REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestorzy typują „niespodziankę” w Hiszpanii

2012-06-08 22:05
publikacja
2012-06-08 22:05
Piątkowe wzrosty na Wall Street były najprawdopodobniej pochodną spekulacji na temat unijnej pomocy dla hiszpańskich banków. Na niewiele zdały się zupełnie niewiarygodne dementi Madrytu – inwestorzy wiedzą swoje i już zaczynają pod to grać.

To był najlepszy w 2012 roku tydzień na nowojorskich giełdach. Trzy główne indeksy odbiły się z najniższych poziomów od stycznia. W ciągu tygodnia S&P500 zyskał 3,7%, Nasdaq wzrósł o 3%, a Dow Jones poszedł w górę o 3,6%.

Piątkowa sesja tylko potwierdziła, że środowy wyskok nie był przypadkowy i że czerwiec może przynieść poważniejsze odbicie. Choć obiektywnych ku temu przesłanej jak na razie brakuje. Z Europy dobiegają dane świadczące o coraz głębszej recesji. Dziś był to spadek niemieckiego eksportu oraz głęboki regres włoskiej produkcji przemysłowej. Słabnąca gospodarka Starego Kontynentu i zwalniający wzrost w Azji odbiły się także na koniunkturze w USA. W kwietniu amerykański eksport był o 0,8% mniejszy niż w marcu. Wartość importu spadła o 1,7% mdm, dzięki czemu deficyt handlowy został zredukowany z 52,6 mld USD do 50 mld USD.

» Hiszpania potrzebuje 40 miliardów euro

Ale dane makro mają w tej chwili drugorzędne znaczenie. Teraz liczy się tylko Hiszpania i losy jej zbankrutowanego sektora bankowego. Przez cały piątek agencje donosiły, że już w sobotę Madryt zwróci się do Unii Europejskiej o bezpośrednie wsparcie dla swoich banków. Choć hiszpańskie władze konsekwentnie zaprzeczały, to nikt im nie uwierzył. Stąd silne wzrosty na madryckiej giełdzie i spektakularna zwyżka na GPW poparta wysokimi obrotami.

Eksperci szacują potrzeby kapitałowe hiszpańskich banków na przynajmniej 50-100 mld euro i taka kwota jest w dyspozycji europejskich polityków. Jeśli wszystko przebiegnie sprawnie i Południowcy z Francuzami przełamią opór Niemców, to jeszcze w trakcie weekendu bankierzy dostaną kolejny wymuszony prezent od podatników. I właśnie pod ten - wciąż dość niepewny scenariusz – grali w piątek amerykańscy inwestorzy.

Pierwszy tydzień czerwca wyraźnie poprawił nastroje na giełdowych parkietach. Po fatalnym maju pojawiły się nadzieje na dłuższe odreagowanie, a w przypadku wsparcia hiszpańskich banków i „ostatecznym rozwiązaniu kwestii greckiej” możliwy jest powrót do giełdowej hossy w Ameryce i zakończenie bessy w Europie.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

 



 

 

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~KIMDZONGKILL
Przy Grecji były takie same zagrywki, kiedy ją po raz setny ratowano. Póżniej były tylko nowe dołki. Teraz będzie tak samo.Sytuacja Hiszpani satje się z każdym dniem coraz gorsza, ale "idiotenhossa" ma swoje prawa. Takie odbicia są charakterystyczne dla bessy
~buba
A po co mam kupować śmiecie tzw.akcje takie coś mam za darmo w kubłach i kontenerach
~frank
straszenie dobiegło końca i można na spokojnie kupować przecenione akcje. Kto skorzystał zarobi w lipcu.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki