Jastrzębska Spółka Węglowa pracuje nad przywróceniem bazowego poziomu wydobycia przez odwrócenie skutków ostatnich zdarzeń i katastrof - mówili w środę przedstawiciele jej zarządu. Analizowane są inwestycje udostępniające nowe pokłady.


We wtorek JSW przedstawiła wyniki za I kw. 2024 r. Spółka zanotowała 9,7 mln zł straty netto, wskaźnik EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację i odpisy na aktywa niefinansowe) za I kwartał wyniósł 532,1 mln zł, przychody ze sprzedaży 3,415 mld zł, a zysk brutto ze sprzedaży 298,1 mln zł.
W I kw. br. spółka wyprodukowała 3 mln 122,9 tys. ton węgla, wobec 3 mln 388,5 tys. ton w IV kw. 2023 r. (spadek o 7,5 proc.). W tym produkcja węgla koksowego, na którego produkcji koncentruje się JSW, wyniosła 2 mln 659,3 tys. ton, a energetycznego 722,8 tys. ton; w IV kw. 2023 r. było to odpowiednio 2 mln 689,8 tys. ton i 698,7 tys. ton.
Podczas środowej konferencji wynikowej prezes JSW Ryszard Janta deklarował m.in., że nowy zarząd koncentruje się w obszarze wydobycia nad przywróceniem jego bazowego poziomu poprzez odwrócenie skutków zdarzeń i katastrof, które bardzo istotnie przełożyły się na zdolność produkcyjną w ostatnich kwartałach. Chodzi m.in. o skutki pożarów w kopalni Pniówek w grudniu 2023 r. i Budryk w kwietniu br.
Nowy szef JSW nawiązał też do problemów - przede wszystkim geologicznych - z uruchomieniem udostępnianego od kilku lat obszaru górniczego Bzie (obecnie w oparciu o kopalnię wieloruchową Borynia-Zofiówka-Bzie). „Przed nami kierunkowe decyzje w zakresie modelu wydobywczego dla obszaru Bzie. Obecnie czekamy na wyniki ekspertyz w tym zakresie” - wyjaśnił.

„Równolegle analizujemy możliwość zwiększenia poziomu produkcji poprzez uruchomienie inwestycji udostępniających nowe pokłady” - poinformował Janta.
Wiceprezes ds. technicznych i operacyjnych Adam Rozmus wyjaśniał, że zmniejszenie produkcji kwartał do kwartału wynikało przede wszystkim z utrudnień natury górniczo-geologicznej w kontekście trudnej tektoniki złoża w kopalni Borynia oraz konieczności prowadzenia profilaktyki metanowej w kopalni Pniówek.
Rozmus mówił, że liczba eksploatowanych ścian w ciągu roku jest zmienna - na koniec tego roku będzie to od 19 do 27. Zastrzegł, że zależy to od zagrożeń naturalnych, warunków górniczo-geologicznych, usprzętowienia i czynnika ludzkiego.
Rozmus dodał, że pożar w Pniówku spowodował wyłączenie dwóch frontów ścianowych, co przełożyło się na odnotowany spadek wydobycia. Odpowiadając na pytanie o obecną sytuację poinformował, że akcja w rejonie eksploatowanej ściany M10 zakończyła się pasywnym gaszeniem pożaru poprzez otamowanie szeregu wyrobisk i podawanie gazdów inertnych (wypychających z rejonu tlen).
„Prowadzimy bieżącą analizę składu gazów z pola pożarowego. Cyklicznie odbywają się spotkania zespołu ds. zwalczania zagrożenia pożarowego poszerzonego o rzeczoznawców w tej dziedzinie; ostatnie miało miejsce 14 maja. Na podstawie analizy gazów z pola pożarowego podjęto decyzję o braku możliwości wejścia (w ten rejon)” - zrelacjonował wiceprezes.
„Oczywiście podejmujemy działania intensyfikujące dotyczące inertyzacji (atmosfery w otamowanych wyrobiskach - PAP), ale również podejmujemy działania niestandardowe, mające na celu odebranie temperatury bezpośrednio z miejsca prawdopodobnego wystąpienia pożaru” - wyjaśnił.
W sesji pytań Rozmus wskazywał, że wydobycie w JSW jest prowadzone w środowiskach zagrożeń skojarzonych o najwyższych kategoriach i priorytetem dla spółki jest zapewnienie załogom bezpieczeństwa.
Wiceprezes powtórzył deklarację prezesa, że priorytetem jest odbudowa frontów eksploatacyjnych, które trzeba było przemodelować ze względu na zdarzenia w kopalni Pniówek oraz Budryk. Stwierdził, że prowadzone są „działania dotyczące terminowego uruchamiania przemodelowanych frontów” i tym samym „optymalizacja wykorzystania zarówno usprzętowienia w aspekcie warunków techniczno-górniczych jak i załóg pracujących na poszczególnych kopalniach”.
Przed miesiącem na konferencji wynikowej za cały 2023 r. Rozmus oceniał, że produkcja węgla w JSW w br. może wynieść ok. 13,5 mln ton, zaznaczając, że nie są to oficjalne prognozy spółki. Wcześniej JSW podawała, że spodziewa się wyprodukować w tym roku 14 mln ton węgla.(PAP)
mtb/ pad/


























































