REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestycja w okresie wysokiej inflacji

Piotr Lonczak2011-05-13 06:02
publikacja
2011-05-13 06:02
Dodaj Bankier.pl w Google
Nadchodzące kwartały będą okresem znacznego wzrostu cen. Inflacja tworzy wrażenie wysokich zysków, których charakter jest jednak ulotny. Zniekształcony wynik finansowy przedsiębiorstwa prowadzi do błędnych decyzji inwestycyjnych. Decydując się na inwestycję w okresie wysokiej inflacji, należy dokładnie przyjrzeć się wynikom przedstawianym przez spółkę.

Wzrost cen na rynku sprawia, że zyski zrealizowane na zapasach tworzą wrażenie znakomitej sytuacji panującej w spółce. Również zaniżanie odpisów amortyzacyjnych tworzy iluzję wysokich zysków. Z drugiej strony wzrost cen zwiększa presję kosztów. Konieczność podniesienia cen dla końcowego odbiorcy wiąże się ze spadkiem popytu na produkty i usługi oferowane przez przedsiębiorstwo. Z tego powodu zyski osiągnięte dzięki inflacji topnieją równie szybko, jak się pojawiają.

Wpływ amortyzacji na wynik finansowy


Wybierając spółkę, należy zwrócić uwagę na wysokość odpisów amortyzacyjnych. Jeśli przedsiębiorstwo dąży do uzyskania wysokiego zysku, zaniżając wysokość odpisów amortyzacyjnych, będzie miała trudności z utrzymaniem potencjału wytwórczego w przyszłości. Taka spółka nie gwarantuje stabilnego poziomu zysków.

W okresie wysokiej inflacji odpisy amortyzacyjne nie nadążają za wzrostem cen. Jest tak ze względu na przepisy regulujące księgowość, które nie pozwalają na uwzględnienie zmian cen na rynku, gdyż opierają się na koszcie historycznym. Tym samym przedsiębiorstwa, mimo że osiągają księgowe zyski, mogą konsumować kapitał. Aby utrzymać potencjał produkcyjny, przedsiębiorstwo musi zachowywać część zysku.

Chcesz zarabiać na giełdzie? » Załóż rachunek inwestycyjny


Przykładem może być zakup maszyny, która amortyzuje się w ciągu pięciu lat. Przez ten okres przedsiębiorstwo gromadzi środki, aby zastąpić zużyte wyposażenie. Jednakże opierając się na koszcie historycznym, po jakim maszyna została zakupiona, nie uwzględnia się wzrostu cen na rynku. Tym samym odpisy amortyzacyjne nie są wystarczające, aby po pięciu latach uzupełnić zużytą maszynę. Zyski osiągnięte w tym czasie należałoby pomniejszyć o koszt uwzględniający zastąpienie zużytej maszyny, gdyż tylko to pozwoli na kontynuowanie działalności w przyszłości. Przedsiębiorstwa powinny zachowywać część zysku netto z myślą o uzupełnieniu zużytego wyposażenia.

Pomocnym przy określeniu polityki stosowanej przez daną spółkę jest wskaźnik zysku zatrzymanego. Zysk zatrzymany jest częścią zysku netto wypracowanego przez spółkę, która nie została przeznaczona na wypłatę dla akcjonariuszy, lecz została zatrzymana z myślą o reinwestycji. Wysoki poziom tego wskaźnika sugeruje, że spółka troszczy się o odpowiedni poziom odpisów amortyzacyjnych.

Wycena zapasów a inflacja


W okresach wysokiej inflacji na wynik finansowy w bardzo dużym stopniu wpływa metoda wyceny zapasów. Zastosowanie metody FIFO (first in, first out) prowadzi do zawyżenia zysków przedsiębiorstw. Metoda FIFO nie odnosi obecnych kosztów do bieżących przychodów. Przyjęcie takiego sposobu wyceny skutkuje dodaniem zysków zrealizowanych na zapasach do zysku operacyjnego.

Znaczna część zysków przedsiębiorstw stosujących metodę FIFO może być zyskiem na zapasach. Wraz z koniecznością odtworzenia zapasów zysk będzie systematycznie malał. Zysk osiągany w ten sposób nie ma ugruntowania w stabilnym popycie na produkty przedsiębiorstwa, lecz jest efektem znaczącego wzrostu cen w gospodarce. W tym kontekście warto przyglądać się zyskom wypracowywanym przez spółki działające w sektorach, w których wzrost cen jest największy. W ostatnim czasie były to spółki górnicze i paliwowe.

czarno na bialym W okresie wysokiej inflacji podejściem bliższym rzeczywistości jest metoda LIFO (last in, first out). Przyjęcie takiej metody wyceny odnosi bieżące przychody do bieżących kosztów. Zastosowanie tej metody skutkuje niższym zyskiem wypracowanym przez przedsiębiorstwo w okresie wysokiej inflacji, jednakże daje większą szansę na to, że zyski będą stabilne w przyszłości.

Warto też sprawdzić metodę wyceny zapasów w przedsiębiorstwie. Uzyskanie odpowiednich danych jest często pracochłonne, jednakże może uchronić inwestora przed ulegnięciem złudzeniu wysokich zysków raportowanych przez spółkę, które w przyszłości mogą bardzo szybko stopnieć. W ostatnich tygodniach PKN Orlen pochwalił się zyskiem 1,1 mld złotych osiągniętym w pierwszym kwartale. Jednakże po uwzględnieniu „efektu LIFO”, czyli oczyszczeniu wyniku o wpływ wzrostu cen ropy, wynik finansowy zmalał do zaledwie 154 mln złotych.

Stabilny popyt na produkty i usługi


Przy wyborze spółki należy zbadać rynek, na którym ona działa. Istotne jest, aby pozycja wybranego przedsiębiorstwa była stosunkowo stabilna. Sprzedaż towarów lub usług powinna rosnąć zarówno w ujęciu nominalnym, jak i realnym. Zbadanie tego drugiego parametru jest pracochłonne, gdyż trudno uzyskać odpowiednie dane. Dlatego wybór odpowiedniej spółki wymaga dogłębnego zbadania sektora.

Stabilny popyt na ofertę spółki gwarantuje możliwość podniesienia cen produktów i usług bez obawy o znaczący spadek sprzedaży. Tym samym przedsiębiorstwo może sprostać okresowi inflacyjnego wzrostu kosztów bez zagrożenia drastycznym spadkiem zysków. Warren Buffet określa tę cechę jako pricing power. Przedsiębiorstwo spełniające powyższe kryteria oferuje produkty o wyjątkowo wysokiej jakości bądź produkty unikatowe. Z tego powodu nie musi obawiać się o rywalizację cenową ze strony bezpośrednich konkurentów.

Stopień finansowania kapitałem własnym


W kontekście wysokiej inflacji dużego znaczenia nabierają działania banków centralnych. W okresie wzrostu cen władze monetarne z reguły decydują się na podwyżki stóp procentowych, pogłębiając trudności związane ze wzrostem inflacji. Obsługa zadłużenia stanowi znaczne obciążenie dla przedsiębiorstw. Tymczasem obecnie dobiega końca bezprecedensowy w historii okres skrajnie luźnej polityki pieniężnej oraz rekordowo niskich stóp procentowych. Oznacza to, że wraz ze wzrostem stóp procentowych obciążenia z tytułu kredytów oraz emisji obligacji ulegną zwiększeniu.

Jeżeli przedsiębiorstwo w wysokim stopniu finansuje się kapitałem obcym, to wzrost stóp procentowych znacznie pogorszy wynik finansowy. W skrajnych przypadkach może okazać się zbyt dużym ciężarem do udźwignięcia. Wybierając spółkę, powinno przywiązywać się dużą wagę do stopnia finansowania majątku kapitałem własnym. Im wyższy jest poziom tego wskaźnika, tym większa szansa, że wzrost stóp procentowych nie zdoła zakłócić działalności przedsiębiorstwa.

Cechy spółki odpornej na inflację


Decydując się na inwestycję w okresie wysokiej inflacji, nie można sugerować się jedynie wysokością zysków przedsiębiorstwa. Należy dogłębnie zbadać ich źródło, sprawdzając czy nie są wynikiem zaniżania odpisów amortyzacyjnych. Pomocny do oceny spółki jest wskaźnik zysku zatrzymanego. Mylące bywają zyski zrealizowane na zapasach, które będą znikały wraz z koniecznością odnowienia zapasów. W tym przypadku należy zwracać uwagę na „efekt LIFO”.

Spółka powinna mieć ugruntowaną pozycję, gwarantującą możliwość podniesienia cen produktów bez obawy o spadek popytu na nie. Tym samym wzrost kosztów wywołany inflacją zostałby zrekompensowany przez wyższe przychody. Ostatnią ważną cechą jest rozsądny stopień wykorzystania dźwigni finansowej. Jeśli przedsiębiorstwo finansuje się w dużym stopniu kapitałem obcym, wzrost stóp procentowych w okresie wysokiej inflacji może być dla niej poważnym zagrożeniem. W ocenie pomoże wskaźnik finansowania majątku kapitałem własnym.

Spółka charakteryzująca się powyższymi cechami daje nadzieję na to, że wzrost inflacji nie zakłóci jej prawidłowego funkcjonowania. Zyski takich spółek nie są efektem wzrostu cen i księgowych niedomówień, lecz mają ugruntowanie w stabilnym popycie. Oczywiście nie są to wystarczające kryteria przy wyborze spółki. Pozwalają jednak na odrzucenie przedsiębiorstw obciążonych potencjalnie wyższym ryzykiem.

Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl




Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~heh
kolejnym bańkom spekulacyjnym, żerowaniu na podstawowych potrzebach człowieka i czerpaniu zysków z niczego mówimy stanowcze nie
~a.jeziorski
Podpisuję się pod tym obiema rękoma.
~JanuszG
głupoty
w zieloną energię inwestuja pseudoekonomiści, i stare panny dla których żabki i pieski są ważniejsze od ludzi.
Jakby nie chore unijne przepisy nikt w nią nie inestowałby, dlatego obecnie opłacalna jest energia oparta na węglu. Niedługo UE się o tym przekona i to boleśnie orzegrywając rywalizację nie tylko z Chnami
głupoty
w zieloną energię inwestuja pseudoekonomiści, i stare panny dla których żabki i pieski są ważniejsze od ludzi.
Jakby nie chore unijne przepisy nikt w nią nie inestowałby, dlatego obecnie opłacalna jest energia oparta na węglu. Niedługo UE się o tym przekona i to boleśnie orzegrywając rywalizację nie tylko z Chnami ale i z innymi krajami rozwijajacymi się (Indie, Brazylia) gdzie nie patrzy się na ekologię ale na zysk.
Najlepsza inwestycja w okresie wysokiej inflacji to złoto, dlatego tak rośnie inwestorzy to wiedzą i kupują.
~Aleksander Jeziorski
Który fragment tego co napisałem to głupoty?
Zauważ pewien niuans - twoja inwestycja w złoto jest zależna od koniunktury a moja inwestycja w energię nie jest. Czy hossa czy bessa energia, którą będzie produkowała elektrownia, której jestem udziałowcem będzie coraz droższa. Nie będę tu dokładnie opisywał o co w tym chodzi, bo to
Który fragment tego co napisałem to głupoty?
Zauważ pewien niuans - twoja inwestycja w złoto jest zależna od koniunktury a moja inwestycja w energię nie jest. Czy hossa czy bessa energia, którą będzie produkowała elektrownia, której jestem udziałowcem będzie coraz droższa. Nie będę tu dokładnie opisywał o co w tym chodzi, bo to nie temat o zarabianiu na zielonej energii (jak ktoś chce się dowiedzieć to może do mnie napisać na: aleksander.jeziorski@gmail.com).

