Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer mianował w czwartek Jamesa Murraya ministrem zdrowia w miejsce Wesa Streetinga, który podał się do dymisji, wyrażając w ten sposób swój brak zaufania do szefa gabinetu.


Streeting w czwartek złożył rezygnację z rządu, motywując to utratą zaufania do Starmera. Zarzucił też premierowi, że brak mu wizji i zrzuca winę na innych.
Presja na Starmera zaczęła mocno rosnąć w związku z dotkliwymi porażkami Partii Pracy w wyborach lokalnych w Anglii oraz w wyborach do parlamentów Szkocji i Walii 7 maja. Przegrane nałożyły się na ciągnące się od miesięcy kontrowersje wokół nominowania wpływowego polityka laburzystów Petera Mandelsona na ambasadora w USA mimo jego znajomości z nieżyjącym już amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, a także na ogólnie słabe notowania sondażowe Partii Pracy.
Starmer powtarza, że nie zamierza rezygnować, wyjaśniając, że kolejna w ostatnich latach zmiana premiera tylko pogłębiałaby chaos polityczny, i to samo zasugerował w liście do Streetinga. „Musimy zrealizować wszystkie obietnice, które złożyliśmy krajowi, w tym obietnicę zamknięcia rozdziału chaosu, który został zdecydowanie odrzucony przez Brytyjczyków podczas ostatnich wyborów parlamentarnych” - oświadczył w czwartek. (PAP)
zm/




























































