Jak zaczynali prezesi największych banków w Polsce: Mateusz Morawiecki, BZ WBK

Bankowość w Polsce to bardzo opłacalna branża. Według najnowszego raportu płacowego opublikowanego przez ZPP, tylko w IT i usługach telekomunikacyjnych zarabia się więcej niż w bankowości. Prezes dużego banku jest więc nie tylko dobrze wynagradzany, ale piastowanie tego stanowiska wiąże się też z dużym prestiżem. Redakcja Bankier.pl przyjrzała się karierze zawodowej prezesów pięciu największych banków w Polsce. W dzisiejszym odcinku prezentujemy ścieżkę kariery prezesa Banku Zachodniego WBK, Mateusza Morawieckiego.

Mateusz Morawiecki za sterem BZ WBK stoi od 2007 roku. Przez ten czas bank ponad dwuipółkrotnie zwiększył wartość swoich aktywów, a zysk netto powiększył się o prawie 50%. W zarządzaniu swoją firmą Morawiecki solidarnie z pracownikami udźwignął ciężar oszczędności na wynagrodzeniach, obniżając swoją pensję w 2009 roku pomimo zysku banku.

Mateusz Morawiecki, prezes Banku Zachodniego WBK
Mateusz Morawiecki, prezes Banku Zachodniego WBK (BZ WBK)

Jak to się stało, że obecny prezes BZ WBK doszedł na sam szczyt drabiny kariery w swoim banku? Czy od początku planował karierę w bankowości, czy też chciał początkowo rozwijać inne pasje? Czy jego życiem kierował przypadek, czy to konsekwentnie wdrażany plan? O tym wszystkim w dalszej części artykułu.

Edukacja i działalność opozycyjna

Urodzony we Wrocławiu, w rodzinie o silnie patriotycznych tradycjach, Morawiecki od dziecka interesował się historią. Jak powiedział w rozmowie z Bankier.pl, początkowo zamierzał zostać nauczycielem historii i pisać książki, odkłamujące fakty podawane wówczas przez komunistyczną propagandę. Zainteresowanie finansami i bankowością przyszło o wiele później, stąd po ukończeniu IX Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu rozpoczął on studia na Wydziale Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. W trakcie ich trwania zmienił się jednak ustrój, co miało niebagatelny wpływ na późniejszą karierę Morawieckiego. W rozmowie z Bankier.pl przyznaje, że trudno było wówczas przewidzieć nadejście przemiany ustrojowej.  – Pamiętam spotkanie ze Zbigniewem Brzezińskim, kiedy sam przyznał, że pod koniec lat osiemdziesiątych sądził, że system komunistyczny będzie trwać jeszcze co najmniej 25 lat – wspomina.

Zanim przyszły prezes BZ WBK poszedł na studia, mając zaledwie 13 lat, wzorem swojego ojca, Kornela Morawieckiego, zaangażował się w aktywną działalność opozycyjną na ulicach Wrocławia. Początkowo zajmował się zrywaniem flag komunistycznych, malowaniem antysystemowych haseł na murach, rozwieszaniem transparentów i kolportażem ulotek, by następnie organizować publiczne demonstracje oraz kierować pracami podziemnych drukarni.

Według informacji opublikowanych przez Encyklopedię Solidarności, Morawiecki nie miał jeszcze 16 lat, gdy był wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany przez Służbę Bezpieczeństwa pod kątem miejsca pobytu jego ojca i innych działaczy opozycyjnych. Okazało się jednak, że permanentna inwigilacja, szykany, zastraszanie i pobicia nie zmniejszyły nawet w najmniejszym stopniu zaangażowania Morawieckiego, który swoją działalność prowadził aż do momentu przemiany ustrojowej.

Pierwsze kroki w biznesie

Biznesem zajął się jeszcze na studiach, zakładając i prowadząc firmy wydawnicze Reverentia i Enter. Doświadczenie to zaowocowało w późniejszej karierze finansowej.  – Jestem z tego doświadczenia bardzo zadowolony. Ono dało mi głębokie spojrzenie na trudną rzeczywistość i okoliczności w których przychodzi działać małym i średnim firmom – powiedział w rozmowie z Bankier.pl. Doświadczenie to spowodowało, że po uzyskaniu dyplomu magistra historii zdecydował się na karierę menedżerską, czego efektem były dyplomy Business Administration na Politechnice Wrocławskiej, Master of Business Administration na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, podyplomowych studiów z zakresu prawa europejskiego i ekonomiki integracji gospodarczej na Uniwersytecie w Hamburgu oraz Master of Advanced European Studies na Uniwersytecie w Bazylei.



Imponująca kolekcja certyfikatów potwierdzających kompetencje przyszłego prezesa pozwoliła rozpocząć pracę w sektorze bankowym. W tym celu Morawiecki przeniósł się do Frankfurtu nad Menem, gdzie w 1995 roku odbył staż w Deutsche Bundesbank, poznając tajniki nadzoru kredytowego i nadzoru nad rynkami finansowymi, a następnie przez dwa lata prowadził badania w zakresie bankowości i makroekonomii na usytuowanym tam uniwersytecie.

Kariera w Polsce

W 1998 roku wrócił do kraju na skutek propozycji objęcia stanowiska w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej MSZ, gdzie miał się zajmować negocjowaniem warunków przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jednocześnie rozpoczął pracę w Banku Zachodnim SA jako doradca prezesa zarządu. Trzy lata później, gdy Bank Zachodni połączył się z Wielkopolskim Bankiem Kredytowym, tworząc Bank Zachodni WBK, Morawiecki został weń członkiem zarządu i dyrektorem zarządzającym, a w 2007 roku, po wieloetapowym procesie rekrutacji, rada nadzorcza nominowała go na stanowisko prezesa zarządu, uprzednio piastowane przez Jacka Ksenia.

– Nie przypominam sobie, żebym popełnił jakieś fundamentalne błędy, które przewróciłyby moje życie do góry nogami, ale popełniałem i popełniam mnóstwo błędów każdego dnia – przyznaje w rozmowie z Bankier.pl. – Ważne, żeby szybko wyciągać z nich wnioski i nie uważać, że jest się najmądrzejszym na świecie, tylko czerpać z mądrości osób, które nas otaczają.

Oprócz wcześniej wymienionych osiągnięć, Mateusz Morawiecki był członkiem rad nadzorczych Zakładu Energetycznego Wałbrzych SA i Agencji Rozwoju Przemysłu SA oraz konsulem Republiki Irlandii w Polsce.

Filip Ficner

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 16 ~ANTYBANKSTER

Morawiecki niezależny, opozycjonista, patriota. Wolne żarty. Bankster do szpiku kości. Patriota wciskający Polakom toksyczne instrumenty finansowe za 3 000 000 srebrników rocznie. Niezależny jak pies na łańcuchu korporacji miedzybarodowych. Opozycjonista, a jakże tylko w że wzgledem narodu polskiego

! Odpowiedz
4 4 ~Bolek

Za swą bezkompromisową postawę i działalność opozycyjną w wieku lat 13 należy mu się z budżetu państwa stosowna renta.... a może nawet "wyklęty" stopień oficerski... Ja Go szanuję, ale artykuł do dupy...

! Odpowiedz
6 4 ~Torfowy

Nie wierzę że Morawiecki dotrwa z PiS-em do końca (tzn do kolejnych wyborów). Ludzie mądrzy ale niezależni niestety nie mają w PiS szans. A co do kasy to na wysokich stanowiskach w bankach zarabia się dużo. Tak już jest i żadne plucie jadem na prezesów tego na razie nie zmieni. Chyba że rewolucja, ale świat nie jest na nią podatny, "ciepła woda w kranie" skutecznie uspakaja rzesze potencjalnych wywrotowców...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 20 ~bankowiec

"W zarządzaniu swoją firmą Morawiecki solidarnie z pracownikami udźwignął ciężar oszczędności na wynagrodzeniach, obniżając swoją pensję w 2009 roku pomimo zysku banku." - to mi się podoba najbardziej :) bidula musiał sobie obciąć pensję, żeby firma nie padła, jakie to szlachetne. Z chęcią posłuchałbym opinii zwykłego pracownika BZWBK na ten temat..........

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 14 ~bankowiec

A no i najważniejsze, Pan Morawiecki przez cały okres pracy w BZ WBK zarobił bagatela 36,5 mln zł! No to se chłopina mógł raz pasa zacisnąć! Ciekawe jak długo i jak mocno koledzy z BZ WBK musieli zaciskać pasa...

! Odpowiedz
5 4 bagiwo

Rzeczywiście tak było. Oszczędzanie w 2009r dotknęło wszystkich pracowników.
Zresztą z dużym szacunkiem wspominam Mateusza, który wprowadził inną, lepszą kulturę organizacji. Wyniki finansowe banku zawsze były dobre (ale szczerze mówiąc, nie tylko BZWBK).
Bardzo przystępny, kulturalny człowiek. Patriota - tego nie sposób nie zauważyć nawet w takiej codziennej pracy.
Bardzo dobrze wspominany przez pracowników.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 2 ~nie_ogarniającym

Idąc tokiem kreowanych postaw przez ciemiężoną opozycję, obrońców konstytucji, poniższe przepełnione jadem zazdrości wpisy, to na pewno poglądy zwolenników PiS... Oczywiście tam każdy swojego wykręci podobnie jak w PO wykręcono premierę. Przez kolegów partyjnych. Z prezydentem i premierem na czele.
Że co niektórzy mają swoje doświadczenia, ścieżki kariery postrzegane przez pryzmat własnych kompleksów wyrażonych wożonymi słoikami, to trudno.
Dobrze, że politycy/dorobkiewicze pokroju Radka S; europosła, cierpiącego na pomroczność syna byłego pierwszego; czy telewizyjne dzieci resortowe, o postkomuchach nie wspominając dorobili się sami. TOTOLOTKIEM

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 12 ~ciekawy

" Początkowo zajmował się zrywaniem flag komunistycznych" a jakież to były te flagi komunistyczne ?

! Odpowiedz
1 5 ~pamietający

Czerwone.

! Odpowiedz
5 14 ~edzio

Z doradcy na prezesa. Sorki ale to bajki dla naiwnych.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne