Marek Wójcikowski zaznaczył, że nie zna jeszcze wysokości strat, jakie mogą wyniknąć z wstrzymania produkcji. Wczoraj wieczorem w wytwórni, gdzie doszło do pomyłki w pakowaniu leków, wstrzymano całą produkcję. Decyzję o zatrzymaniu produkcji prawie 80-ciu specyfików do czasu przeprowadzenia pełnej kontroli w zakładzie, wydał Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Według Ministerstwa Zdrowia wszystko wskazuje na to, że w zakładach "Jelfa" pomylono leki w magazynie.
W opakowaniach leku Corhydron znalazły się groźne dla zdrowia substancje. Zarząd Jelfy uruchomił całodobową, bezpłatną infolinię 0800-000-889. Wszyscy posiadający Corhydron 250 z serii 010705 powinni zgłosić się pod ten numer. Tam dostaną informację na temat możliwości zwrotu lub wymiany leku.
A w południe pracownicy Jelfy przejdą pod jeleniogórski ratusz, by zaprotestować przeciwko decyzji o całkowitym wstrzymaniu produkcji w tym zakładzie.
Polskie Radio Wrocław dowiedziało się, że prawnicy spółki zapoznają się z przepisami, na podstawie których wstrzymano produkcję i zamierzają je kwestionować. Oprócz pomyłki z Corhydronem, nikt nie ma bowiem zastrzeżeń do pozostałych produktów przedsiębiorstwa.
Przeciwko zamknięciu produkcji zaprotestował też prezydent Jeleniej Góry Józef Kusiak, według którego pracownicy odpowiadają za błędy urzędników.
Źródło:IAR
































































