

Czy polskie tablety faktycznie są polskie? Użytkownicy zarzucają im, że to chińskie wyroby z polską metką. – Co w tych tabletach jest polskiego poza tłumaczeniem specyfikacji na nasz rodzimy język? – pytają. Kilku polskich producentów zgodziło się odnieść do tych zarzutów i opowiedzieć nam o procesie produkcji.
Modecom, GoClever oraz Kruger&Matz – to jedni z wiodących na polskim rynku producentów sprzętu elektronicznego; nie zgadzają się ze stawianymi im zarzutami.
Zanim zostanie uruchomiona produkcja
Polskie firmy produkujące tablety, wbrew obiegowej opinii, same projektują lub zlecają ten proces wyspecjalizowanym jednostkom. Każda z nich, zanim przystąpi do tego etapu, dokonuje wnikliwych analiz rynkowych, co pozwoli trafić produktom do odpowiedniej grupy docelowej.
Źródło: Thinkstock

Projektowanie smartfonów i tabletów w firmie Kruger&Matz to wieloetapowy proces. Ich produkty są efektem współpracy polskich inżynierów i producentów z rynku azjatyckiego. – Fabryki dalekowschodnie produkują dla nas wyroby, które są unikalne i tworzone pod nasze wymagania i zamówienia. Nie są to tylko ich opracowania sygnowane logotypem naszej marki – tłumaczy Michał Leszek, dyrektor marketingu Kruger&Matz. Firma definiuje wszelkie założenia techniczne dopóty, dopóki nie otrzyma produktu w pełni spełniającego jej oczekiwania. Dopiero wtedy uruchamiana jest linia produkcyjna.
Z kolei firma Modecom w fazie projektowej wybiera dostarczycieli komponentów oraz definiuje wzornictwo. Równolegle opracowywany jest system operacyjny, za który odpowiada dział programistów przedsiębiorstwa. Gdy powstanie już prototyp – jest on dokładnie analizowany i testowany w laboratoriach. Firma deklaruje, że przywiązuje bardzo dużą uwagę do kontroli jakości. – Testom jakościowo-wytrzymałościowym poddawane są zarówno wszystkie wykorzystywane komponenty, jak również gotowe urządzenia, zarówno w fabryce, jak i w dziale jakości w Polsce – zwraca uwagę Krzysztof Wójciak, dyrektor zarządzający Modecom.
GoClever projektuje większość swoich urządzeń w polskim biurze oraz w Shenzhen pod kierunkiem europejskich ekspertów, gdzie posiada leasingowaną linię produkcyjną. Projektowany jest schemat płyty głównej, system operacyjny oraz obudowa.
Projekt gotowy? Produkcja start!
W Kruger&Matz tablet powstaje w 30 dni. Obejmuje to okres od zamówienia podzespołów do złożenia produktu. Sprzęt testowany jest kilka razy w trakcie produkcji i jeszcze raz po opuszczeniu linii produkcyjnej. Warto zaznaczyć, że przy tym etapie za granicą nie pracuje żaden oddelegowany Polak, ponieważ finalne przygotowanie systemów i elementów urządzeń odbywa się w Polsce.
Produkcja tabletów Modecom od momentu wejścia na linię produkcyjną do zapakowania trwa zaledwie 10 minut. W deklarowanej przez siebie trosce o jakość, firma wysyła na Wschód polskich inżynierów do kontroli i nadzoru linii produkcyjnej. W fazie produkcji każda sztuka produktu jest wielokrotnie kontrolowana na różnych jej etapach. Zwieńczeniem jest test bezpośrednio w polskim dziale kontroli jakości.
GoClever wyróżnił w swojej odpowiedzi takie etapy produkcji jak: produkcja płyty głównej, montaż produktu z poszczególnych elementów, a także instalacja oprogramowania systemowego oraz testowanie i kontrola jakości.
Każdy z producentów wysyła gotowy produkt do Polski drogą lotniczą lub morską, w zależności od potrzeb.
Polskie firmy odpierają zarzuty: „nasze tablety są polskie!”
Jeśli odnieść się bezpośrednio do zarzutów przytoczonych na wstępie – prawdą jest, że polskie tablety (podobnie zresztą jak wiele innych produktów elektronicznych) powstają na tańszych jeśli chodzi o koszty pracy rynkach wschodnich. Trzeba jednak pamiętać, że z podzespołów i fabryk chińskich producentów korzystają nie tylko polskie firmy, ale i światowi giganci elektroniki.
– Nie zmienimy faktu, że to Chiny stanowią dziś centrum światowej elektroniki i to tam produkują wszyscy, nawet najwięksi producenci, często wspierając się między sobą – komentuje Leszek z Kruger&Matz. – Z naszej strony gratuluję wszystkim polskim firmom, które produkują różne fajne produkty i są w stanie z powodzeniem wprowadzać je na nasz rynek, jak również eksportować do krajów unijnych i poza obszary UE.
– Wszyscy wiedzą przecież , że cała światowa produkcja elektroniki nawet najbardziej uznanych marek produkuje sprzęt w Azji, korzystając z doświadczenia i technologii również naszych wieloletnich partnerów – dodaje dyrektor Modecom.
Mateusz Gawin



























































