REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Iran: Nie dążymy do uzyskania bomby atomowej, ale nie zrezygnujemy z uranu

2026-06-21 12:28
publikacja
2026-06-21 12:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Irański prezydent Masud Pezeszkian oświadczył w niedzielę, że Iran nie dąży do uzyskania broni jądrowej, ale jednocześnie nie zrezygnuje ze wzbogacania uranu. Stwierdzenie to padło przed rozmowami delegacji Iranu i USA zaplanowanymi na popołudnie w Szwajcarii.

Iran: Nie dążymy do uzyskania bomby atomowej, ale nie zrezygnujemy z uranu
Iran: Nie dążymy do uzyskania bomby atomowej, ale nie zrezygnujemy z uranu
fot. Matrix Images / Gent Shkullaku / / FORUM

W wypowiedzi zamieszczonej na oficjalnej stronie internetowej prezydenta, Pezeszkian poinformował, że Iran „może oświadczyć na piśmie, że nie ma zamiaru budować bomby (atomowej – PAP)”.

„Nie zrezygnujemy jednak z naszego prawa do wzbogacania uranu” – dodał, zaznaczając, że Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT), którego Iran jest sygnatariuszem, gwarantuje prawo do wykorzystywania uranu do celów cywilnych.

W niedzielę w szwajcarskim kurorcie Buergenstock mają odbyć się rozmowy między USA a Iranem w sprawie trwałego zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie. Strona amerykańska zapowiedziała, że spotkanie ma dotyczyć irańskiego programu nuklearnego.

Rzecznik irańskiego MSZ poinformował w niedzielę, że głównym tematem jednodniowych rozmów w Szwajcarii będzie konflikt w Libanie pomiędzy Izraelem a Hezbollahem. Jak podkreślił, „żadne porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi nie jest możliwe bez pokoju w Libanie”. Według irańskiej państwowej agencji informacyjnej IRNA, podczas negocjacji poruszona ma być także kwestia udostępnienia zamrożonych aktywów Iranu i wydania licencji na sprzedaż irańskiej ropy naftowej.

Wakacje na giełdzie

Na czele amerykańskiej delegacji stanął wiceprezydent J.D. Vance, któremu towarzyszą specjalny wysłannik USA ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff i Jared Kushner, specjalny wysłannik ds. misji pokojowych i zięć prezydenta Donalda Trumpa.

W skład irańskiej delegacji wchodzą m.in. główny negocjator i przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Ali Bagheri Kani oraz szef banku centralnego Abdolnaser Hemati.

W rozmowach w roli mediatorów wezmą także udział premier Pakistanu Shehbaz Sharif, szef sztabu generalnego pakistańskiej armii, generał Asim Munir, oraz delegacja z Kataru.

Prezydent USA Donald Trump i prezydent Iranu Masud Pezeszkian podpisali 18 czerwca 2026 r. wstępne porozumienie, które przewiduje m.in. natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz oraz zakończenie amerykańskiej blokady irańskich portów.

Porozumienie stanowi, że statki handlowe mogą przepływać przez cieśninę Ormuz bez opłat przez 60 dni, ale nie wyklucza przyszłych opłat nakładanych przez Iran. W dokumencie zapowiedziano rozpoczęcie negocjacji na temat irańskiego programu atomowego, zniesienie wszelkich sankcji i odblokowanie irańskich aktywów oraz rozpoczęcie oszacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu.

Izrael oraz Hezbollah nie są sygnatariuszami tego porozumienia. Amerykańscy urzędnicy przekazali portalowi Axios, że obie strony zgodziły się w piątek na rozejm. W piątek prezydent USA Donald Trump przekazał w rozmowie telefonicznej ze stacją NBC News, że rozmawiał z przedstawicielami Izraela i prosił ich o zgodę na zawieszenie broni z Hezbollahem.

Mimo trwającego rozejmu w sobotę doszło do izraelskich ataków na południową część Libanu. Jak podała w niedzielę agencja AP, w pierwszych dniach po zawarciu porozumienie między USA i Iranem zginęło 47 osób w Libanie, a także czterech izraelskich żołnierzy.

Wojska USA i Izraela rozpoczęły wojnę z Iranem 28 lutego 2026 r. przeprowadzając zmasowany atak lotniczy i rakietowy. Naloty objęły irańskie obiekty wojskowe, rządowe oraz infrastrukturę strategiczną. Władze Teheranu natychmiast rozpoczęły operację odwetową wystrzeliwując drony oraz rakiety w kierunku Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych w regionie Zatoki Perskiej. (PAP)

mzb/ sp/

arch.

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
jan888
Niech najpierw Izrael odda swoją, nielegalnie wyprodukowaną, broń atomową - od tego powinny się zaczynać wszelkie warunki i negocjacje.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
marianpazdzioch
Wania, a Polska powinna mieć taką broń?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
miketheripper
Ty też nie, po prostu słabo manipulujesz.
majkel0707
Jak już będą mieli ...to wysłać wiadomo gdzie ....świat podziękuję.
pstrzezek
Przykład wcześniej Ukrainy a obecnie Iranu pokazuje że dobrowolne rozbrojenie to najgorsza możliwa decyzja w obliczu 'przyjaźni' ze strony USA czy Rosji.
majkel0707
Może?
Przykład Ukrainy....może gdyby nie to.
Tysiące mieszkańców wschodniej Ukrainy.
Którzy głosowali inaczej niźli życzyli sobie tego banderowcy.
Spotkał by tam sam los , co Polaków na Wołyniu?
Wydarzenia w Odessie były preludium .
miketheripper
Dochodzę do wniosku, że to jest bardziej problem komunikacji miedzy USA a Izraelem, a Iran jest atakowany niejako rykoszetem.
miketheripper
I jeśli mam rację, to zmasowany atak rakietowy USA na Izrael by uspokoił sytuację w regionie w jeden dzień.

Powiązane: Iran-USA - rozmowy o porozumieniu nuklearnym

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki