REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Justyna Kowalczyk zdyskwalifikowana, zwycięstwo Marit Bjoergen w Kuusamo

2010-11-26 22:15
publikacja
2010-11-26 22:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Justyna Kowalczyk szła jak burza przez cały sprinterskie zawody w Kuusamo i pewnie awansowała do finału. Niestety nie wzięła w nim udziału, gdyż jury podjęło decyzję o dyskwalifikacji naszej zawodniczki. Pod nieobecność Polki w decydującym biegu triumfowała Marit Bjoergen, dla której jest to drugie zwycięstwo w drugich pucharowych zawodach sezonu. Wśród mężczyzn najszybszy był John Kristian Dahl.
Od rana wszystko układało się znakomicie - Justyna Kowalczyk zajęła drugie miejsce w kwalifikacjach, następnie świetnie zaprezentowała się w ćwierćfinale i półfinale. Finał zapowiadał się więc pasjonująco, gdyż w swoich biegach eliminacyjnych równie dobrze jak Polka biegała Marit Bjoergen, i obydwie miały stoczyć wspaniały pojedynek o pierwsze miejsce.

Walka o wygraną była, jednak z Bjoergen rywalizowała nie Kowalczyk, a Petra Majdić. Polka w decydującym biegu już nie wystąpiła, gdyż jury podjęło decyzję o dyskwalifikacji naszej biegaczki. Powodem ukarania Kowalczyk było pięć kroków pokonanych przez nią na trasie półfinału stylem dowolnym, podczas gdy zawody odbywały się stylem klasycznym. Po jednym z zakrętów, wchodząc już na prostą, Polka miała problem z utrzymaniem się w torach i lewą nartą odpychała się przez moment w sposób rodem z czasów, gdy technika łyżwowa w latach osiemdziesiątych dopiero zaczynała znajdować miejsce dla siebie w świecie biegów narciarskich. Dziś stylem dowolnym biega się już zupełnie inaczej, gdyż przez lata mocno się rozwinął, jednak jury zawodów i tak zdecydowało się zdyskwalifikować Kowalczyk - została przesunięta na końcowe miejsce swojego półfinału, bo jedna z jej nart była przez tych kilka sekund poza torem. W związku z tym Polka zajęła ostatecznie jedenastą lokatę. W tym samym półfinale za ten sam błąd w tym samym miejscu jury zdyskwalifikowało także Maiken Caspersen Fallę z Norwegii.

W tej sytuacji finał był pojedynkiem Bjoergen i Majdić. Pod nieobecność naszej biegaczki Norweżka miała ułatwione zadanie, choć Słowenka, dla której był to drugi start po upadku na treningu przed sprintem w Vancouver, bardzo długo starała się walczyć o zwycięstwo. Na ostatniej prostej Majdić musiała jednak odpuścić i Bjoergen kolejny raz triumfowała. To trzecia wygrana Norweżki w tym sezonie - najpierw triumfowała w zawodach FIS w Beitostoelen, a następnie już w Pucharze Świata w Gaellivare i teraz w Kuusamo. Bjoergen jest liderką klasyfikacji generalnej PŚ z kompletem 150 punktów. Norweżka jest także na czele "Ruka Triple", czyli trzydniowego mini Touru, który potrwa w Finlandii do niedzieli. Kowalczyk jest w klasyfikacji łącznej po uwzględnieniu bonifikat dziesiąta.

W piątek odbył się w Kuusamo również sprint panów. Nasi nie odegrali większej roli - najlepszy z nich Maciej Kreczmer w kwalifikacjach stracił do liderów tylko dziewięć sekund, jednak różnice czasowe w czołówce były tak małe, że zajął tylko pięćdziesiąte siódme miejsce.

Wakacje na giełdzie

Bieg finałowy był popisem Johna Kristiana Dahla. Norweg, specjalista od stylu klasycznego, wygrał w sposób zdecydowany i na ostatniej prostej miał już sporą przewagę, dzięki czemu mógł nawet nieco zwolnić, gdyż wiadomo było, że nie straci zwycięstwa. Ciekawiej było za to w walce o drugą lokatę, którą zajął Aleksiej Połtaranin. Ostatni raz reprezentant Kazachstanu zajął tak wysokie miejsce jeszcze w latach ... dziewięćdziesiątych, gdyż jedną z największych biegowych gwiazd był Władimir Smirnow. Za plecami Połtaranina jako trzeci finiszował Sami Jauhojaervi, którego wynik także jest niespodzianką, gdyż Fin, choć zaliczany do światowej czołówki, to specjalista od znacznie dłuższych dystansów - w 2009 roku wygrał nawet bieg na 50 kilometrów w Trondheim.

Zawody "Ruka Triple" dopiero się rozkręcają - w sobotę biegi na 5 kilometrów pań i 10 kilometrów panów.

autor: Daniel Ludwiński

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki