Komisja Europejska przyjęła nowy pakiet wsparcia w wysokości 30 mln euro dla Białorusinów. Środki te mają wesprzeć niezależne białoruskie media, a także organizacje społeczeństwa obywatelskiego i obrońców praw człowieka.


Jak podała Komisja, dzięki nowemu pakietowi „wielkość wsparcia UE dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego od czasu sfałszowanych wyborów w 2020 r. wynosi obecnie 200 mln euro”.
Nowy pakiet, opracowany w ścisłej współpracy z białoruskimi siłami demokratycznymi i społeczeństwem obywatelskim, ma na celu udzielenie pomocy ofiarom represji, wsparcie dziennikarzy dostarczających wiarygodne informacje oraz promowanie działań na rzecz pociągnięcia do odpowiedzialności osób z reżimu Alaksandra Łukaszenki, które dopuściły się zbrodni.
KE zaznaczyła, że chociaż niedawne uwolnienie części więźniów politycznych na Białorusi jest krokiem w dobrym kierunku, to bezwarunkowo zwolnieni muszą tam zostać wszyscy więźniowie. Przeciwnicy władz w Mińsku, w ocenie KE, muszą mieć też możliwość życia bez poczucia strachu.
- Naród białoruski pewnego dnia ukształtuje swój kraj. Unia Europejska będzie nadal go wspierać i podtrzymywać tę nadzieję. Finansowanie w wysokości 30 mln euro wzmocni wsparcie dla ofiar represji, niezależnych dziennikarzy i inicjatyw dążących do rozliczenia zbrodni popełnionych przez reżim Łukaszenki. Autorytarna władza zawsze ma swoje granice. A kiedy nadejdzie ten czas na Białorusi, Unia Europejska wesprze ludzi w odzyskaniu należnych im praw – zapewniła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.
Pod koniec listopada Reuters, powołując się na trzy źródła zaznajomione ze sprawą, podał, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa i władze Białorusi rozmawiają o możliwym uwolnieniu co najmniej 100 przetrzymywanych w tym kraju więźniów politycznych.

Według tych źródeł, choć białoruski reżim uwolnił kilkudziesięciu więźniów politycznych od czasu objęcia urzędu prezydenta przez Trumpa w styczniu 2025 r., tym razem amerykańscy urzędnicy zamierzają doprowadzić do jednorazowego zwolnienia znacznie ponad stu przetrzymywanych.
Największą do tej pory grupę - 52 osoby - uwolniono we wrześniu. Zachodnie organizacje obrońców praw człowieka szacują, że reżim Alaksandra Łukaszenki przetrzymuje ponad tysiąc więźniów politycznych, wśród których są jego byli rywale w wyborach prezydenckich czy laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki.
Osobą zaangażowaną po stronie amerykańskiej w rozmowy o uwolnieniu więźniów ma być John Coale, którego na początku listopada Trump mianował swoim specjalnym wysłannikiem ds. Białorusi. Agencja Reutera zaznaczyła, że nie wiadomo na razie, którzy więźniowie mogliby być uwolnieni, ani kiedy miałoby do tego dojść.
Reuters wyjaśnił, że naciski administracji Trumpa w celu największego do tej pory uwolnienia białoruskich więźniów politycznych są częścią podejmowanych przez USA prób odwilży w stosunkach z Łukaszenką w zamian za obietnicę złagodzenia sankcji. Według amerykańskich urzędników, ma to być częścią szerszego planu wyciągnięcia Białorusi z orbity wpływów Rosji lub przynajmniej osłabienia rosyjskich wpływów.
Białoruś ułatwiła napaść Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r., a w ostatnich tygodniach wypuszczane z jej terytorium balony regularnie zakłócają ruch na lotniskach na Litwie.
Reuters przypomniał, że w ostatnich miesiącach Trump i jego wysłannicy rozmawiali bezpośrednio z Łukaszenką, a amerykańskie ministerstwo skarbu zaczęło znosić niektóre sankcje nałożone na Białoruś.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ rtt/




























































