Bank Izraela zaskoczył wczoraj inwestorów podejmując decyzję o obniżeniu stóp procentowych poza wyznaczonym harmonogramem posiedzeń. Chociaż według szefa BoI, działanie takie ma na celu ochronę krajowej gospodarki, to tajemnicą poliszynela jest to, że Izrael został kolejnym uczestnikiem globalnej wojny walutowej.
![]() | » Banki centralne kupują akcje |
Decyzją Centralnego Banku Izraela, podstawowa stopa procentowa w Izraelu została obniżona wczoraj z 1,75% do 1,5%. Była to pierwsza od upadku Lehman Brothers w 2008r. obniżka izraelskich stóp procentowych uchwalona poza harmonogramem.
Oficjalnie podjęcie takiego kroku spowodowane było gwałtownym umocnieniem szekla w ciągu ostatniego kwartału izraelska waluta zyskała do dolara 5,4%. Według Stanleya Fishera, szefa Centralnego Banku Izraela, jednym z powodów powodem umocnienia się szekla było zwiększenie wydobycia gazu ziemnego.
- Zasoby gazu naturalnego są błogosławieństwem dla izraelskiej gospodarki. Jednakże międzynarodowe doświadczenia sugerują, że zasoby surowców naturalnych mogą mieć negatywne skutki – mowa o tzw. „chorobie holenderskiej” - powiedział Fisher podczas wczorajszej konferencji prasowej.
![]() | » G7 daje Japonii zielone światło |
Termin „choroba holenderska” ukuł tygodnik "The Economist", opisując gospodarcze konsekwencje odkrycia w latach 60. dużych złóż gazu ziemnego w Holandii. Jednym ze zjawisk towarzyszących wydobyciu surowców jest duży napływ walut zagranicznych. To z kolei prowadzi do umocnienia waluty lokalnej i odbiera szansę na osiągnięcie przewagi wynikającej z jej sukcesywnego osłabiania, co jest stałą praktyką uczestników wojen walutowych.
Chcąc zapobiec dalszemu umacnianiu się szekla, izraelski bank centralny zapowiedział dodatkowo, że w ciągu następnych lat zamierza być aktywnym graczem na międzynarodowym rynku walutowym.
- Pozyskane w ten sposób rezerwy walutowe będą inwestowane w długoterminowe aktywa z wysokimi oczekiwanymi stopami zwrotu – powiedział Fisher.
![]() | » Australia przystępuje do wojen walutowych |
Od marca ubiegłego roku BoI inwestuje m.in. w amerykańskie akcje. W portfelu izraelskiego banku centralnego znalazły się m.in. akcje Applea. Kilka tygodni temu władze monetarne Izraela zapowiedział zwiększenie portfela akcyjnego o 100%, do poziomu 4,5 mld dolarów.
Izrael jest kolejnym państwem, który w ciągu ostatnich kilku tygodni obniżył stopy procentowe. Wcześniej na podobny krok zdecydowały się m.in. Korea Południowa, Australia, Indie, Wietnam,, Węgry, a także Polska i strefa euro. Jak wyliczył Bank of America, od czerwca 2007 banki centralne na całym świecie obniżały podstawowe stopy procentowe ponad 500 razy.
Michał Żuławiński
Bankier.pl



































































