Mimo dnia pełnego publikacji ważnych danych makro indeksy akcyjne zachowały względny spokój w reakcji na nie. Najwięcej uwagi jednak skupił kurs pojedynczej spółki z GPW, który przy milionowych obrotach spadł o ponad 85 proc. Giełda skomentowała sytuację z gigantyczną przeceną.


WIG20 spadł o 0,32 proc., WIG był niżej o 0,17 proc. Z kolei mWIG40 zyskał 0,37 proc., a sWIG80 spadł o 0,54 proc. Obroty wyniosły 1,02 mld zł, z czego 866 mln dotyczyło WIG20.
W czwartek inwestorzy czekali przede wszystkim na decyzje EBC i konferencję prezes Christine Lagarde, aby dowiedzieć się więcej na temat planów dotyczących stóp w strefie euro. Nie było zaskoczenia i nowej retoryki, reakcja rynków była więc mało znacząca. Większą niespodzianką były dane o PKB USA za IV kwartał, ale reakcja widoczna była głównie na drożejącym dolarze, rentowności obligacji na chwilę podskoczyły, ale później zaczęły tracić.
Indeksy akcyjne w Europie pozostawały na stabilnych poziomach, minimalnie pod kreską. W USA po rozpoczęciu sesji indeksy lekko zyskiwały. Na GPW, po dniach, niewielkich spadków i wzrostów znów przyszedł dzień na lekkim minusie. Trwa więc konsolidacja, a inwestorzy nie chcą obrać jednoznacznego kierunku, zatrzymała się jedynie mocna wyprzedaż z początku roku.
W WIG20 spadki dotknęły kursy 14 spółek, a najmocniej zniżkowały ceny akcji Kruka (2,7 proc.) i Pepco (-2,17 proc.) Ponad 1 proc. oddały kursy JSW, Allegro, Cyfrowego i KGHM-u. Z największych banków pod kreską były akcje Pekao i Santandera. Liderem wzrostów blue chipach był kurs Dino, który zdołał zyskać 0,98 proc. O 0,81 proc. podrożały akcje CD Projektu, a o 0,61 proc. Aliora. Na plusie były jeszcze ceny akcji Asseco, PKO i mBanku.

Względny marazm, jaki charakteryzował niewielkie zmiany indeksów i większości najpopularniejszych spółek został przełamany przez handel na spółce Fon, o której pisałem w serii artykułów: „Co się stało z kursem spółki Polaków?”, „Spółka apeluje o przemyślane zakupy swoich akcji”, „Jak Patro Invest zarobił na Fon?”.
Kurs spółki Fon spadł w czwartek na jednej sesji o 85,26 proc. przy ponad 11,7 mln zł obrotu, dwa razy większym niż w całym okresie od początku 2022 r. do końca listopada 2023 r. (blisko dwa lata), zanim nie zaczął się rozkręcać spekulacyjny handel na akcjach spółki w związku emisją akcji bonusowych. W ciągu całego dnia w czwartek obrócono ponad 49 mln akcji Fon.
W środę przez cały dzień nie zawarto ani jednej transakcji, ponieważ kurs był równoważony ze względu na przewagę zleceń sprzedaży po każdej cenie. TKO dochodziło do -90 proc. Tego dnia (24 stycznia) do obrotu weszły opisywane w artykułach 140,625 mln akcji bonusowych.
W czwartek handel przez przewodniczącego sesji giełdowej został jednak otwarty i w pierwszych transakcjach kurs notował spadek o 88,1 proc. względem ostatniego kursu zamknięcia z 23 stycznia. Oznaczało to, że przecena w 8 sesji, mierzona od szczytu z 15 stycznia do minimum z czwartku wyniosła 96,3 proc.
Zapytałem GPW, czemu zdecydowano się otworzyć handel na Fon oraz czy przez poprzedni miesiąc giełdowy system monitorujący handel na GPW pod kątem możliwych manipulacji nie wyrzucał alertów dotyczących spółki. Oto odpowiedzi przysłane przez zespół prasowy GPW.
„Akcje bonusowe spółki FON zostały wprowadzone do obrotu w dniu 24.01. Od początku notowań w tym dniu miało miejsce równoważenie waloru na poziomie ok -90% od ostatniego kursu zamknięcia. Ze względu na znaczące odchylenie Teoretycznego Kursu Otwarcia względem kursu odniesienia oraz mając na uwadze, iż był to pierwszy dzień po wprowadzeniu nowych akcji, a także fakt, że podczas wcześniejszego wzrostu kursu akcji, stosowano długotrwałe równoważenia kursu, podjęto decyzję o zakończeniu notowań w tym dniu bez transakcji” – odpisał zespół.
„W kolejnym dniu, ze względu na utrzymywanie się TKO na zbliżonym poziomie, notowania zostały wznowione tuż po otwarciu sesji na poziomie 0,192 (-88%)” – dodano, nie tłumacząc dokładnie jednak dlaczego handel jednego dnia był wstrzymany, a drugiego ruszył przy podobnym TKO. Decydujący o tym wspominali w wywiadzie „Spółka na widłach? GPW planuje zmiany”, że każdy przypadek jest indywidualny, ale zespół prasowy zdawkowo poinformował o przesłankach stojących za wznowieniem handlu na GPW.
Co do alertów, odpisano: „Aplikacja GPW STORK generuje alerty, które dotyczą różnych schematów i sekwencji składania zleceń oraz zawierania transakcji, a także znaczących zmian kursu czy wzrostu wolumenu i wartości obrotu. W ostatnim miesiącu notowania spółki FON charakteryzowały się ww. cechami, jednak z uwagi na tajemnicę zawodową, nie możemy przekazać informacji o podjętych działaniach i wewnętrznych ustaleniach dotyczących omawianej spółki”.
GPW STORK (ang. Suspicious Transactions and Orders Research Kit) generuje kilkadziesiąt alertów dziennie, które są badane przez członków zespołu GPW. Alerty te wskazują na nietypowe zachowanie rynku, bądź uczestników obrotu – po zbadaniu każdego przypadku odpowiednia informacja jest w postaci raportu przekazywana do KNF.
Michał Kubicki



























