Poza tym, że mój biznes jest bezpieczniejszy i bardziej przewidywalny to nie trzeba mieć tyle kapitału jak przy złocie, żeby przyniósł satysfakcjonujące zyski rzędu 20-40% rocznie (NIEZALEŻNIE OD KONIUNKTURY!).

Przeczytaj sobie o złocie:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Slaby-blask-inwestycji-w-zloto-1721783.html
~JanuszG odpowiada ~Aleksander Jeziorski
opłacalność inwestycji w zieloną energię też zależy od koniukturytej, politycznej, zależy od polityki państwa a szczególnie UE, nikt obecnie nie zagwarantuje że obecnie sprawujący władzę w UE euro-socjal-liberałowie utrzymaja władzę, niedługo nadeją zmiany i nikt ani jednego eura nie da dotacji na energię zieloną. A jest ona niekonkurencyja opłacalność inwestycji w zieloną energię też zależy od koniukturytej, politycznej, zależy od polityki państwa a szczególnie UE, nikt obecnie nie zagwarantuje że obecnie sprawujący władzę w UE euro-socjal-liberałowie utrzymaja władzę, niedługo nadeją zmiany i nikt ani jednego eura nie da dotacji na energię zieloną. A jest ona niekonkurencyja dla tradycyjnej, jeszcze musi trochę czsu upłynąć zanim rozwój technologiczny pozwoli jej konkurować (obecnie jest konkurencyjne dzieki dotacjim lub opłata nakładanym na tradycyją) ale ta polityka niedługo się zmieni bo gospodarka europejska przestaje byc konkurencyja, albo nadejdą zmiany albo upadnie.
~a.jeziorski odpowiada ~JanuszG
Projekt "Polityka energetyczna Polski do 2030" Ministerstwa Gospodarki przyjęty w 2009r. zakłada rozwój OZE nie tylko po to żeby zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych, czy dogonić unijne ustalenia.
W przeciwieństwie do innych rozwiniętych krajów w Polsce energetyka jest oparta w ponad 90% na węglu. Rozwój "zielonej
Projekt "Polityka energetyczna Polski do 2030" Ministerstwa Gospodarki przyjęty w 2009r. zakłada rozwój OZE nie tylko po to żeby zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych, czy dogonić unijne ustalenia.
W przeciwieństwie do innych rozwiniętych krajów w Polsce energetyka jest oparta w ponad 90% na węglu. Rozwój "zielonej energii" ma na celu dywersyfikację produkcji energii (tak samo jak budowa elektrowni jądrowych). Poza tym pokłady węgla są ograniczone, a zapotrzebowanie na energię wciąż wzrasta. Jeśli państwo nie zacznie teraz szykować się na deficyty brudnej energii może obudzić się z ręką w nocniku (niestety również naszą ręką).
Więc kto by nie był przy władzy, czy UE będzie czy nie... Zieloną energię będą rozwijać.
~Aleksander Jeziorski
Dlatego tak bardzo opłacalne jest inwestowanie w energetykę odnawialną i czerpanie zysków ze sprzedaży zielonej energii - wciąż rosnące ceny energii, stale rosnący i zapewniony popyt (zapotrzebowanie na energię wciąż wzrasta)...
Do niedawna barierą nie do przejścia była wysokość takiej inwestycji. Teraz są rozwiązania dzięki,
Dlatego tak bardzo opłacalne jest inwestowanie w energetykę odnawialną i czerpanie zysków ze sprzedaży zielonej energii - wciąż rosnące ceny energii, stale rosnący i zapewniony popyt (zapotrzebowanie na energię wciąż wzrasta)...
Do niedawna barierą nie do przejścia była wysokość takiej inwestycji. Teraz są rozwiązania dzięki, którym praktycznie każdy może ochronić się przed inflacją inwestując nieduże pieniądze.
W razie pytań odnośnie ochrony przed inflacją i dobrą inwestycją przez inwestowanie w zieloną energię zapraszam do mailowania: aleksander.jeziorski@gmail.com

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki