REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestycje w mleczarstwie - Inwestować trzeba z głową

2011-09-01 17:13
publikacja
2011-09-01 17:13
Polskie mleczarstwo mocno inwestuje. Warto jednak zadać pytanie, czy mleczarnie robią rozsądnie, wydając pieniądze głównie na rozwój mocy produkcyjnych?

W wyniku przekształceń własnościowych wykształciła się grupa silnych firm mleczarskich, zarówno prywatnych, jak i spółdzielczych. Proces restrukturyzacji branży spowodował, że zmniejszyła się liczba przedsiębiorstw, a jednocześnie wzrosła ilość przerabianego mleka przez pojedynczą firmę. W latach 2003-09 średni przerób surowca na przedsiębiorstwo wzrósł z 25,5 do 43 tys. ton. Jak podkreśla Joanna Nowak, prezes firmy analitycznej Infodome, polskie mleczarstwo ma obecnie podobną strukturę wartości produkcji i strukturę wykorzystania surowca, jak mleczarstwo niemieckie. W tym kontekście modernizację sektora należy uznać za duży sukces. Przykłady inwestycji

Modernizacja przedsiębiorstw dotyczyła przede wszystkim inwestycji w nowoczesne linie produkcyjne. Z deklarowanych planów i zamierzeń inwestycyjnych na rok 2011 wynika, iż branża nadal koncentruje się na rozwijaniu mocy produkcyjnych.

Przykładowo, Spółdzielcza Mleczarnia Spomlek z Radzynia Podlaskiego wydała ponad 6 mln zł na modernizację zakładu produkcyjnego w Młynarach, należącego wcześniej do przejętej Elbląskiej Spółdzielni Mleczarskiej (ESM). Od przejęcia zakładu w ubiegłym roku, spółdzielnia mocno zainwestowała w produkcję serów. Dzięki nowemu wyposażeniu, jego moce wytwórcze wzrosną do 15 ton sera na dobę.

Polmlek zamierza przeznaczyć w tym roku ok. 35 mln zł m.in. na zakup nowoczesnej linii do produkcji fermentowanych napojów mlecznych, unowocześnienie i zwiększenie wydajności linii do produkcji twarogów oraz wybudowanie kolejnej hali w Lidzbarku Warmińskim.

GK Mlekovita przeznaczy w 2011 r. na inwestycje kwotę 80 mln zł. - Będą to środki na rozwój bazy produkcyjnej i produktowej, handel hurtowy i detaliczny, ochronę środowiska naturalnego i infrastrukturę wewnętrzną - mówi Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity. Spółdzielnia planuje inwestycje w rozwój bazy produkcyjnej i produktowej, w tym uruchomienie dwóch nowych Fabryk Produktów Fermentowanych w Wysokiem Mazowieckiem i w Lubawie, zwiększenie o 50 proc. zdolności produkcyjnych w Fabryce Maseł i Produktów Tłuszczowych oraz zwiększenie zdolności przerobowych w nowej fabryce konfekcjonowania sera poprzez zakup nowych linii pakujących do 240 ton/dobę.

Edmund Borawski, prezes Mlekpolu zapowiada, że na wdrażanie nowych technologii i rozwój procesów technologicznych wyda w tym roku ok. 100 mln zł. Podobną kwotę spółdzielnia zainwestowała w roku 2010. - Te inwestycje związane się przede wszystkim ze zwiększeniem asortymentu oraz dostosowaniem go do nowych wymagań konsumentów - wyjaśnia Borawski.

Także OSM Łowicz chce rozwijać produkcję.



- W tym roku planujemy na inwestycje wydać około 30-33 mln zł. Za te pieniądze chcemy rozbudować serownie, infrastrukturę magazynową oraz kupić nowe linie produkcyjne. Liczę, że dzięki tym inwestycjom zwiększymy nasze udziały w produkcji serka wiejskiego aż o 50 proc. Rozwijamy przede wszystkim produkcję i sprzedaż galanterii - mówi Jan Dąbrowski, prezes OSM Łowicz.

Przeinwestowanie


Zdaniem Jadwigi Seremak-Bulge, z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie, poważnym problemem polskiego mleczarstwa jest nadmiar mocy produkcyjnych, które obecnie są znacznie większe niż były na początku lat 90., kiedy szacowano je na 12,5 mld l.

- Intensywne inwestowanie, zwłaszcza w modernizację linii technologicznych, niepołączone z niezbędną restrukturyzacją doprowadziło do znacznego zwiększenia potencjału produkcyjnego, który szacowany jest obecnie nawet na ponad 15 mld l.

Jego wykorzystanie w zależności od rodzaju linii technologicznych wynosi od 50 do 70 proc. - mówi Jadwiga Seremak-Bulge. Musi to skutkować wysokimi kosztami majątkowymi.

Ekspert IERiGŻ-u podkreśla, że kolejnym problemem są rozbudowane kanały dystrybucji i wysokie koszty sprzedaży ponoszone przez poszczególne mleczarnie oraz słaba pozycja negocjacyjna wobec szybko koncentrującego się handlu.

Spółdzielnie mleczarskie koncentrują się na inwestycjach w proces produkcyjny, a więc nowych maszynach i liniach przetwórczych, sprawnie wykorzystując w tym celu środki własne i dofinansowania unijne. - Jest to oczywiście niezbędne dla jakości produkcji, ale same nowe linie produkcyjne nie spowodują wzrostu zysku dla rolników i udziałowców spółdzielni. Zbyt mało obserwujemy inwestycji w nowoczesne zarządzanie, w tym w systemy informatyczne oraz w innowacyjne, wysokomarżowe, nowe produkty. Odpowiednie aplikacje analityczne pozwoliłyby spółdzielniom i firmom mleczarskim lepiej ocenić kierunki rozwoju i rentowność poszczególnych linii produktowych. W tym kierunku powinno dążyć myślenie inwestycyjne w tej branży - uważa Robert Małyszka, menedżer ds. kluczowych klientów SAP Polska.

- Przed branżą mleczarską stoją wyzwania związane z podnoszeniem rentowności i efektywności produkcji, usprawnieniem zarządzania relacjami z dostawcami czy optymalizacją dystrybucji i sprzedaży. We wszystkich tych obszarach nowoczesne aplikacje biznesowe mogą znacząco podnieść jakość zarządzania i zwiększać korzyści dla udziałowców. Dostrzegły to koncerny takie jak Danone, Arla Foods, Hochland, Mueller i wiele innych, które od lat wykorzystują rozwiązania SAP, aby optymalizować procesy zarządcze. Spośród polskich mleczarni z podobnych rozwiązań korzysta SM Mlekpol i SM Rotr z Rypina.

To pokazuje, że wysokiej klasy systemy IT mogą wykorzystywać także rodzime spółdzielnie - dodaje Robert Małyszka.

Polska nie jest łatwym rynkiem dla przedsiębiorców. - Mleczarstwo może napotkać bariery inwestycyjne typowe dla innych branż. Pierwszą z nich jest wybór właściwego oprogramowania oraz usługi wdrożeniowej. Drugą może być kwestia migracji danych ze starego systemu do nowego. Inną barierę może stanowić konieczność implementacji w systemach standardowych, pewnych specyficznych procesów związanych z produkcją żywności.

Chodzi np. o przestrzeganie zaleceń co do trwałości produktów - mówi Paweł Przedpełski, dyrektor sprzedaży Sage. Natomiast przedstawiciel firmy SAP zwraca uwagę, iż rozdrobnienie rynku mleczarskiego powoduje, że inwestycje na dużą skalę, czy to w systemy informatyczne, czy też w instalacje produkcyjne są stosunkowo nieliczne. Według Jarosława Wieczorka z firmy Packo Inox nv., największym problemem wstrzymującym modernizację mleczarstwa jest brak decyzyjności, opieszałość i niefrasobliwość urzędnicza.

- Ze wszystkich barier, ograniczających i utrudniających inwestycje w sektor mleczarski, najbardziej uciążliwe są problemy biurokratyczne - ocenia Wieczorek.

Kierunki inwestycji


- Wraz z przewidywaną konsolidacją rynku sytuacja w zakresie decyzji o dużych inwestycjach będzie się zmieniać. Problematycznym obszarem są priorytety ekonomiczne, które w spółdzielni mleczarskiej mogą być inne niż w firmie czysto komercyjnej. Wyzwaniem dla spółdzielni mleczarskich jest opracowanie i realizacja długofalowych strategii biznesowych z uwzględnieniem nakładów inwestycyjnych, w tym inwestycji w stałe podnoszenie jakości zarządzania poprzez zastosowanie systemów ERP i analitycznych - uważa Robert Małyszka.

Natomiast prezes firmy Euro-Pan uważa, że dobra koniunktura, jaka panuje w przemyśle mleczarskim, przyspieszy inwestycje i zwiększy ich wartość. - Moim zdaniem, rok 2011 przyniesie dalszy gwałtowny wzrost inwestycji w przemyśle mleczarskim.

Tempo inwestycji jest związane z intensyfikacją procesu konsolidacji, jak również specjalizacji, a co za tym idzie - szybkim wzrostem skali produkcji w poszczególnych zakładach. Wydaje się, że duży wpływ na poziom i tempo inwestycji ma także wykorzystanie funduszy europejskich - mówi Mieczysław Pankiewicz, prezes Euro-Pan. Jego zdaniem, główne kierunki rozwoju rynku urządzeń dla mleczarstwa to inwestycje w proces przetwórstwa mleka, ale również nowoczesne linie pakujące wraz z kartonowaniem i paletyzacją. Potrzebna strategia

Bez długofalowej strategii działania polskim mleczarniom będzie trudno wytrzymać rosnącą konkurencję zagranicznych koncernów. Nie pomogą w tym najnowocześniejsze linie technologiczne. W 2008 r., podczas I Forum Rynku Spożywczego, Edward Bajko, prezes SM Spomlek mówił: "Poziom technologiczny polskich mleczarni nie odbiega od zakładów na zachodzie Europy. Problem polega w niewłaściwym ukierunkowaniu aktywności. Zbyt mało uwagi jest poświęcane rynkowi. Wszyscy inwestują w nowe linie produkcyjne, a mało kto w IT, nowoczesną dystrybucję, logistykę czy marketing". Mimo upływu kilku lat, jak widać, niewiele się zmieniło.

Roman Wieczorkiewicz

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki