kurs osunął się o niemal 10%. Spółka zaprezentowała dzisiaj raport okresowy, w którym wykazano, że zyski spółki spadły z 74,8 mln zł w 2013 roku do 72,3 mln zł w 2014 roku. Władze Eurocashu zdradziły również, że pierwsze półrocze bieżącego roku może być dla spółki wyjątkowo trudne.
Kolejne rekordy w Niemczech
Po dniu przerwy do bicia rekordów powróciły z kolei rynki europejskie. Nowe historyczne maksima wyznaczyły dzisiaj brytyjski FTSE250 oraz niemiecki DAX, które pod koniec giełdowego dnia zyskiwały odpowiednio 0,3% i 0,8%. Na wieloletnie szczyty wspiął się również francuski CAC40 (+0,5%).
Nieco mniej zieleni około godziny 17:00 było za oceanem, ponieważ S&P500 pierwszą godzinę handlu spędził pod kreską. Spadki te były jednak kosmetyczne. Rósł z kolei Nasdaq (+0,2%), który był wspierany m.in przez dobrą postawę Google (+1,5%) oraz Facebooka (+1,9%). Na sytuację w Ameryce wpływały przede wszystkim odczyt deflacji oraz jastrzębie wypowiedzi Jamesa Bullarda, szefa Rezerwy Federalnej z St. Louis.






























































