Były dyrektor JP Morgan Jes Staley został pozwany przez bank. Powodem były jego powiązania z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, a raczej ich ukrywanie. Czy tym sposobem oddali od siebie podejrzenia?


Gigant z Wall Street twierdzi, że Jes Staley nie ujawnił potencjalnie szkodliwych powiązań, jakie miał ze zmarłym finansistą skazanym m.in. za czyny pedofilskie. JP Morgan w pozwach zarzuca swojemu byłemu dyrektorowi, że "osobiście obserwował" Epsteina, który wykorzystywał kobiety-ofiary handlu ludźmi i "spędzał czas z młodymi dziewczynami" (do pozwu bank dołączył m.in. prywatną korespondencję między panami, w której znajdowały się jednoznaczne zdjęcia).
Co więcej, w latach od 2006 do 2013 Staley miał chronić Epsteina, a co za tym idzie, bank kontynuował swoją współpracę z finansistą poprzez pomijanie istotnych informacji i składania fałszywych oświadczeń podczas procesu - informuje "The Wall Street Journal". W tym czasie najpierw pełnił stanowisko dyrektora naczelnego banku ds. zarządzania aktywami, a do jego obowiązków należała obsługa bogatych klientów, w tym Epsteina, a od 2009 roku kierował bankowością korporacyjną i inwestycyjną. Swojego czasu był także postrzegany jako następca dyrektora generalnego Jamiego Dimona.
JP Morgan domaga się także zwrotu wynagrodzenia wypłaconego w ciągu ośmiu lat Staleyowi. To okres, w którym wiedział o przestępstwach Epsteina. "Przedkładał on swoje interesy nad interesy banku" - napisano w pozwie. Te same argumenty powtórzono w sądzie federalnym na Manhattanie.
BBC News poprosiło prawnika finansisty o komentarz, jednak ten odmówił. Wcześniej sam Staley charakteryzował swój związek z Epsteinem jako "profesjonalny". Innym razem mówił, że się z nim przyjaźnił, ale nie wiedział o jego rzekomych zbrodniach. Staley ustąpił ze stanowiska naczelnego dyrektora brytyjskiego banku Barclays w listopadzie 2021 roku po dochodzeniu w sprawie jego powiązań z Epsteinem.

JP Morgan tymi oskarżeniami chce zabezpieczyć się przed wniesionym już pozwem anonimowej kobiety przeciwko bankowi, która oskarża jego "potężnego dyrektora finansowego" o napaść seksualną. Wcześniej twierdziła ona, że JP Morgan miał pomagać Epsteinowi w handlu kobietami i innych przestępstwach poprzez przesyłanie za ten proceder pieniędzy. Kobieta żąda od banku odszkodowania. Wnosząc swoje oskarżenia wobec byłego dyrektora, instytucja chce przerzucić odpowiedzialność wypłaty pieniędzy na Staleya.





























































