REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Jun skazany na 5 lat. Były prezydent Korei usłyszał wyrok za utrudnianie aresztowania

2026-01-16 08:52
publikacja
2026-01-16 08:52

Były prezydent Korei Południowej Jun Suk Jeol został w piątek skazany na 5 lat pozbawienia wolności. Sąd okręgowy w Seulu uznał go za winnego m.in. wykorzystania ochrony do zablokowania swojego aresztowania oraz nadużyć przy wprowadzaniu stanu wojennego pod koniec 2024 roku. To pierwszy z serii czekających go wyroków.

Jun skazany na 5 lat. Były prezydent Korei usłyszał wyrok za utrudnianie aresztowania
Jun skazany na 5 lat. Były prezydent Korei usłyszał wyrok za utrudnianie aresztowania
fot. Kim Hong-Ji / /  Reuters / Forum

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Bek De Hjun skrytykował postawę oskarżonego, wskazując na brak refleksji nad popełnionymi czynami. - Dla własnego bezpieczeństwa i prywatnych korzyści faktycznie zamienił funkcjonariuszy ochrony państwowej w prywatnych żołnierzy — oświadczył sędzia. Podkreślił również, że adekwatna kara jest niezbędna, by „naprawić praworządność zniszczoną przez przestępstwo”, jakiego dopuściła się ówczesna głowa państwa.

W styczniu ubiegłego roku polityk zabarykadował się w swojej rezydencji, odpierając próby zatrzymania. Ostatecznie został ujęty po kilkugodzinnym szturmie, stając się pierwszym urzędującym prezydentem w historii kraju, który trafił za kratki.

Sąd uznał Juna za winnego także naruszenia praw członków gabinetu poprzez wykluczenie ich z obrad nad wprowadzeniem stanu wojennego oraz fałszowania dokumentów urzędowych. Uniewinniono go natomiast od zarzutu instruowania podwładnych, by przekazywali mediom zagranicznym nieprawdziwe informacje o sytuacji w kraju.

65-letni Jun konsekwentnie nie przyznaje się do winy, twierdząc, że chciał chronić kraj przed „północnokoreańskimi siłami komunistycznymi”.

— To nie była dyktatura wojskowa (…), lecz wysiłek na rzecz ochrony wolności i porządku konstytucyjnego — bronił się w sądzie.

Jego obrońcy zapowiadają apelację. Na odwołanie od wyroku mają siedem dni.

Sprawa jest pokłosiem wydarzeń z 3 grudnia 2024 r., gdy Jun ogłosił stan wojenny, wysyłając wojsko do parlamentu. Deputowanym udało się jednak przedostać do otoczonego przez żołnierzy gmachu i przegłosować zniesienie dekretu. Kryzys doprowadził do impeachmentu Juna i przedterminowych wyborów, które wygrał lewicowy kandydat Li Dze Mjung.

Piątkowe orzeczenie jest pierwszym z ośmiu, jakie czekają byłego prezydenta. Kluczowy wyrok, w procesie o kierowanie zamachem stanu, ma zapaść 19 lutego. Specjalny zespół prokuratorów zażądał w nim dla Juna kary śmierci.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (1)

dodaj komentarz
abcx
Zupełny brak demokracji w Korei Południowej, jak można amerykańskiego agenta od pierdla wsadzać...

Powiązane: Korea Południowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki