Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła, że Polska nie dostanie pieniędzy z krajowego planu odbudowy (KPO), jeśli nie przywróci niezależności sądownictwa. Mówiła o tym podczas debaty w czwartek na uniwersytecie Princeton w USA.


Szefowa KE była pytana o pieniądze dla Polski z krajowego planu odbudowy i o to, jak UE może postąpić wobec władz w Warszawie. Podziękowała za to pytanie mówiąc, że daje jej to możliwość wyjaśnienia „sprawy polskiej i oczywiście także Węgier”.
„Co taka instytucja, jak Komisja Europejska może zrobić? Jesteśmy strażnikiem Traktatu, więc mamy pewne narzędzia prawne, aby go chronić. Problem, jaki mamy z polskim rządem, polega na tym, że jesteśmy głęboko przekonani, iż nie ma już niezależności sądownictwa. To jest trudne” - powiedziała von der Leyen.
„Dlatego - stwierdziła - używamy naszych narzędzi prawnych, gdyż w ostatecznym rozrachunku jeżeli popiera się zasadę rządów prawa, także instytucje muszą postępować zgodnie z zasadą prawa”.
Zwracając się do pochodzącej z Polski autorki pytania, von der Leyen podkreśliła: „Zapytała pani, co możemy zrobić, by pozbyć się rządu. To nie jest nasze zadanie, to należy do ludzi. Ale musimy bronić rządów prawa w Polsce”.

„Co jesteśmy w stanie zrobić? Możemy stosować procedury naruszeniowe, co robimy, ale one trwają. Teraz jest kwestia pieniędzy” - dodała, odnosząc się do unijnego funduszu Next Generation EU. Jak wskazała, jest to „kontrakt” między Komisją Europejską a państwem członkowskim w sprawie przeprowadzenia reform.
„Jeśli chodzi o Polskę, to powiedzieliśmy, że jest sądowy nakaz przywrócenia niezależności sądownictwa i musicie się do niego dostosować. Chcemy, żeby w naszym kontrakcie było zapisane, że jeśli zrobicie X, Y i Z, to wtedy wypłacimy pieniądze” - wyjaśniła szefowa KE.
„Zamknęliśmy kontrakt. Ludzie byli częściowo niezadowoleni, że sfinalizowaliśmy kontrakt, a teraz okazuje się, czego się bałam i co było do przewidzenia; Polska, polski rząd nie chce zmienić prawa w taki sposób, w jaki zapisaliśmy to w kontrakcie, aby przywrócić niezależność sądownictwa”- dodała.
Von der Leyen: „Dlatego nie możemy i nie będziemy mogli przekazać żadnych pieniędzy. Takie są fakty. Co to powoduje? Oczywiście to trudne. Możecie to sobie wyobrazić; narracja polskiego rządu jest taka, że biurokraci w Brukseli nie chcą dać nam pieniędzy, a my na nie zasługujemy, bo na przykład pomagamy uchodźcom z Ukrainy”.
Oceniła, że to „łączenie dwóch rzeczy, które nie mają ze sobą nic wspólnego”.
„Polacy są wspaniali, jak otworzyli serca i domy dla uchodźców z Ukrainy, są fenomenalni” - dodała. Wyraziła uznanie dla gościnności Polaków i oceniła: „to coś innego niż kontrakt z polskim rządem, że wypłacimy pieniądze, jeśli przeprowadzą reformy”.
Ziobro: Ursula von der Leyen to szantażystka
"Prawdziwe imię Von der Leyen: szantażystka. Nie chodzi jej o praworządność, ale by rządzili ci, których chce Berlin. Dlatego nalegałem, by premier Mateusz Morawiecki nie zgadzał się na warunkowość Funduszu Odbudowy. To narzędzie do odbierania suwerenności narodom Europy" - napisał Ziobro w piątek we wpisie na Twitterze, odnosząc się do wystąpienie przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen dot. zbliżających się wyborów parlamentarnych we Włoszech.
Von der Leyen podczas debaty na amerykańskim uniwersytecie Princeton w czwartek została zapytana o wybory parlamentarne we Włoszech także w kontekście tego, że - jak zauważono - wśród kandydatów są politycy "bliscy" Władimira Putina.
"Zobaczymy wynik głosowania we Włoszech. Były też wybory w Szwecji. Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, mamy narzędzia, jak w przypadku Polski i Węgier" - odpowiedziała szefowa KE, cytowana przez agencję Ansa.
Dodała także: "Moje podejście jest takie, że pracujemy z każdym demokratycznym rządem, gotowym pracować z nami".
autor: Mikołaj Małecki
(PAP)
sw/ mal/






























































